Posty

Wyświetlam posty z etykietą walka

Precz z mobbingiem

A dzisiaj będzie pozytywnie. Oto bowiem wejdzie w życie ustawa antymobbingowa, czyli kolejny akt prawny, którego nie byłoby, gdyby w koalicji rządowej zabrakło Lewicy. Ustawę ową podpisał właśnie lokator Pałacu Prezydenckiego, niejaki Nawrocki Karol, znany też jako Batyr i Alfons. Podpis ów, przyznam, miło mnie zaskoczył; spodziewałem się po tym klerofaszystowskim pachołku kapitalistów raczej weta lub odesłania rzeczonego aktu do Trybunału (nie)Konstytucyjnego. Dlaczego wejście (oczywiście po upływie vacatio legis ) w życie owej ustawy jest takie ważne? Ano, z tej przyczyny, iż mobbing stanowi – zarówno w Polsce, jak i w większości państw kapitalistycznych, o ile nie we wszystkich – jedną z głównych patologii rynku pracy. Według Kodeksu Pracy, jest to uporczywe i długotrwałe nękanie lub zastraszanie pracownika. Prowadzi nie tylko do spadku wydajności wykonywania obowiązków zawodowych, ale jest też bardzo niebezpieczny dla zdrowia i życia; w skrajnych przypadkach skutkować może nawet...

Moralny obowiązek popierania

Przed stu siedmiu laty, 7 listopada 1918 roku, powstał pierwszy od utraty niepodległości, niezależny od zaborców organ władzy politycznej w Polsce, czyli Tymczasowy Rząd Ludowy Republiki Polskiej. Na jego czele stanął socjalista, Ignacy Daszyński, przeto jest on określany także rządem Daszyńskiego. Zrzeszał większość działających wówczas polskich partii i środowisk politycznych, poza zdrajcami z Narodowej Demokracji oraz komunistami, którzy szli wtedy oddzielą drogą. I jeśli już mamy świętować początek II Rzeczypospolitej (co jest średnio sensowne, skoro państwo owo przestało istnieć w 1939 roku, a po II wojnie światowej odrodziło się w zupełnie innych granicach i z zupełnie innym – lepszym – ustrojem), właśnie 7 listopada powinien być Dniem Niepodległości. Abstrahując wszelako od świąt, Polacy przez ponad sto dwadzieścia lat walczyli o niepodległość, czy to zbrojnie w powstaniach i Wiośnie Ludów, czy to jako żołnierze armii Napoleona, czy to poprzez zachowywanie własnej kultury i r...

Logiczna konsekwencja samostanowienia

Zasada samostanowienia narodów (na potrzeby niniejszych rozważań przyjmiemy, że naród to polityczna – określona na podstawie obowiązującej ideologii zawartej już to w postulatach polityków czy innych działaczy, już to dziełach kultury, już to przepisach prawnych – wspólnota, powstała z grubsza na bazie społeczeństwa) głosi, że każdy naród ma prawo do niepodległości. Czyli może, jeśli tylko większość jego członków wykazuje taką wolę, mieć własne państwo, w którym będzie sam o sobie decydował, za pośrednictwem organów władzy oczywiście. A jakikolwiek zamach na suwerenność takiego państwa jest zakwestionowaniem zasady samostanowienia narodów. Nikt też nie powinien uniemożliwiać danemu narodowi utworzenia własnego organizmu politycznego, jeśli dąży on do tego. Brzmi ładnie, prawda? Ano, brzmi. I zdecydowanie należy pamiętać o logicznej konsekwencji tejże zasady. A jest nią NIENARUSZALNE prawo narodu do obrony i walki o niepodległość. Zaatakowany naród – identycznie, jak zaatakowana je...

