Posty

Wyświetlam posty z etykietą Tybet

Rzecz o pewnym buddyście

No i znowu wybuchł nam w ostatnich dniach skandal z religią w tle. Tym razem chodzi o buddyzm, konkretnie buddyzm tybetański, a ściślej rzecz ujmując, o jego przebywającego na emigracji przywódcę, czyli Dalajlamę XIV. Człowieka uchodzącego za sympatycznego, dla wielu ludzi (niezależne od pochodzenia i religii) pozostającego autorytetem moralnym tudzież politycznym, laureata Pokojowej Nagrody Nobla. Otóż, doszło do naprawdę paskudnej sytuacji, kiedy to Dalajlama XIV, człowiek w wieku dość podeszłym, pocałował chłopca w usta i kazał mu… ssać swój język. Molestowanie seksualne dziecka, przykład wręcz podręcznikowy. Oczywiście, od razu uruchomiła się armia krytyków – w większości będących intelektualistami – którzy zaczęli podnosić, jaką to krzywdę lider buddyzmu tybetańskiego uczynił dziecku, dlaczego było to obrzydliwe, i dlaczego absolutnie nie powinien był tego robić. Jednocześnie podnieśli głosy obrońcy Dalajlamy – również intelektualiści – którzy z kolei stwierdzili, że facet się pr...