Posty

Wyświetlam posty z etykietą Binjamin Netanjahu

Rabin Beck

Zdecydowanie nie należy mylić syjonistów z Żydami. Syjonista nie musi wyznawać judaizmu, ani przynależeć do narodu żydowskiego; są chociażby syjoniści chrześcijańscy, np. Joe Biden czy Tomasz Lis. To po prostu osoba, która popiera państwo Izrael i jego kolonizacyjną politykę w Palestynie, zbrodnię ludobójstwa wliczając. Z kolei nie każdy Żyd jest syjonistą. Nie byli nimi na przykład polscy bundowcy, członkowie przedwojennej żydowskiej partii socjalistycznej (większość zginęła podczas II wojny światowej, do nielicznych ocalałych zaliczał się Marek Edelman). Dziś wśród Żydów też są zagorzali przeciwnicy Izraela i krytycy jego zbrodni. Człowiekiem takim jest chociażby rabin Elhanan Beck (ur. około 1965 roku). Obecnie mieszka w Wielkiej Brytanii i jest jednym z głównych rzeczników antysyjonistycznego, ortodoksyjnego ruchu Neturei Karta UK. Bardzo często występuje na demonstracjach, jak również w mediach, w tym międzynarodowych. I chętnie głosi swoje poglądy, zawsze w sposób merytoryczny...

Faszystowscy piraci atakują

Stało się to, co było w zasadzie pewne od samego początku, zwłaszcza po zeszłorocznych doświadczeniach. Faszystowska – czyli izraelska, oczywiście – marynarka wojenna dokonała ataku na Global Sumud Flotilla, płynącą do Strefy Gazy z pomocą humanitarną. Na wodach międzynarodowych – co oznacza ni mniej, ni więcej akt piractwa morskiego – w okolicach Krety faszystowskie okręty przechwyciły dwadzieścia dwie łodzie Flotylli, uprowadzając sto siedemdziesiąt pięć osób, w tym co najmniej jedną z Polski; ich los jest nieznany. Według dostępnych danych, atak był brutalny, napastnicy stosowali liczne groźby, w tym przy użyciu broni palnej, schwytanych aktywistów traktowano w sposób agresywny i upokarzający. Czyli powtórzyła się sytuacja z zeszłego roku, kiedy do izraelskich pirackich napaści na, wówczas mniej liczną niż obecnie, Global Sumud Flotilla, dochodziło również. Wtedy wśród porwanych także znaleźli się ludzie z Polski, w tym poseł Franciszek Sterczewski. Już zapowiadane są w całej P...

Synagoga w Teheranie

W Teheranie była synagoga Rafi-Nia, gdzie swoje religijne praktyki odbywali tamtejsi Żydzi. Tak, mieszkają oni w Iranie, są jedną z uznanych mniejszości w tym kraju, przysługują im w związku z tym określone prawa i nikt ich tam nie prześladuje. W stolicy mieli nawet swoje miejsce kultu. Mieli, ponieważ synagogi już nie ma; 7 kwietnia została zniszczona. Nie, nie przez reżim ajatollahów, nie przez irańskie wojsko. Spadły na nią izraelskie bomby, skutkiem czego konstrukcja budynku uległa poważnemu uszkodzeniu, a wedle niektórych informacji, całkowitej destrukcji. Czy był to wynik jakiegoś błędu, źle wycelowanego ostrzału? Cóż, nie da się takiej opcji wykluczyć… niemniej jakoś wątpię. Dotychczas wszelkie bombardowania Iranu przeprowadzane przez Izrael i USA były precyzyjnie wymierzone (na przykład w szkołę dla dziewcząt, gdzie zginęło ponad sto osób), za wszystkimi też stał zbrodniczy zamysł. Sądzę zatem, iż tak samo było ze zbombardowaniem synagogi Rafi-Nia. Dlaczego jednak Żydzi mi...