Okupant się nie broni

Trwa ludobójstwo w Strefie Gazy, rozpoczęte w październiku 2023 roku. Ludzie giną tam codziennie, mordowani przez Izrael przy użyciu rakiet, bomb, pojazdów bojowych, buldożerów karabinów, pistoletów, noży, ognia czy głodu. Jest to jedna z najokrutniejszych w dziejach, a na pewno najlepiej udokumentowana zbrodnia tego typu, o czym wielokrotnie pisałem. Oprócz tego wciąż dochodzi do izraelskich-faszystowskich ataków na kraje ościenne, zwłaszcza na Liban. Jednakże popełniają ją władze oraz wojsko Izraela, nazywającego siebie „państwem żydowskim”, mimo iż stworzony został przez europejskich (w znacznej mierze polskich i ukraińskich) kolonizatorów, Żydzi – ci prawdziwi – są tam zamykani w gettach, a kilkanaście lat temu podjęto próbę sterylizacji Żydówek przybyłych z Etiopii, ze względu na kolor ich skóry; tak, jako państwo faszystowskie (choć udaje demokratyczne), Izrael jest ogromnie rasistowski. W każdym razie, owa rzekoma żydowskość stanowi powód, dla którego krytykując izraelskie zbr...

Walka o rząd

Donald Tusk zapowiedział, że umowa koalicyjna między KO/PO, Polską 2025, PSL-em i Lewicą podpisana zostanie w najbliższy piątek, a w poniedziałek odbyć się ma jej zatwierdzenie przez owe partie. Liczą one, że stworzą rząd, mimo iż… Ano właśnie. Niejaki Duda Andrzej wygłosił wczoraj swoje, jak zwykle marne, pseudo-orędzie, w którym stwierdził, że misję tworzenia nowego rządu otrzyma dotychczasowy premier, bankster Morawiecki Mateusz, z powodu chronicznego załgania zwany Pinokiem. Duda zażartował przy tym, że to on tak zdecydował, choć przecież wiadomo, iż była to wola Kaczyńskiego Jarosława. Mówiąc o tym, zaznaczył (i tu się, niestety, nie pomylił), że to Bezprawie i Niesprawiedliwość uzyskało najwięcej głosów w wyborach parlamentarnych, a że jego politykierzy zapewnili tę imitację prezydenta, iż są w stanie uzbierać większość parlamentarną potrzebną do poparcia nowej Rady Ministrów, to właśnie owa formacja powinna tworzyć nowy rząd. Oczywiście zwolennicy oraz politycy partii nie-Pi...

Pan Donald i komisja

Uchwalenie przez PiS-owców i podpisanie przez Dudę Andrzeja ustawy o komisji ds. badania wpływów rosyjskich – czyli polskiej wersji komisji McCarthy’ego, warto przypomnieć – wzburzyło liczne osoby obywatelskie. Nic dziwnego, skoro sam ów akt jest jednym wielkim bublem prawnym, a powoływany na jego podstawie twór – czymś ogromnie niebezpiecznym, jako że ów quasi-sąd może pozbawiać przeciwników PiS-u możliwości pełnienia służby publicznej oraz niszczyć ich dobre imię. I nie chodzi tu nawet o Tuska – dla niego owa komisja to wielki prezent od Bezprawia i Niesprawiedliwości, a poza tym solidaruchy solidaruchowi krzywdy nie zrobią – lecz o PRAWDZIWYCH opozycjonistów, takich jak działaczy społecznych (np. wolontariuszy pomagających uchodźcom na granicy polsko-białoruskiej) czy polityków Lewicy. Przecież o „uleganie wpływom rosyjskim” oskarżyć można każdego… Wzburzenie spowodowało zatem, że w minioną niedzielę na ulice Warszawy wyległy tłumy osób obywatelskich maszerujących w obronie demokra...

Prawdziwi bojownicy przeciwko PiS-owi

W jakim sejmowym klubie zasiada najwięcej posłanek i posłów, którym PiS-owcy odbierają immunitety lub składają wnioski w tym zakresie? Jeśli myślicie, że chodzi o Koalicję Obywatelską, rzekomo „opozycyjną”… no to się mylicie. Rzeczonym klubem jest Lewica. Klerofaszyści z Bezprawia i Niesprawiedliwości wzięli na celownik następujące posłanki oraz posłów lewicowych: 1) Joanna Scheuring-Wielgus, za to, że: powiesiła dziecięce buciki na drzwiach Katedry Toruńskiej w proteście przeciwko tuszowaniu zbrodni pedofilskich kleru przez Kościół katolicki (uchylenie immunitetu); wzięła udział w niemym pokojowym proteście przeciw ingerencji Kościoła katolickiego w życie kobiet polskich (uchylenie immunitetu); przypomniała, że Łukasz Piebiak miał być zamieszany w aferę hejterską w Ministerstwie Niesprawiedliwości; wspólnie z Beatą Maciejewską nakleiła na bramę siedziby PiS-u nekrolog stu tysięcy osób zmarłych na COVID-19 (tu należy przypomnieć, że nie-rząd mafii/sekty Kaczyńskiego swoją nieudolnoś...

