Posty

Wyświetlam posty z etykietą ubóstwo energetyczne

Smog kontratakuje

Wróciły mrozy, a wraz z nimi smog. Mimo iż mieszkam w małej miejscowości, spacerując z pieskiem w zimowe dni, zwłaszcza rano i wieczorem (wtedy to już szczególnie), zastanawiam się, jak przy swoim węchu, wielokrotnie lepszym niż ludzki, daje on radę oddychać. Spliny unoszą się w powietrzu, i to bynajmniej nie tylko samochodowe; wnioskując po bukiecie nader nieprzyjemnych woni, dominują raczej efekty nieekologicznego opału. Oczywiście nie mam pretensji do ludzi, że ogrzewają swoje domy byle czym, ani o to, że jeżdżą starymi, emitującymi znaczne ilości spalin samochodami. Większość z nich nie ma innego wyjścia. Ubóstwo energetyczne, podobnie oczywiście jak każde inne, stanowi ponurą konsekwencję nieludzkiego systemu kapitalistycznego, a już na pewno jego zdziczałego, neoliberalnego wydania, jakie zapanowało w Polsce po 1989 roku, i jego naturalnych patologii: niskich płac czy niestabilnego zatrudnienia. Do tego dochodzi inflacja wprawdzie ostatnio nieco spowolniła, ale zarówno ceny, j...

Zatrucie albo głód

Podobno w internecie kwitnie handel czyściwem, czyli materiałem powstałym z odpadów z produkcji odzieży. Docelowo służy ono, jak nazwa wskazuje, do oczyszczania dużych powierzchni z zabrudzeń smarami, olejami, farbami i tym podobnymi substancjami; używane jest zatem najczęściej w zakładach przemysłowych, ale w domach też możemy je stosować, do mycia okien chociażby. Niestety, Polki i Polacy kupują je ostatnimi czasy w celu przez producentów nieprzewidzianym, czyli na opał. Chcą mianowicie mieć w miarę tani – obecnie kosztuje ono około 20 zł za 10 kg, przy czym spodziewać się należy podwyżek cen – materiał do palenia w piecach przez jesień i zimę. Ludzi zmusza do tego już to rosnąca, na skutek choćby inflacji i coraz słabszej gospodarki, bieda, już to straszliwie wysokie ceny węgla (zasilającego, niestety, większość pieców w Polsce) oraz jego utrudniania przez PiS-owski nie-rząd (po to głównie, by podbić jeszcze bardziej ceny) dostępność. Problem w tym, że palenie czyściwem jest bar...

Gdy przyjdzie zimno

Wiosna dobiega końca, wnet rozpocznie się lato, być może upalne i suche... lub upalne i tak deszczowe, że będą powodzie (katastrofa klimatyczna, mili państwo!). Po nim zaś przyjdzie jesień; przynajmniej formalnie, gdyż spowodowane przez skrajnie nieracjonalną gospodarkę kapitalistyczną zmiany klimatu sprawiają, iż coraz trudniej wyodrębnić konkretne cechy pór roku. A po jesieni nastąpi zima, czy raczej to, co zwykliśmy tym mianem określać. Po co jednak pisać o zimie TERAZ, nim jeszcze lat się zaczęło? – spytacie. Przecież sporo czasu upłynie, nim ona nadejdzie. Ano dlatego, że na najgorsze należy przygotować się zawczasu. A że będzie źle, to w zasadzie pewne. Ale po kolei. Zima w Polsce to okres wielu zgonów. Każdego roku na śmierć zamarzają (i to nawet wówczas, gdy nie ma ponadprzeciętnych mrozów!) bezdomni. Tu przypomnę, że bezdomność o dużej (i z roku na rok coraz większej) skali stanowi jedną z jakże ponurych, a wręcz tragicznych konsekwencji zbrodniczego planu Balcerowicza, ...

