Choroba wśród protestów
Od kilku miesięcy w niektórych polskich szpitalach, zwłaszcza na Podkarpaciu, trwają strajki pielęgniarek, domagających się oczywiście podwyżek i lepszych warunków pracy. W Wojewódzkim Szpitalu im. św. ojca Pio w Przemyślu ów protest w miniony poniedziałek przybrał formę strajku głodowego (personel medyczny pozostaje w sporze zbiorowym z dyrekcją placówki). Odbywa się w systemie „głoduję-pracuję”, polegającym na tym, iż pielęgniarki wykonują swoje obowiązki (chodzi zapewne o to, by nie można ich było oskarżyć przed opinią publiczną, że w ramach strajku odchodzą od łóżek pacjentów), ale nie przyjmują jedzenia. A mają o co walczyć. Żądają bowiem podwyższenia pensji zasadniczej do 6 tys. zł brutto dla starszej pielęgniarki, a dla młodszej do 5,5 zł brutto (obecnie wynosi ona nieco ponad 2 tys. zł brutto). Postulaty owe są jak najbardziej uzasadnione. Praca pielęgniarki jest bardzo ciężka – fizycznie i psychicznie – oraz odpowiedzialna, a zarobki w większości placówek opieki zdrowot...