Groźba dla Polski?
Nieco ponad dwa lata temu, 6 stycznia 2021 roku amerykańskie imperium zła zachwiało się w posadach. Zwolennicy ustępującego prezydenta, Donalda Trumpa (kapitalista, miliarder, niemalże nazista, dureń i szaleniec), totalnie zmanipulowani przez jego propagandę, dali sobie wmówić, że wybory prezydenckie w listopadzie 2020 r. zostały sfałszowane, w związku z czym, aby uniemożliwić formalne potwierdzenie zwycięstwa Joego Bidena, zaatakowali Kapitol. Obie izby Kongresu, czyli imperialistycznego parlamentu, musiały przerwać obrady, rozwścieczeni szturmujący dopuścili się licznych aktów przemocy i wandalizmu. Nie obyło się bez tragedii – zginęło pięć osób, a co najmniej stu trzydziestu ośmiu policjantów, usiłujących powstrzymać atak, zostało rannych. Była to próba puczu, ni mniej, ni więcej. Nie udała się, USA wróciły do jakiej takiej stabilności politycznej, trumpiści zostali spacyfikowani… Lecz chyba jedynie tymczasowo. Wciąż szerzą się wśród nich coraz bardziej zwariowane spiskowe teorie ...