Fałsz o obrończyni

Do osób, wobec których żywię ogromny szacunek, zdecydowanie zalicza się Francesca Albanese. Jest ona pochodzącą z Włoch specjalną sprawozdawczynią ONZ ds. palestyńskich terytoriów okupowanych. Twardo stoi po stronie represjonowanej ludności, głośno mówi o zbrodniach Izraela i nie waha się ujawniać prawdę o popełnianym przez niego ludobójstwie w Strefie Gazy. Nic więc dziwnego, że od dawna już znajduje się na faszystowskim celowniku, również propagandowym. Netanjahu i jego kompani nie mogą jej strawić, toteż ponawiają ataki na nią, głównie przy zastosowaniu hasbary, czyli izraelskiej propagandy faszystowskiej, przesyconej fałszem i mocno odwołującej się do emocji adresatów. Ta uderzyła w Albanese szerokim frontem. Głosi otóż, że w Katarze miała sprawozdawczyni nazwać Izrael „wspólnym wrogiem ludzkości”. Kłamstwo to powtarzają, jak zwykle bezrefleksyjnie, medialne ośrodki na całym w zasadzie Zachodzie. W związku z czym Izrael nazwał Albanese „terrorystką” i (jakżeby inaczej?) „antys...

Zniszczony grób

W Strefie Gazy nieustannie trwa izraelskie ludobójstwo. Ostatnio faszystowski premier Binjamin Netanjahu zakazał działalności na tamtym okupowanym ternie organizacji Lekarze Bez Granic. Chodzi oczywiście o (dalsze) odcinanie mieszkających tam Palestyńczyków od pomocy medycznej; to kolejny element masowej zbrodni, zmierzającej do eksterminacji lokalnej ludności. Nie tylko jednak mordowani są tam ludzie, nie tylko budynki mieszkalne są bombardowane i burzone. Oto faszyści zrujnowali czterdzieści z sześćdziesięciu gazańskich cmentarzy; pozostałych dwadzieścia zapewne czeka w kolejce do dezintegracji. Ostatnim, jak dotąd, takim czynem było – ponowne, dodajmy – zrujnowanie cmentarza Al-Batsh. Skala destrukcji była naprawdę duża: faszyści zbezcześcili setki grobów, z których wydobyli ludzkie szczątki i wyrzucili je poza mogiły. Czemu służą takie akty barbarzyństwa? Ano, mają one swój jasno określony cel. Otóż, jak wiemy, izraelscy okupanci dążą do całkowitego zajęcia Strefy Gazy i usu...

Refleksje po zamachu

Jedną z najgorętszych wiadomości ostatnich godzin jest oczywiście zamach w Sydney. Do świętujących na plaży Żydów zaczęło strzelać dwóch mężczyzn (podobno ojciec i syn). Zginęło kilkanaście osób, a ofiar byłoby prawdopodobnie znacznie więcej, gdyby nie pan Ahmed – mieszkający w Australii, a pochodzący z Syrii muzułmanin, który pracuje jako sklepikarz. Rozbroił on jednego z zamachowców i z tego, co czytałem, sam został ranny. W medialnych relacjach nie mogą się nadziwić, że muzułmanin ratował Żydów; tymczasem zadziałała tu prosta zasada: człowiek ratował innych ludzi, religia czy pochodzenie nic do tego nie miały. Sam, choć anim Arab, ani muzułmanin, przekonałem się, że wyznawcy islamu chętnie pomagają innowiercy, z reguły oczywiście w znacznie mniej drastycznych okolicznościach. Rzecz jasna, to, kto naprawdę stał za tą tragedią – mianowicie, czy sprawcy działali sami z siebie, czy otrzymali od kogoś zlecenie, czy też ktoś ich zainspirował – wyjaśni śledztwo. Zastanawia jednak reakcj...