Bohaterowie i terroryści

Czy Ukrainiec z bronią w ręku broniący swojej ojczyzny przed rosyjską agresją, jest bohaterem? Oczywiście. Dokładnie na tej samej zasadzie bohaterami byli obrońcy Westerplatte czy Poczty Gdańskiej, członkowie oddziału majora Hubala, żołnierze Wojska Polskiego, Armii Ludowej, Batalionów Chłopskich, Armii Krajowej, Armii Berlinga, lotniczych dywizjonów w Wielkiej Brytanii (303 był najsłynniejszym polskim, lecz niejedynym), oddziałów polskich na froncie zachodnim, itd.; wszyscy oni wszak stawili czoła hitlerowskiemu okupantowi. Tak samo i dzisiejsi Ukraińcy stawiają czoła wrogowi. Przeto świat uznaje ich za bohaterów – i słusznie. Niestety, znów wychodzi tu straszliwa hipokryzja szeroko pojętego Zachodu, identycznie, jak to było w sprawie ofiar wojen i uchodźców. Nie tylko bowiem Ukraińcy walczyli i walczą o swoją wolność, niepodległość, wyzwolenie spod okupacji. Tyle, że Ukraińców uznaje się za bohaterów, bo strzelają do Rosjan. Gdyby napadło ich jakieś państwo zachodnie, byliby „ter...

Zwycięstwo bez walki

Niedawno zakończył się (o czym rzecz jasna pisałem) strajk w podpoznańskich zakładach Solaris – najdłuższy po 1989 roku. Robotnicy zwyciężyli dzięki solidarności i determinacji; uzyskali również polityczne wsparcie od parlamentarzystów oraz działaczy Lewicy. W zeszłym roku do podobnej sytuacji doszło w zakładach Paroc Polska, gdzie proletariat również wywalczył lepsze warunki zatrudnienia. Takich pracowniczych zwycięstw było zresztą w ostatnich miesiącach w (k)raju nad Wisłą więcej; wspomniałem o nich w jednej z notek. I bardzo dobrze! A teraz do listy przedsiębiorstw, gdzie pracownicy skutecznie zawalczyli o swoje, dołączyły Pudliszki. Od stycznia szykował się tam strajk, ostatecznie jednak obyło się bez niego. Ale po kolei. Owa firma, zajmująca się przetwórstwem owocowo-warzywnym (bez trudu znajdziemy na sklepowych pułkach jej sosy, ketchupy, itd.) ma bardzo długą tradycję, sięgającą roku 1920. Oczywiście po tragicznych przemianach gospodarczych, czyli restauracji w Polsce nieludz...

Dobry kierunek

Liderzy Lewicy – konkretnie jej współprzewodniczący: Włodzimierz Czarzasty i Robert Biedroń – napisali list do socjaldemokratycznego premiera Hiszpanii, by ten zainterweniował w sprawie Solarisa (firma należy wszak do hiszpańskiego koncernu), skłaniając zarząd do przyznania polskim pracownikom podwyżki w wysokości 800 zł (czyli około 180 euro), bo o tyle walczą, strajkując. Kapitaliści wszelako strajk olewają; jeszcze przed jego rozpoczęciem proponowali załodze zwiększenie płac, ale raz, że niższe, niż oczekiwali zatrudnieni, a dwa, że zróżnicowane w stosunku do zajmowanego stanowiska (chodziło, rzecz jasna, o podzielenie robotników między sobą). No to strajk trwa. Jak już kilkakrotnie pisałem, wspierają go politycy Lewicy oraz działacze lewicowych młodzieżówek. I bardzo dobrze; w ten sposób wypełniają po prostu swój obowiązek, jakim jest stanie u bolku proletariatu, kiedy ten walczy o to, co mu się należy. List do premiera Hiszpanii jest kolejnym krokiem w tym kierunku, z czego nale...

