Posty

Wyświetlam posty z etykietą efektywność

Krócej i lepiej

Zakończyło się przyjmowanie wniosków o uczestnictwo w pilotażowym programie rządu – a konkretnie Lewicy, bo to ona odpowiada za wszystko, co dobre; Agnieszka Dziemianowicz-Bąk jest szefową Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej, które owo działanie podjęło – skrócenia czasu pracy przy zachowaniu wynagrodzeń. Polega on na przetestowaniu w praktyce różnego rodzaju wariantów tego rozwiązania. I dobrze, że wchodzi w życie. Zgłosiło się równe tysiąc dziewięćset dziewięćdziesiąt cztery firmy, co nie zmienia faktu, że samo skracanie czasu pracy przy zachowywaniu wynagrodzenia wdrożył już sam z siebie Herbapol, a także urzędy w kilku miastach. W Polsce ustawowy czas pracy wynosi osiem godzin dziennie, czyli czterdzieści godzin tygodniowo… ale w praktyce dotyczy to tylko osób zatrudnionych na etatach. Ludzie pracujący na śmieciówkach lub (jakże często wymuszonej przez kapitalistów) jednoosobowej działalności gospodarczej zasuwać muszą znacznie dłużej, za niejednokrotnie niższe pieniądze. A...

Efektywność czynnikiem sukcesu

Mówi się, że nie ma sukcesu bez ciężkiej pracy. Ostatnio taką właśnie myślą wszem i wobec dzieli się pewien neoliberalny idiota z tytułem profesorskim, lansując model zatrudnienia stosowany od XIX wieku w obozach koncentracyjnych, czyli pracę maksymalnie długą (ów idiota chce szesnastu jej godzin na dobę), a zarazem maksymalnie ciężką, bo taka właśnie ma prowadzić, jego zdaniem, do sukcesu. Cóż, jak niedawno pisałem, doprowadzi ona do licznych chorób i przyspieszonego zgonu; niby można to uznać za sukces, ale warto pamiętać, iż są lepsze, a w każdym razie szybsze tudzież mniej bolesne sposoby na popełnienie samobójstwa. Brednie neoliberałów należy, rzecz jasna, wywalić na wysypisko antyintelektualnych śmieci, niemniej jednak faktem pozostaje, że nie da się odnieść sukcesu – zawodowego, bo o nim będzie mowa w niniejszej notce – bez pracy nad nim. Przy czym nie jest to czynnik jedyny, ponieważ dochodzi do niego również zbieg korzystnych, acz niezależnych od nas okoliczności, czyli to, ...