Posty

Wyświetlam posty z etykietą wspólna własność

Przejawy komunizmu

A dziś będzie o czymś pozytywnym. Na pierwszy rzut oka sytuacja światowa staje się coraz bardziej ponura, tragiczna wręcz. W większości państw globalnej Północy kapitalizm w ogólnym zarysie przybiera na dzikości i barbarzyństwie. Wyzysk narasta, a wraz z nim bieda. Miliony Amerykanów głodują, a w skali świata liczba głodujących sięga miliardów. Ludzi przestaje być stać na podstawowe dobra czy opłacenie rachunków. Polskiego społeczeństwa też to dotyka. Patologiczny ów system społeczno-ekonomiczny w miarę narastającego kryzysu przybiera także coraz bardziej szczere, czyli faszystowskie oblicze… no dobra, mordę. Katastrofa klimatyczna nie ustaje. Z drugiej wszak strony, zachodzą zjawiska pozytywne, które dostrzec można gołym okiem, i to nie w odległych Chinach, gdzie rozwija się alternatywny, znacznie lepszy niż nasz model gospodarki, lecz na naszym własnym podwórku. Oto kilka przykładów. Krótko przed Dziadami/Halloween i Wszystkimi Świętymi pisałem o tym, że co roku staram się używ...

Komunizm w serialu

Kilka tygodni temu amerykańsko-kanadyjski serial The Last of Us , wyprodukowany i transmitowany przez HBO, narobił szumu wśród polskiej (nie wiem, jak to było w innych krajach) prawicy, zwłaszcza tej betonowo-konserwatywnej oraz nacjonalistycznej/faszystowskiej/nazistowskiej. Prawacy mało nie defekowali z wściekłości, gdyż w jednym z odcinków pokazano parę gejów; tenże wątek miłosny poprowadzony był zresztą bardzo ładnie, z dużym wyczuciem, i niewiele, o ile cokolwiek, miał wspólnego z nudną hollywoodzką sztampą. A po ostatnim odcinku do owej prawicowej defekacji dołączyć mogą również nasze polskie libki, czyli konserwatyści uważający się za liberałów. Oto bowiem pokazał on system społeczno-gospodarczy, którego nadwiślańska serdecznie nienawidzi. Po kolei jednakowoż. The Last of Us jest adaptacją gry wideo (nie grałem w nią, toteż o wierności lub jej braku wypowiedzieć się nie mogę), inspirowaną m. in. wybitną powieścią Droga autorstwa Cormaca McCarthy’ego. Akcja serialu rozgrywa ...

Dobrobyt i praca

Rozmawiałem niedawno ze zwolenniczką PiS-u – aczkolwiek raczej nie fanatyczną – która nie mogła uwierzyć, że w Polsce rośnie skala ubóstwa zarówno skrajnego, jak i relatywnego (na co jednoznacznie wskazują dane GUS-u; niedawno na ten temat pisałem), skoro jest 500 Plus. Przyjęła jednak do wiadomości, że wzrost ubóstwa w Polsce to skutek tego, że nasz rynek pracy jest pogrążony w pladze umów śmieciowych i krótkoterminowych (te drugie na dłuższą metę sprawiają, że wypłaty nie rosną, a jeśli już, to bardzo wolno), coraz więcej osób zarabia kwoty poniżej płacy minimalnej, a pozytywny efekt 500 Plus radośnie zżera rosnąca inflacja. Do tego jeszcze należałoby doliczyć formalnie progresywny, a de facto regresywny (co jest wątpliwą zasługą poprzednich rządów Bezprawia i Niesprawiedliwości) system podatkowy (im polski obywatel biedniejszy, tym wyższe – procentowo, a nieraz i kwotowo – w stosunku do swoich dochodów płaci podatki), przyczyniający się do rozwarstwienia społeczno-ekonomiczn...