Sukcesy ludzi pracy

Strajk w podpoznańskich zakładach Solaris trwa; robotników wspierają posłowie (w tym Włodzimierz Czarzasty, wicemarszałek Sejmu) oraz działacze młodzieżówek Lewicy – i bardzo dobrze, tak powinno być. Pracownicy zatrudnieni przy produkcji autobusów nie uginają się, nie przyjmują oszukańczych propozycji zarządu, lecz twardo podtrzymują swoje – bardzo oczywiście słuszne, acz, trzeba uczciwie zaznaczyć, niewygórowane – żądania płacowe. Serdecznie życzę im powodzenia; wszak człowiek pracuje po to, by zdobyć środki na utrzymanie. Historia ta może skończyć się dobrze, a jeśli tak się faktycznie stanie, to nie będzie to sytuacja wyjątkowa. Ostatnie dni dostarczyły nam bowiem kilku pozytywnych informacji z dziedziny relacji na linii praca-kapitał. Przykładowo, mniej więcej w tym samym czasie, co Solaris, strajkowała załoga zakładów Bison, zlokalizowanych w okolicach Białegostoku. Tam też za protestem stały zjednoczone organizacje związkowe. No i właśnie się on zakończył. Robotnicy wywalczyli...

Lewica vs koronawirus

W minioną sobotę specjalną, bo poświęconą walce z pandemią COVID-19 i ogólnie reformie służby zdrowia, zorganizowały ugrupowania tworzące sejmowy klub Lewicy (czyli Nowa Lewica i Lewica Razem oczywiście). Czas wybrany został odpowiednio, bo zmagamy się z piątą (o ile mi się rachuba nie porypała) falą pandemii, wskaźniki zakażeń biją rekordy, szpitale i inne punkty opieki zdrowotnej znowu są zaklajstrowane, pacjenci umierają, setki tysięcy osób trafiły na kwarantannę… Mówiąc krótko, jest źle… bardzo, ale to bardzo delikatnie rzecz ujmując. Winę za ponury ów stan rzeczy ponosi – jak wielokrotnie pisałem – głównie nie-rząd Bezprawia i Niesprawiedliwości. To bowiem on od blisko już dwóch lat podejmuje decyzje, większość spośród których nie tylko nie przyczynia się do zastopowania rozprzestrzeniania się koronawirusa, ale jeszcze sprzyja zakażeniom i ciężkiemu przebiegowi choroby. Wymienić tu należy przede wszystkim bezsensowne, dziurawe lockdowny (nie stawiały tamy wirusowi, utrudniały za...

Praca i wolność

Trwa strajk w Solarisie, jak również w fabrykach Bison, protestują sadownicy, inne tego typu akcje są zapowiadane. Nic dziwnego – ceny rosną, zarobki niekoniecznie (bywa, że maleją, mimo iż właściciele firm, które w czasie pandemii nie miał żadnych przestojów ani strat, wzięli pieniądze z tarczy antykryzysowej – ot, kapitalizm), ludzie zatem walczą o środki potrzebne do życia, których wyzyskiwacze skąpią. Na rzecz proletariatu działa (nareszcie! – chciałby się powiedzieć) Lewica, której posłowie tudzież działacze młodzieżowi wsparli, jak wiemy, strajk w zakładach Solarisa; i nie jest to ich pierwsze zachowanie tego typu. Owo wsparcie, a przede wszystkim sam strajk wzbudziły niesmak, przechodzący często w furię, wśród polityków oraz (zwłaszcza) sympatyków Platformy Obywatelskiej. To, że robotnicy nie tylko domagają się 400 zł podwyżki (wcześniej chcieli większej, ale dwukrotnie obniżyli swoje oczekiwania w tym zakresie, na co i tak szefostwo się nie zgadzało, i ta właśnie niezgoda dop...

Ukarani za walkę

W ostatnich dniach posłowie Lewicy zajęli się – i bardzo dobrze, bo takie właśnie działania to ich obowiązek wprost wynikający z lewicowości – zwolnieniami dyscyplinarnymi, jakich kilka działających w Polsce międzynarodowych korporacji dopuściło się wobec… działaczek i działaczy związków zawodowych. Tak przykładowo postąpił jeden z banków, tak też zachowała się – pod wydumanym zresztą pretekstem – gigantyczna firma logistyczna, należąca do jednego z najzamożniejszych kapitalistów na świecie. W obu przypadkach wyrzucenie z pracy było karą za działalność związkową, czyli za walkę o lepsze warunki zatrudnienia dla koleżanek i kolegów. Cóż, takie właśnie jest oblicze – jakkolwiek określenie „ryj” byłoby o wiele właściwsze – neoliberalnego kapitalizmu, jaki solidarnościowa targowica zainstalowała nad Wisłą po 1989 roku. W systemie owym, jak wiemy, pracownik sprowadzany jest do roli zaledwie narzędzia, generującego z pomocą swojej siły roboczej (za którą płacone ma mniej, niż wynosi jej re...