Nie do zaakceptowania

Rada Bezpieczeństwa Organizacji Narodów Zjednoczonych przegłosowała kilka dni temu rezolucję w sprawie Palestyny, konkretnie Strefy Gazy. W istocie jest to tzw. plan Trumpa, zawiera bowiem wydzieliny ekwiwalentu mózgu obecnego prezydenta USA. Dokument ma na celu doprowadzenie do pokoju w Palestynie i ogólnie na Bliskim Wschodzie. Problem w tym, że jest do niczego. Rezolucja przewiduje między innymi przekazanie Strefy Gazy pod międzynarodową kontrolę. A także rozbrojenie Hamasu. W zamian Izrael niby to miałby zaprzestać ludobójstwa. Palestyńczycy oczywiście uznali, że czegoś takiego zaakceptować nie mogą. Międzynarodowa kontrola nad Strefą Gazy oznacza bowiem ni mniej, ni więcej, że Palestyna (a raczej to, co z niej zostało) ostatecznie ziemie te utraci. Jest to bowiem zakamuflowany sposób na przekazanie Strefy Gazy izraelskiemu okupantowi – może jeszcze swoje udziały zyskają tam Amerykanie – o co przecież od początku ludobójczej operacji chodzi. Złożenie broni przez Hamas też ni...

Pełna skala rzezi

Faszystowskie wojska rozpoczęły lądową ofensywę na Gazę. Tak, na zrujnowane, zagłodzone miasto. Teraz wchodzą tam – w jeszcze większej niż wcześniej liczbie – żołnierze/terroryści IDF, niszcząc budynek po budynku (tzn. te, co jeszcze stały po trwających od blisko dwóch lat ostrzałach i bombardowaniach) oraz mordując napotkanych ludzi. Co gorsza, lotnictwo prowadzi naloty dywanowe; eksplozje mają taką siłę, że słychać je nawet w oddalonym o ponad siedemdziesiąt kilometrów Tel Awiwie. Oczywiście oficjalne cele tej rzezi – a ściślej rzecz ujmując – kolejnego jej etapu, to rozprawa z Hamasem. W praktyce jednak chodzi, jak łatwo się domyślić, o to, by całkowicie wyludnić Strefę Gazy (czyli, nie oszukujmy się, wymordować jej mieszkańców i zmusić do ucieczki tych, którzy jakimś cudem przeżyją), zniszczyć wszelkie zabudowania, zrównać cały teren z ziemią, na koniec zaś skolonizować. Plany „Riwiery Bliskiego Wchodu” są wszak nadal aktualne, w kolejce po ziemię czekają deweloperzy i inni kapi...

Zaprzeczający zbrodni

Obmierzły hitlerowiec o nazwie Grzegorz Braun znów odwalił numer, i to nad wyraz… no właśnie, aż trudno znaleźć słowa, jakie odpowiednio go określają, w każdym razie niewulgarne. Najpierw w mediach naziol ów stwierdził, że komory gazowe w Auschwitz to… fake . Dziennikarz, który z nim rozmawiał, wykazał się refleksem i rozsądkiem, przerywając wywiad. Następnie Braun zrobił coś jeszcze gorszego. W Jedwabnem (wczoraj była rocznica okrutnego mordu, jaki podczas II wojny światowej na swoich żydowskich sąsiadach popełnili Polacy, poszczuci przez hitlerowskich okupantów, Kościół katolicki i sterowani wpajanym od dekad antysemityzmem) urządził, wraz ze swoimi zwolennikami spod znaku swastyki, odrażającą chryję, oczywiście motywowaną nienawiścią wobec Żydów i mającą na celu próbę zafałszowania prawdy historycznej. Politycy Lewicy złożyli na niego doniesienie do prokuratury; bardzo dobrze, jakkolwiek mam wrażenie, że organa państwa polskiego – w tym aparat represji – od 1989 roku nazioli hołu...