I znów się dusimy

Sezon grzewczy się rozkręca, a w związku z tym, jak co roku, mamy problem ze smogiem. Zwłaszcza wieczorem i nocą powietrze w zasadzie nie nadaje się do oddychania; dlatego dobrze jest nosić maseczkę (przynajmniej mnie lżej się w niej oddycha, mimo iż wszystkich szkodliwych substancji oczywiście nie odsącza). Problem dotyczy bynajmniej nie tylko największych aglomeracji, lecz jest powszechny również w małych miasteczkach (takich jak to, gdzie mieszkam), a nawet na wsiach. Ma to nader szkodliwe skutki zdrowotne: sprzyja rozwijaniu się nowotworów, chorobom układu oddechowego i krwionośnego, uszkadza płody lub spowalnia ich rozwój, skutkiem czego kolejne generacje będą DOSŁOWNIE coraz głupsze… Polska, niestety, pozostaje jednym z najbardziej zanieczyszczonych państw Europy. Różni analitycy zwalają winę na ruch samochodowy, jakkolwiek generuje on stosunkowo niewielki odsetek szkodliwych substancji w powietrzu; byłby on jeszcze mniejszy, gdyby większość z nas było stać na nowe auta, a nie ...

Wsadzać za węgiel?

W Krakowie, jednym z najbardziej zanieczyszczonych miast Europy (częściowo z powodu położenia aglomeracji, a głównie z przyczyny zabudowania korytarzy powietrznych przez działających na żywioł deweloperów), od 1 września tego roku obowiązuje uchwała antysmogowa, zakazująca palenia węglem, drewnem oraz innymi paliwami stałymi w kotłach, piecach oraz kominkach. Za złamanie tegoż zakazu grozi kara ograniczenia wolności lub grzywny w wysokości do 5 tys. zł. No i mamy już jednego skazanego, na dwadzieścia godzin prac społecznych, za to, że palił w piecu węglem. I tu rodzą się pewne wątpliwości. Osobiście tego typu uchwały popieram, sądzę, że powinno się je wdrażać nie tylko w dużych miastach, ale w większości polskich miejscowości; aczkolwiek zakaz palenia drewnem to już pewna przesada. Co do Krakowa (i nie tylko!), to miasto owe zainwestowało sporą kasę w wymianę w domach mieszkańców pieców na zasilane paliwami ekologicznymi. Bardzo dobrze, ze smogiem TRZEBA walczyć, a w mał...

Śmiertelne zimno w Polsce

To, że w Polsce ludzie umierają z zimna, nie jest żadną nowością. Każdej zimy, a nawet jesieni, media donoszą o bezdomnych zamarzniętych na śmierć. Bezdomność, przypomnijmy, jest jednym z tragicznych skutków odbudowy w (k)raju nad Wisłą nieludzkiego systemu kapitalistycznego po 1989 roku; w Polsce Ludowej – przynajmniej, odkąd podniesiono miasta, miasteczka i wsie z wojennych ruin – bezdomność, owszem, istniała, ale stanowiła zjawisko marginalne, na szeroką skalę, idącą w dziesiątki, a wedle niektórych szacunków w setki tysięcy, powróciła, wraz z masowym bezrobociem i postępującą pauperyzacją większości społeczeństwa, po wdrożeniu planu Sachsa/Balcerowicza (konkretnie, Jeffrey Sachs plan nów napisał, a Leszek Balcerowicz go zrealizował… a raczej jego najostrzejszy wariant, przez Sachsa nieprzewidziany do realizacji, powstały tylko dla celów porównawczych). Ale nie tylko bezdomni umierają w Polsce z zimna. Skala śmierci jest znacznie większa, i tak, stanowi ona ponure dziedzictwo...

Ubóstwo i zanieczyszczenia

Na początek – wszystkim górnikom z okazji ich święta składam serdeczne życzenia, zwłaszcza bezpiecznej i godnej pracy. Zaś górniczym emerytom – długiego życia w zdrowiu, szczególnie bez pylicy węglowej i schorzeń układu kostnego, będących częstymi następstwami harówy w kopalni. A teraz do rzeczy. W Katowicach trwa szczyt klimatyczny, o którym już można powiedzieć, że jest porażką Bezprawia i Niesprawiedliwości. Nie tylko dlatego, że nie biorą w nim udziału najważniejsi gracze światowej sceny politycznej, nie tylko dlatego, że błazenadą jest sponsorowanie tego wydarzenia przez spółki węglowe, lecz przede wszystkim z tej przyczyny, iż politykierzy „dojnej zmiany”, zwłaszcza Morawiecki Mateusz i Duda Andrzej (ksywa Adrian) bredzą straszliwie, przecząc oczywistym faktom. Tymczasem sprawa jest poważna. Nie będąc specjalistą w tej kwestii, trudno mi oceniać, na ile działalność człowieka wpływa na zachodzące – co widać gołym okiem – zmiany klimatu; w przeszłości zmieniał się on wsza...