Posty

Wyświetlam posty z etykietą Brazylia

Groźba dla Polski?

Nieco ponad dwa lata temu, 6 stycznia 2021 roku amerykańskie imperium zła zachwiało się w posadach. Zwolennicy ustępującego prezydenta, Donalda Trumpa (kapitalista, miliarder, niemalże nazista, dureń i szaleniec), totalnie zmanipulowani przez jego propagandę, dali sobie wmówić, że wybory prezydenckie w listopadzie 2020 r. zostały sfałszowane, w związku z czym, aby uniemożliwić formalne potwierdzenie zwycięstwa Joego Bidena, zaatakowali Kapitol. Obie izby Kongresu, czyli imperialistycznego parlamentu, musiały przerwać obrady, rozwścieczeni szturmujący dopuścili się licznych aktów przemocy i wandalizmu. Nie obyło się bez tragedii – zginęło pięć osób, a co najmniej stu trzydziestu ośmiu policjantów, usiłujących powstrzymać atak, zostało rannych. Była to próba puczu, ni mniej, ni więcej. Nie udała się, USA wróciły do jakiej takiej stabilności politycznej, trumpiści zostali spacyfikowani… Lecz chyba jedynie tymczasowo. Wciąż szerzą się wśród nich coraz bardziej zwariowane spiskowe teorie ...

Zagłada z Brazylii

Kiedy myślimy o politykach, jacy mogą ściągnąć na ludzkość (czyli na nas wszystkich!) zagładę, z reguły stają nam przed oczyma skąpani we krwi wymordowanych ludzi imperialiści, tacy jak Joe Biden (lub jego następcy, bo przecież po zakończeniu jego kadencji, amerykańskie imperium zła nie zmieni swoich działań wobec reszty świata) bądź Władimir Putin. W podejściu tym jest oczywiście sporo racji, gdyż agresywna, imperialistyczna polityka USA czy (w mniejszym stopniu) Rosji faktycznie jest dla naszego gatunku bardzo niebezpieczna, zwłaszcza, iż oba imperia dysponują bronią nuklearną. Prawdopodobieństwo jej użycia jest nikłe… co NIE oznacza, że zerowe. Zresztą, imperium zła i Rosja nie potrzebują bomb atomowych tudzież wodorowych, by sieć śmierć i zniszczenie; w zupełności wystarczą im do tego: broń konwencjonalna, drony i żołnierze. Podobnie rzecz ma się z Izraelem, Arabią Saudyjską, Turcją… Jednakże, od pewnego czasu obserwacje tego, co dzieje się na globie naszym kochanym, skłaniają mni...