Posty

Wyświetlam posty z etykietą afera

Republika kartoflana

Afera związana z Warszawskim Szpitalem Południowym nie ustaje, a wręcz nabiera rozpędu. Ostatnio wychodzi na jaw, że z kontrolowaniem owej placówki przez władze miejskie było mocno nie halo, skoro ordynator SOR zarabiał zdecydowanie zbyt dużo kasy, bywał w kilku miejscach naraz i zorganizował poczekalnię VIP dla polityków Koalicji Obywatelskiej, a ujawnili to wszystko dziennikarze, nie zaś urzędnicy, którzy winni byli zająć się problemem. Padają, moim zdaniem słuszne, opinie, że zawiódł Rafał Trzaskowski. Prezydent miasta jest wszak organem kontrolnym wobec miejskich instytucji publicznych, w tym placówek opieki zdrowotnej. I jasne, że nie zajmuje się taką kontrolą osobiście, lecz ma od tego ludzi. Tu wszelako leży pies pogrzebany, ponieważ kontrolowaniem polityków KO (były już ordynator należał do tejże formacji) zajmowali się głównie mianowani przez pana Trzaskowskiego politycy KO. Innymi słowy, swoi kontrolowali swoich… o ile o jakimkolwiek kontrolowaniu w ogóle można mówić. Z cz...

Poczekalnia VIP

Afera z lekarzem z jednego z warszawskich szpitali (nie pracuje tam już), będącym jednocześnie radnym KO (wystąpił z tego ugrupowania), zatacza coraz szersze kręgi. Okazuje się mianowicie, że facet nie tylko zarabiał grubo ponad milion złotych rocznie i przebywał w kilku miejscach jednocześnie (niby pełnił dyżur na oddziale, a w tym samym czasie udzielał wywiadu lub obradował w radzie dzielnicy), ale też… No właśnie, dociekliwi dziennikarze odkryli, że na SOR, którym kierował, funkcjonowała poczekalnia dla VIP-ów, gdzie w naprawdę godnych, może wręcz luksusowych warunkach na swoją kolej czekali działacze KO; mieli oni też być obsługiwani poza kolejnością. Cała ta sytuacja uderza w Koalicję Obywatelską i może odbić się negatywnie na poparciu dla niej w zbliżających się wyborach. Wielu analityków twierdzi, iż może powtórzyć się efekt ośmiorniczek sprzed lat. Nic zatem dziwnego, że pan Tusk się wścieka i zapowiada rozliczenia; oby na zapowiedziach się nie skończyło. Cała bowiem spraw...

Efekt pazerności

Polska prokuratura bardzo rzadko zajmuje się PRAWDZIWYMI przestępstwami (znacznie lepiej wychodzi jej zaszczuwanie śmiertelnie chorych obywateli na zlecenie złodziei), niemniej czasami się to zdarza. Ot, aktualnie zabrała się za wydawanie środków z Krajowego Planu Odbudowy (KPO), które miały zostać przeznaczone na odbudowę polskiego spodarki ze zniszczeń spowodowanych pandemią COVID-19. Tymczasem wygląda na to, że wielu kapitalistów przeznaczyło owe pieniądze nie na rozwój firm (czyt.: zwiększenie zatrudnienia, wyższe płace, itp.), lecz na zbytki typu jachty. Czy tak było w istocie, być może wyjaśni śledztwo. W każdym razie, PiS i jego wyznawcy o ową defraudację oskarżają PO (tymczasem plany wydatkowania tychże środków opracowane zostały przed objęciem władzy przez obecną koalicję rządową), z kolei wyznawcy PO przypominają, jak to PiS-owcy kradli. Jedni i drudzy zdają się nie rozumieć lub, co bardziej prawdopodobne, przemilczać, co tak naprawdę stanowi przyczynę całej tej afery. A...

Życie za kasę

Afera wizowa jednoznacznie świadczy, co dla PiS-u jest ważne. Kasa. Ona i tylko ona. Masz, drogi uchodźco, pieniądze – duże oczywiście – to możesz sobie ot, tak kupić polską wizę i wjechać do Unii Europejskiej. Nie masz, to umieraj sobie w lesie, zostań wywalony do Białorusi, pobity przez strażników granicznych, traf do obozu koncentracyjnego… Jeśli będziesz miał szczęście, uratują cię aktywiści. Szlak przez lasy (czy raczej to, co z nich zostało po PiS-owskich rabunkowych wyrębach) Europy Wschodniej i Środkowej ci nie pasuje? W takim układzie zawsze możesz płynąć przepełnionym dziurawym pontonem przez Morze Śródziemne… no, ale wówczas raczej utoniesz. Jeżeli jesteś uchodzącą niemającym pieniędzy na łapówkę za wizę, kierujące się katolickim „miłosierdziem” polskie władze oraz liderzy największego ugrupowania pseudo-opozycyjnego objadą cię w medialnych komentarzach od „terrorystów”, „zbrodniarzy”, „fanatyków”, „gwałcicieli”, „zboczeńców”, „leniów, którzy chcą żyć na socjalu” (jakby w...

Zaimpregnowani wyznawcy

Media żyją wielką aferą łapówkarską, powiązaną z masową zbrodnią, jaką PiS i jego siepacze popełniają od lat na granicy z Białorusią. Oto wiele osób uchodźczych jest tam bitych, torturowanych i odsyłanych do Białorusi (osławione push-backi), inne pakowane są do polskich obozów koncentracyjnych (formalnie zwanych ośrodkami dla cudzoziemców), jeszcze inne zostawiane w lesie na śmierć, przed którą – o ile zdołają – ratują je aktywiści… Ale okazuje się, że za ciężkie pieniądze można sobie kupić polską wizę, tyle że wyprodukowaną… w Białorusi, jak podają media – i swobodnie przekroczyć rubież. W Ministerstwie Spraw Zagranicznych wszyscy mieli o tym wiedzieć, a nawet być w sprawę umoczeni; na tym właśnie polega afera. Jest to współczesna odmiana szmalcownictwa, i to w dosłownie państwowej, a w zasadzie rządowej skali. No, ale wiadomo, jakim ponurym, zwyrodniałym pseudo-tradycjom hołduje nie-rządząca postsolidarnościowa prawica klerofaszystowska w postaci Bezprawia i Niesprawiedliwości. ...

Pachołki finansjery

W medialnych analizach ładnie się nam rozwijającej afery KNF (mam nadzieję, że będzie ona śmiertelnym ciosem dla Bezprawia i Niesprawiedliwości, poczucie wszelako realizmu podpowiada, że PiS-owcy ukręcą jej łeb) dominują pytania i próby odpowiedzi, kto kogo skorumpował, jaka w tym rola polityków, czy „partia” (a w zasadzie mafia) rządząca ucierpi, powołać komisję śledczą azali nie, itd. To wszystko, owszem, są rzeczy ważne w całej tej jakże poważnej (co piszę bez najmniejszej kpiny) sprawie… niemniej jednak istota tych wydarzeń nie jest wyłuszczana, a szkoda. O co bowiem chodzi? Ano, upraszczając, o to, że jeden bank miał upaść i zostać za grosze przejęty przez inny, większy bank, na czym skorzystać miał nie tylko przejmujący, ale też, jak można się domyślić, PiS-owscy urzędnicy państwowi i politykierzy. Mówiąc krótko, lewe interesy w ramach finansjery pod polityczną osłoną, polegającą na tym, że ni z gruchy, ni z pietruchy PiS-owscy posłowie zabrali się szybciutko za przygotowyw...