Defaszyzacja Izraela

Wiele jest czynników, które muszą zostać spełnione, aby na Bliskim Wschodzie – jednym z najbardziej zapalnych, ogarniętych straszliwymi tragediami regionie świata – zapanował pokój. Do podstawowych zalicza się defaszyzacja Izraela. Albowiem jest on od swego początku, czyli od 1948 roku państwem faszystowskim, przy czym faszyzm ów przez większość tego czasu pozostawał, częściowo przynajmniej, ukryty za demokratycznymi pozorami, takimi jak regularnie odbywające się wybory, czy przyzwolenie na istnienie systemu wielopartyjnego (przy czym obecny rząd Likudu z opozycją walczy bardzo brutalnie). Jednakże przez cały ten okres składające się z kolonizatorów (i nielicznych Żydów, jacy osiedlili się w Palestynie przed 1948 roku lub żyli tam od pokoleń, najczęściej w zgodzie z arabskimi sąsiadami) społeczeństwo poddawane było systematycznemu programowaniu ideologicznemu, polegającemu na wpajaniu jego członkom, że są „rasą panów”, „orężem cywilizacji”, która zajęła „puste ziemie” i której „wszy...

Marionetka krwawego Binjamina

Stało się! USA zbombardowały Iran. A teraz Donald Trump zaprasza Irańczyków, aby ponownie zasiedli przy stole negocjacyjnym… od którego nigdy nie wstali, lecz zostali zmuszeni do zamilknięcia przez Izrael i Stany Zjednoczone. Tak oto amerykańskie imperium przystąpiło do wojny izraelsko-irańskiej. Po stronie agresora, dodajmy, czyli Izraela. Amerykański atak, podobnie jak wcześniejsze izraelskie, oficjalnie ma na celu zapobiec wyprodukowaniu przez Iran arsenału nuklearnego. Tyle, że wywiad USA twierdzi, iż Persowie takiegoż arsenału nie mają, ani nawet – wbrew temu, co głosi zachodnia propaganda – nie dążą do jego stworzenia; zaznaczmy, że irańskie prace nad energetyką atomową są na bieżąco kontrolowane przez międzynarodowych obserwatorów i ekspertów. Cóż, w tej kwestii wierzę szpiegom. Jak niedawno pisałem, faszystowski premier Izraela, Binjamin Netanjahu, rozpętał wojnę z Iranem po to, aby odwrócić uwagę światowej opinii publicznej od ludobójstwa w Gazie (które cały czas trwa), i...

Hitlerowcy i Persowie

Stało się. Faszystowski Izrael zaatakował Iran. Konkretnie, zbombardował kilka obiektów, jakoby związanych z irańskimi instalacjami nuklearnymi. Wśród ofiar jest wielu cywilów, w tym dzieci, a także wybitny naukowiec zajmujący się m.in. leczeniem raka. Co istotne, atak przeprowadzony został nagle, po okresie kampanii dezinformacyjnej, która głosiła, że nic takiego nie nastąpi. Nadto, odbył się w momencie, kiedy USA rozmawiają z Iranem o jego programie nuklearnym. Zdezorientowana administracja w Waszyngtonie twierdzi, że to „jednostronna inicjatywa” Izraela. Nie dość zatem faszystom rzezi Gazy (cały czas trwającej, przypominam!), terroru na Zachodnim Brzegu Jordanu, bombardowań Syrii, agresji na Liban i Jemen. Musieli zaatakować Iran. Co stanowi wielkie zagrożenie dla całego świata. Jednym z celów tego zbrodniczego działania jest utrzymanie się przy władzy Binjamina Netanjahu. Premier Izraela ma bowiem liczne problemy polityczne: spada mu poparcie, ciążą na nim poważne oskarżenia...

Krytyka milczenia

W tym, że przegłosowano votum zaufania dla premiera Donalda Tuska, nie ma nic zaskakującego; wynikało to z sejmowej arytmetyki. Z drugiej strony, szef rządu nie może spać spokojnie, z tej choćby przyczyny, że PSL uśmiecha się do PiS-u; cóż, po tych stołkowcach można spodziewać się wiele, ale nic dobrego. Oczywiście, przed głosowaniem odbyła się debata. Donald Tusk chwalił się – z reguły na wyrost, bo najważniejsze sprawy są przecież nieruszone, co było jedną z przyczyn wyborczej klęski Rafała Trzaskowskiego – osiągnięciami swoimi i rządu, złożył też kilka zapowiedzi, w tym… zakazu bezpłatnych staży i praktyk. Jak najbardziej popieram, niemniej wątpię, czy pan premier faktycznie zakaz ów wprowadzi, skoro to jego rząd w 2009 roku zalegalizował te formy kapitalistycznego niewolnictwa. W Sejmie wypowiedzieli się też jego zwolennicy i przeciwnicy. Ci drudzy krytykowali Tuska i jego rząd mniej lub bardziej merytorycznie. Wśród owych przemówień na uwagę zasługuje to wygłoszone przez posła ...

