Problemy króla Kulla
Do moich ulubionych pisarzy, takich, co w największym stopniu wpłynęli na kształt mojej własnej twórczości literackiej, zalicza się Robert E. Howard (1906-1936), jeden z najwybitniejszych autorów amerykańskich, a przy okazji współtwórca gatunku fantasy. Jego dzieła (w zdecydowanej większości opowiadania) cechowały się wspaniałym, mrocznym klimatem, brutalnością, bardzo szybką narracją, charakterystycznym doborem słownictwa, a także nader ciekawymi bohaterami (o czym za chwilę). W dojrzalszym okresie swojej twórczości rozwijał Howard nad wyraz interesującą – i ogromnie pesymistyczną – filozofię dotyczącą bezsensu życia oraz konfliktów między barbarzyństwem a cywilizacją… i upadku tej ostatniej. Najsłynniejszym bohaterem wykreowanym przez Howarda był Conan z Cimmerii, popularnie znany Conanem barbarzyńcą. Oprócz niego na kartach opowiadań Howarda pojawiał się też walczący ze złem purytanin Solomon Kane, Pikt Bran Mac Morn czy też król Kull. I ten ostatni będzie punktem wyjścia do ...