Posty

Wyświetlam posty z etykietą zgon

Zbrodnia zostawiona w spokoju

Zapewne pamiętamy – choć wiele osób bardzo chciałoby zapomnieć – że pięć lat temu o tej porze od pewnego już czasu panowała pandemia Covid-19. Jedni ludzie (w tym ja) ciężko chorowali, inni umierali (też straciłem bliską osobę), innym udawało się uniknąć zarażenia ub przechodzili chorobę bezobjawowo. PiS-owski nie-rząd, idąc śladem wielu innych, podejmował wyjątkowo nieskuteczne, a wręcz szkodliwe działania w kwestii walki z pandemią. O ile jeszcze liczbowe ograniczenia klientów w sklepach bądź urzędach, maseczki czy kwarantanny uznać należało za sensowne (mniej lub bardziej, ale w pewnym zakresie owszem), o tyle lockdown, bezsensowny zakaz wchodzenia do lasów i parków, zamykanie kin, teatrów czy innych instytucji kultury (ale kościoły były otwarte) i im podobne działania nie tylko nie pomagały w zatrzymaniu szerzenia się koronawirusa, ale jeszcze rozwojowi zarazy sprzyjały, poprzez chociażby niszczenie zdrowia u ludzi. Z kolei obostrzenia mocno waliły w gospodarkę, doprowadzając zw...

Śmierć w upale

Z tego, że katastrofa klimatyczna nie jest kwestią przyszłości, lecz TERAŹNIEJSZOŚCI, zdają sobie (a przynajmniej powinni) sprawę wszyscy ŚWIADOMI ludzie. Jeden z głównych jej symptomów stanowi oczywiście to, że jest coraz goręcej – w skali świata bite są kolejne rekordy wysokości temperatur od rozpoczęcia ich pomiarów – acz w poszczególnych miejscach jest to odczuwalne w zróżnicowanym stopniu. Na pewnych obszarach z powodu gorąca i jego szeroko pojętych skutków nie da się już egzystować, w innych rejonach jest to jeszcze możliwe. Przybywa też ekstremów pogodowych; przykładowo, trąby powietrzne i tornada pojawiają się tam, gdzie jeszcze do niedawna nie występowały, a jeśli nawet, to sporadycznie – chociażby w Polsce. Lodowce topią się od lat, a roztopy wiecznej zmarzliny na Syberii, Alasce czy w północnej Kanadzie zmuszają władze do ewakuowania całych miejscowości, gdyż domy toną w tym, co wcześniej było gruntem, oraz do zaprzestania prowadzenia działalności wydobywczej (maszyny ni...

Zgon w kapitalistycznej Polsce

Dziś 6 lutego, czyli trzydziesta rocznica rozpoczęcia obrad Okrągłego Stołu. Na ten temat jeszcze coś napiszę, dziś tylko wspomnę, że plan Sachsa/Balcerowicza i budowa nieludzkiego systemu kapitalistycznego wedle barbarzyńskich, neoliberalnych wzorców stanowiły ZŁAMANIE, oczywiście przez prawicę postsolidarnościową, po tym, jak dopchała się ona od władzy, okrągłostołowych ustaleń w dziedzinie gospodarczej. Skutki tego odczuwamy do dziś. Na przykład takie: W roku 2018 w Polsce zanotowano ponad 414 tys. zgonów. W stosunku do roku poprzedniego nastąpił wzrost o około 3 proc., ale nie to jest najgorsze, podobnie jak nie to, że nasza demografia (mimo Programu 500 Plus, który miał sporo w tym względzie zmienić na lepsze) wciąż jest na minusie. Nie, najgorsze jest to, że w 2018 r. zmarło w (k)raju nad Wisłą najwięcej ludzi od zakończenia II wojny światowej. Owszem, GUS prognozował taki wzrost umieralności, lecz dopiero na lata 30. obecnego stulecia, bynajmniej (na razie przynajmniej) n...