Posty

Wyświetlam posty z etykietą nepotyzm

Republika kartoflana

Afera związana z Warszawskim Szpitalem Południowym nie ustaje, a wręcz nabiera rozpędu. Ostatnio wychodzi na jaw, że z kontrolowaniem owej placówki przez władze miejskie było mocno nie halo, skoro ordynator SOR zarabiał zdecydowanie zbyt dużo kasy, bywał w kilku miejscach naraz i zorganizował poczekalnię VIP dla polityków Koalicji Obywatelskiej, a ujawnili to wszystko dziennikarze, nie zaś urzędnicy, którzy winni byli zająć się problemem. Padają, moim zdaniem słuszne, opinie, że zawiódł Rafał Trzaskowski. Prezydent miasta jest wszak organem kontrolnym wobec miejskich instytucji publicznych, w tym placówek opieki zdrowotnej. I jasne, że nie zajmuje się taką kontrolą osobiście, lecz ma od tego ludzi. Tu wszelako leży pies pogrzebany, ponieważ kontrolowaniem polityków KO (były już ordynator należał do tejże formacji) zajmowali się głównie mianowani przez pana Trzaskowskiego politycy KO. Innymi słowy, swoi kontrolowali swoich… o ile o jakimkolwiek kontrolowaniu w ogóle można mówić. Z cz...

Układy, układziki

Patologie kolejnych rządów prawicy postsolidarnościowej, czyli solidaruchów – od Mazowieckiego po Tuska – wymieniać można długo. Oczywiście jedne spośród nich swoją funkcję sprawowały fatalnie, inne bardzo źle, jeszcze inne ledwo przeciętnie, na w pełni pozytywną ocenę nie zasługiwał żaden. Jeśli chodzi o samorządowy, to tutaj sytuacja jest o wiele bardziej złożona, nie w każdej bowiem jednostce samorządu terytorialnego rządzą lub współrządzą przedstawiciele obozu postsolidarnościowego. Niemniej, wszędzie tak, gdzie dorwali się oni do władzy, tworzą to, o czym zamierzam dziś napisać. A są to układy, z reguły nieformalne , niekiedy wręcz kryminale ( vide te w wykonaniu PiS-owców i Zerowców), nieodmiennie patologiczne. Idą od samej góry, czyli administracji rządowej i spółek Skarbu Państwa, poprzez samorząd, aż po gminne jednostki administracyjne tudzież gospodarcze. Opierają się na kumoterstwie i nepotyzmie, czyli obsadzaniu kluczowych stanowisk znajomymi oraz krewnymi, niezależnie ...

Uczciwość i kompetencja

Wobec organów samorządu i państwa, z jakimi się stykam lub przynajmniej mogę zetknąć (urzędy, sądy, policja, gminne spółki, itd.) mam prawo żywić pewne oczekiwania – jak każda osoba obywatelska. Wynika to z tego, że posiadam polskie obywatelstwo i płacę w Polsce podatki. A czego oczekuję od tychże organów? W zasadzie dwóch jedynie rzeczy: uczciwości i kompetencji. Ta pierwsza polega głównie na przestrzeganiu prawa oraz procedur. I elementarnej zasady uczciwości. Innymi słowy, poszczególne instytucje, urzędy, spółki, itd. publiczne nie mogą ani mnie, ani nikogo innego oszukiwać, okradać, manipulować, orzynać czy traktować z buta. W żadnym razie nie wchodzi w grę upokarzanie. Korupcja we wszelkich swych formach (łapownictwo, kumoterstwo, nepotyzm) w ogóle odpada. Elementem tejże uczciwości jest i to, że jeśli w wyniku działań danej instytucji publicznej zostanę w taki czy inny sposób poszkodowany, otrzymam od niej rekompensatę. Niekoniecznie pieniężną; często wystarczyć może zwykł...

Złodziej, karierowicz, prezes

Przepraszam za przerwę w zamieszczaniu notek. Wynikła ona z winy człowieka, o którym traktował będzie dzisiejszy tekst. Jest nim Sławomir Kalemba, prezes Administracji Domów Mieszkalnych sp. z o.o. w Chełmku, czyli gminnego przedsiębiorstwa zajmującego się zarządzaniem blokami i punktowcami, gdzie znajdują się wspólnoty mieszkaniowe. Facet jest nie tylko niekompetentny – chyba, że chodzi o kradzieże, bo w nich akurat wyspecjalizował się naprawdę nieźle; mafia reprywatyzacyjna byłaby z niego dumna – ale też nader nieuczciwy oraz potencjalnie morderczy (nie przesadzam!). Sławomir Kalemba długo był urzędnikiem i zapewne w miarę dobrze sobie radził. Kilkanaście wszelako lat temu burmistrz przeniósł go na zajmowane obecnie stanowisko prezesa ADM-u. Jakość usług świadczonych przez to przedsiębiorstwo zaczęła niemal od razu szybko spadać. Początkowo nie wydawało się to dziwne; nowy prezes musiał wszak zyskać doświadczenie. Z czasem jednak zamiast poprawy następowało pogorszenie. Coraz wi...