Krócej i lepiej
Zakończyło się przyjmowanie wniosków o uczestnictwo w pilotażowym programie rządu – a konkretnie Lewicy, bo to ona odpowiada za wszystko, co dobre; Agnieszka Dziemianowicz-Bąk jest szefową Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej, które owo działanie podjęło – skrócenia czasu pracy przy zachowaniu wynagrodzeń. Polega on na przetestowaniu w praktyce różnego rodzaju wariantów tego rozwiązania. I dobrze, że wchodzi w życie. Zgłosiło się równe tysiąc dziewięćset dziewięćdziesiąt cztery firmy, co nie zmienia faktu, że samo skracanie czasu pracy przy zachowywaniu wynagrodzenia wdrożył już sam z siebie Herbapol, a także urzędy w kilku miastach. W Polsce ustawowy czas pracy wynosi osiem godzin dziennie, czyli czterdzieści godzin tygodniowo… ale w praktyce dotyczy to tylko osób zatrudnionych na etatach. Ludzie pracujący na śmieciówkach lub (jakże często wymuszonej przez kapitalistów) jednoosobowej działalności gospodarczej zasuwać muszą znacznie dłużej, za niejednokrotnie niższe pieniądze. A...