Metody walki

Czwarta fala pandemii COVID-19 osiąga mroczną pełnię. Znów mamy kilkadziesiąt tysięcy zakażeń dziennie i, co jeszcze gorsze, kilkaset zgonów. Należy się spodziewać ponownego zaklajstrowania – nawet w spokojnych czasach niewydolnej, z winy składkowego systemu finansowania, wprowadzonego przez prawicowe rządy AWS-UW, z których wyewoluował dzisiejszy POPiS – służby zdrowia, co znowu będzie miało tragicznego konsekwencje zwłaszcza dla osób cierpiących na inne choroby oraz ofiar wypadków. Cóż, koronawirus już z nami zostanie i będzie nas atakował właśnie jesienią i zimą, kiedy to ograniczamy ruch na powietrzu, więcej za to czasu spędzamy w pomieszczeniach zamkniętych. Nie musi to jednak oznaczać tragedii, a raczej nie musiałoby, gdyby… Ano właśnie, przyczyny TAKIEJ SKALI czwartej fali są cokolwiek inne niż poprzednich. Tamte generowane były przez lockdown, który sprzyjał przyrostowi liczby zakażeń – paskudny drobnoustrój świetnie roznosi się po blokach mieszkalnych i punktowcach, zwłasz...

***** prawicę

Od kilku miesięcy furorę robi, spopularyzowane podczas protestów Strajku Kobiet, bardzo fajne hasło ***** ***. Czyli „J… PiS”. Wyraża ono jak najbardziej słuszny gniew obywatelek i obywateli – tych przynajmniej, co chcą żyć w wolnym, postępowym, demokratycznym kraju, na faszystowską mafię/sektę rządzącą. Pytanie jednak, czy gniew ów kierować się powinien TYLKO przeciwko Bezprawiu i Niesprawiedliwości? Zdecydowanie nie, ponieważ wrogów jest więcej. O tym, że PiS stanowi wielkie zagrożenie dla Polski, w związku z czym musi zostać obalone, a jego przywódcy z Kaczyńskim Jarosławem na czele – osądzeni, chyba nie trzeba przekonywać nikogo, kto zachowuje elementarną trzeźwość myślenia i nie uległ propagandzie tegoż ugrupowania. Faszystowskie podporządkowywanie Kaczyńskiemu i Zeru sądownictwa, prokuratury, policji oraz reszty aparatu nadzoru, nieszanowanie i likwidowanie poszczególnych praw człowieka (ostatnio praw kobiet), hitlerowskie niemal prześladowanie osób LGBT (a wcześniej uchodźcó...

Zbuntowany restaurator

Pociągniemy dziś temat z wczorajszej notki, ale spojrzymy na niego pod innym nieco kątem, skupiając się na krajowym podwórku. Otóż, nie-rząd Bezprawia i Niesprawiedliwości do końca stycznia przedłużył obostrzenia rzekomo związane z walką z koronawirusem, polegające na przymusowym zamknięciu wszelkiego rodzaju lokali gastronomicznych (poza tymi, co serwują dania na wynos), hoteli, stoków narciarskich (acz nie dla rodzinki pewnej byłej ministry), kin, teatrów i innych ośrodków kultury, częściowo galerii handlowych, itd. Jest to działanie bardzo niekonsekwentne, bo jednocześnie od przyszłego tygodnia do szkół wracają dzieci z klas jeden, dwa i trzy, zatem rodzi się pytanie o sensowność utrzymywania tych obostrzeń. Dane statystyczne z większości państw, gdzie wprowadzono lockdown, wskazują dość jednoznacznie, iż zamykanie poszczególnych instytucji NIE JEST skutecznym sposobem na przeciwdziałanie pandemii COVID-19; wręcz przeciwnie, bo wygląda na to, że trzymanie ludzi w punktowcach i bl...