Faszyści, terroryści, piraci

Statek Madleen , należący do pro-palestyńskiej Flotylli Wolności, 1 czerwca wypłynął z Włoch. Miał dopłynąć do Gazy, dokąd wiózł pomoc humanitarną, głównie mleko dla niemowląt i żywność. Jasne, w stosunku do potrzeb – ludność Strefy Gazy, przypominam, jest programowo eksterminowana m.in. poprzez głodzenie – to niewiele, ale, jak przypuszczam, organizatorom rejsu chodziło głównie o nagłośnienie sprawy ludobójstwa popełnianego przez faszystowski Izrael i przekonywanie, jak ważna jest pomoc dla Palestyńczyków. Toteż na pokładzie Madleen znalazło się dwanaścioro znanych aktywistów, w tym Greta Thunberg. Niestety, statek do Gazy nie dopłynął. Na WODACH MIĘDZYNARODOWYCH (podkreślam, bo to ogromnie istoty fakt) Morza Śródziemnego zaatakowany został zbrojnie przez faszystowskie izraelskie wojsko i zajęty. Załogę uprowadzono. Z tego, co można się dowiedzieć z mediów, większość jej członków trafiła do izraelskich aresztów. Gretę Thunberg faszyści najpierw próbowali wykorzystać propagandowo,...

Hasło niepodległości i pokoju

Premier Izraela, niejaki Binjamin Netanjahu (polskiego zresztą pochodzenia, co reszcie Polaków nie przynosi zaszczytu), stwierdził, że hasło WOLNA PALESTYNA! jest współczesnym odpowiednikiem HEIL HITLER! Oczywiście jest to kompletna bzdura, innymi słowy – faszystowska, syjonistyczna propaganda. Palestyńczycy, w odróżnieniu od szurniętego austriackiego malarza, nie chcą zabijać Żydów. Wiem, ponieważ znam przedstawicieli tej nacji. Nawet Hamas, organizacja wszak radykalna, w swoich dokumentach stanowczo odcina się od antysemityzmu. Uwolnienie Palestyny spod izraelskiej okupacji wcale nie będzie też oznaczało nowego Holocaustu Żydów (o ile oczywiście izraelscy kolonizatorzy są Żydami, bo wcale to takie pewne nie jest). Część ludności kolonizacyjnej wróci do swoich ojczyzn, część zostanie w Palestynie, w pokojowych relacjach z arabskimi sąsiadami. Jasne, łatwe to zdecydowanie nie będzie, ale szansy na takie rozwiązanie zdecydowanie nie należy przekreślać. No właśnie, wyzwolenie spod o...

Zmasowana rzeź

Demokratycznie nastawione osoby obywatelskie i liczni analitycy martwią się wynikami niedzielnych wyborów prezydenckich w Polsce (i słusznie, bo jest czym się martwić), a tymczasem… W Gazie żywcem płoną dzieci i dorośli płci obojga. Izraelskie bomby spadają na namioty uchodźców (z budynków mieszkalnych niewiele zostało), ostrzeliwane są szpitale (czy raczej pozostałości po nich), żołdacy mordują, kogo popadnie. Dziennie ginie od kilkudziesięciu do grubo ponad stu osób, często w przerażający sposób. Kto nie zostanie rozstrzelany, zbombardowany, spalony, zmiażdżony buldożerem, rozerwany na strzępy przez specjalnie w tym celu szkolone psy, ani nie umrze pod gruzami, ten ryzykuje śmierć głodową. Strefa Gazy została bowiem odcięta od żywności, wody, elektryczności oraz, co najgorsze, pomocy humanitarnej. Tę ostatnią, w jakimś zakresie, drogą lotniczą dostarczyli ostatnio Chińczycy, lecz to kropla w morzu potrzeb. Izraelski sąd niby stwierdził, że należy znieść blokadę… lecz czy rządzący f...

