Posty

Wyświetlam posty z etykietą zakochani

Dzień miłosnej komercji

Dziś Walentynki, popularnie zwane Świętem Zakochanych. Z tej okazji stacje radiowe emitują (niestety, z reguły płytkie, a czasem nawet idiotyczne) audycje zaręczynowe, poszczególne kanały telewizyjne wypełniają filmy miłosne (najlepszym, moim skromnym zdaniem, jest Kształt wody , w reżyserii Guillermo del Toro), półki natomiast sklepowe uginają się od walentynkowych towarów, okraszonych serduszkami. Tak, kapitalizm wchłonął Walentynki, a kapitaliści pasą się na nich, i na ludzkich uczuciach też. Do tego jeszcze wrócimy… Ale najpierw przyjrzyjmy się postaci świętego Walentego. Jeśli w ogóle istniał, to był lekarzem, a przy okazji chrześcijańskim biskupem (wówczas, co ciekawe, wierni, czyli członkowie wspólnot kościelnych, bo jednolitego Kościoła nie było, wybierali swoich biskupów demokratycznie) z Rzymu lub Terni (jedno zresztą nie przeczy drugiemu; mógł prowadzić działalność w obu tych miastach), żyjącym w III wieku n. e. Pewnie niczym ciekawym by się nie wyróżnił, ani nie przes...