Posty

Wyświetlam posty z etykietą antyklerykalizm

Dzieci i spowiedź

Jak wiemy, trwa laicyzacja polskiego społeczeństwa, zwłaszcza młodych jego generacji; proces ten widoczny jest szczególnie w większych ośrodkach miejskich, lecz wykracza również poza ich granice. Postawy jawnie nieprzyjazne wobec Kościoła katolickiego jako instytucji, a zwłaszcza jego hierarchów i duchownych, krytyka kościelnych patologii ze zbrodniami pedofilskimi i ich tuszowaniem na czele czy też podważanie roli tego związku wyznaniowego w życiu politycznym i społecznym Polski weszły do dyskursu publicznego i nie wygląda na to, by miały się z niego wynosić. Młodzi ludzie coraz częściej nie zamierzają brać ślubu kościelnego (co, swoją drogą, stawia pod znakiem zapytania sens dalszego funkcjonowania konkordatu). Przybywa rodziców nieposyłających dzieci do chrztu i twierdzących, że po uzyskaniu pełnoletności same wybiorą swoją religijną drogę lub jej brak (pochwalam takie postępowanie). Dzieci oraz młodzież masowo wypisywane są – same lub przez rodziców – ze szkolnej katechezy. Brakuj...

Pamięć o czarnych

Nie ukrywam, że podoba mi się to, co obecnie robi Lewica. Coraz więcej prospołecznych postulatów w programie (konsultowanym zresztą na bieżąco z wyborcami, podczas chociażby obecnej trasy wakacyjnej), wsparcie – udzielane głównie przez działaczy Razem, ale nie tylko – walczącym o swoje prawa tudzież wynagrodzenia pracownikom firm prywatnych i administracji publicznej, merytoryczna krytyka Bezprawia i Niesprawiedliwości (PO może tego Lewicy jedynie pozazdrościć), dostrzeganie autentycznych kwestii społecznych (z szalejącą inflacją i jej konsekwencjami na czele), nieplucie na inne formacje nie-PiS-owskie, itd. - wszystko to i wiele innych rzeczy oceniam wysoko. Niemniej, jest coś, co powinno zostać w lewicowym przekazie wzmocnione. Otóż, jest to jedyna obecnie formacja, której postulaty dotyczące konieczności przekształcenia Polski w świeckie państwo brzmią wiarygodnie. Tusk i inni politycy PO czasami też takimi hasłami sypną, ale mieszają je z uwielbieniem dla kleru. Polska 2050 dopie...

Do zobaczenia na stosie

Społeczeństwo polskie – zwłaszcza jego młode pokolenie – laicyzuje się. Proces ten nie przebiega może tak szybko i gwałtownie jak niedawno w Irlandii i Kanadzie (w obu tych państwach, warto zaznaczyć, społeczeństwa dowiedziały się o masowych zbrodniach popełnianych przez funkcjonariuszy Kościoła katolickiego, co wpłynęło już to na kolektywne porzucanie owej instytucji przez jej dotychczasowych członków, już to na opór w postaci nawet podpalania świątyń), niemniej jednak postępuje, zaś w ostatnich latach dość mocno przyspieszył. Dzieci i młodzież wypisują się ze szkolnej katechezy, coraz mniej osób uczestniczy we mszach i innych nabożeństwach, postępowanie kleru i hierarchii kościelnej spotyka się z krytyką (niekiedy naprawdę ostrą), brakuje kandydatów do seminariów, nawet kult – a raczej publiczne bałwochwalstwo, bo tak to trzeba nazwać – Jana Pawła II budzi coraz większy obciach. Postawy antyklerykalne nie są już niczym niezwykłym, a co mądrzejsi politycy zorientowali się, że wyborc...

Antyklerykałowie w kiosku

W ostatnim czasie rynek prasy w (k)raju nad Wisłą obiegła wieść o pojawieniu się nowego antyklerykalnego tygodnika pod tytułem Fakty po Mitach . Jest to kontynuacja/nowa wersja pisma Fakty i Mity . Reaktorem naczelnym jest Dariusz Cychol, a swoje teksty zamieszczali będą m. in. Piotr Gadzinowski, prof. Joanna Senyszyn, Bolesław Parma i inni publicyści – niektórzy znani z mediów głównego nurtu, ale dla nowego tygodnika piszący pod pseudonimami. Pierwszy numer ukazał się w miniony piątek, 18 września. Kupiłem, przeczytałem w weekend, a teraz zapodam Wam recenzję. Wieść o powołaniu do życia Faktów po Mitach wzbudziła kwik na prawicy i pewne kontrowersje na lewicy. Prawacy kwiczeli, że demoniczne siły znów szturmują Kościół i wiarę katolicką. Lewicowcy podnosili, iż pismo zamieści teksty Janusza Korwin-Mikkego, neonazisty, jednej z najobrzydliwszych postaci polskiej sceny politycznej, gardzącego kobietami (w większym stopniu niż mężczyznami) i zwierzętami. Jego artykulik faktycznie w ...

Przypowieść o smutnym księdzu

Pewien ksiądz z pewnej parafii w zachodniej Małopolsce (personaliów i dokładnej lokalizacji nie wymienię – RODO obowiązuje – ale i człowiek ów, i parafia istnieją naprawdę) narzekał na kazaniu na antyklerykalizm. Na to, że kapłani katoliccy są pogardzani przez lud, że w społeczeństwie krążą na ich temat negatywne opinie i stereotypy, a topowym medialnym tematem jest pedofilia kleru (chyba nie śledzi wiadomości o koronawirusie). W efekcie coraz mniej ludzi chodzi do kościoła, a wiara w narodzie upada. Cóż, odejście od instytucjonalnego Kościoła bynajmniej nie musi oznaczać odejścia od wiary w Boga; przeciwnie, mam wrażenie, że znaczny odsetek osób, jakie z instytucjonalnym Kościołem nie chcą mieć nic wspólnego, to właśnie ludzie głęboko wierzący, Boga i Chrystusa traktujący poważnie, i dlatego nie mogący znieść obłudy biskupów, szerzenia nienawiści, błogosławienia neonazistów czy zrzucania winy za pedofilskie zachowania duchownych na ich ofiary (rzecz szczególnie odrażająca). ...