Nazista i Żydzi

Niejaki Braun Grzegorz, hitlerowiec, terrorysta antyaborcyjny, homofob, katolicki fanatyk religijny i Cthulhu wie, kto jeszcze, wziął udział w niedawnej debacie prezydenckiej. A tam wylał pomyje nienawiści na Żydów. Na pierwszy rzut oka jego wypowiedź wydawać by się mogła krytyką Izraela za jego zbrodnie w Gazie, tak naprawdę była jednak czysto antysemicka (rasistowska) i niewiele różniła się od tego, co na temat Żydów gadają inni ich fanatyczni wrogowie. Przestrzegał przed „judaizacją Polski”, dawał do zrozumienia, iż jego zdaniem wszyscy Żydzi są źli ze względu na swoje pochodzenie, itd. W odpowiedzi Magdalena Biejat zapowiedziała zgłoszenie sprawy do prokuratury (nie wiem, czy już to zrobiła), i bardzo słusznie. Kandydatka Lewicy, dodajmy, sama wielokrotnie potępiała Izrael i jego zbrodnie, wprost nazywając tę, która popełniana jest w Gazie, ludobójstwem. Oczywiście trafnie. W tym miejscu dodać należy, że w swoich dokumentach programowych od nienawiści wobec Żydów jako takich m...

Sojusz faszystów i antysemitów

Viktor Orban, faszystowski premier, a właściwie dyktator Węgier, przyjął oficjalną wizytę Binjamina Netanjahu, faszystowskiego premiera, a właściwie dyktatora Izraela. Żadnemu z nich nie przeszkadzało to, że pierwszy z nich jest antysemitą (dość powiedzieć, że Imre Kertesz, nieżyjący już węgierski pisarz noblista, który jako Żyd z pochodzenia przeżył tragedię nazizmu, po objęciu przez Orbana władzy przeniósł swoje archiwum do Niemiec), drugi natomiast podaje się za Żyda. Binjamin Netanjahu, jak wiemy, oskarżony jest o zbrodnie ludobójstwa w Palestynie, toteż ściga go Międzynarodowy Trybunał Karny. Jednakże na Węgrzech nie został zatrzymany i oddany w ręce sprawiedliwości. Przeciwnie. W związku z jego wizytą Orban ogłosił, iż jego kraj przestaje być stroną Statutu Rzymskiego, czyli wycofuje się z MTK (ten zareplikował, że Budapeszt nadal zobowiązany jest do współpracy, co naddunajski dyktator oczywiście olał). I dwaj faszyści, węgierski oraz izraelski, zawarli sojusz. W którym nie ...

Kontynuacja rzezi

Mimo formalnego zawieszenia broni pomiędzy faszystowskim rządem Izraela a Hamasem, rzeź Strefy Gazy, rozpoczęta po 7 października 2023 roku, wciąż trwa i ustać nie zamierza. Zeszłej nocy Izrael zbombardował zarówno samo miasto Gaza – a raczej to, co z niego zostało po kilkunastu miesiącach walk – jak i namiotowe osiedla palestyńskich uchodźców. Zginęło, wedle aktualnych danych, ponad trzysta osób, a przeszło tysiąc zostało rannych. Do tego dochodzą ludzie uwięzieni pod gruzami; nie wszystkich uda się wydostać na czas, by uratować ich życie. Jak zwykle, wśród ofiar są mężczyźni, kobiety i dzieci. To nie pierwszy raz, kiedy zawieszenie broni jest łamane przez faszystowskich okupantów. Tak naprawdę, to wątpię, by w ogóle obowiązywało, choćby przez jeden dzień. Na zniewolonych terytoriach palestyńskich ludzie w każdym wieku i każdej płci mordowani są, atakowani tudzież torturowani codziennie, ciągle też odbywają się aresztowania dziennikarzy; do więzienia, a raczej obozu koncentracyjn...