Posty

Wyświetlam posty z etykietą oligarchia

Tak czy owak źle

Joe Biden, dotychczasowy prezydent USA, wycofał się z walki o drugą kadencję. Kończy kampanię wyborczą… o ile można było tym mianem określić niemrawe działania, graniczące z brakiem działań, i ciągłe obrywanie w debatach od faszysty Trumpa, który również walczy o reelekcję i nie waha się w tym celu zadrasnąć swojego ucha przy pomocy snajpera. No i powiedzmy sobie szczerze, że dobiegający dziewięćdziesiątki staruszek, który z coraz większym trudem orientuje się, co dzieje się wokół niego, nie za bardzo nadaje się do stania na czele imperium. Nie wyjeżdżam tu z ageizmem; potępiam tę formę dyskryminacji, tak jak każdą inną. Po Bidenie widać jednak, że wiek po prostu go pokonał. Poza tym jego kadencja to rozczarowanie (podobnie rzecz ma się chyba z całą Partią Demokratyczną), zarówno dla co bardziej progresywnego elektoratu, który wcześniej popierał Berniego Sandersa (ten cztery lata temu odstąpił swą kandydaturę Bidenowi ze względu na wiek, co dla USA i świata było nieszczęściem), jak ...

Nie ma demokracji

Wielokrotnie pisałem na tych łamach, że w kapitalizmie demokracja – chodzi tu oczywiście o ustrój polityczny państwa – może być co najwyżej szczątkowa, ułomna. Rzecz jasna, dotyczy to nie tylko Polski, lecz w zasadzie wszystkich państw kapitalistycznych. Powodów ku temu jest wiele, tu skupię się na kilku. Ot, choćby na takim: co z tego, że możemy w wyznaczonym czasie pójść na wybory i oddać nasz cenny jakoby głos na tego czy innego kandydata, skoro nasi demokratycznie wybrani przedstawiciele zasiadający w organach władzy państwowej bądź samorządowej, mają ograniczone, i to mocno, pole działania? Zakres ich kompetencji władczych praktycznie bowiem nie obejmuje – a jeśli już, to w nader mizernym zakresie – kwestii gospodarczych. Tak zwany rynek kontrolują bowiem nie demokratycznie wyłonione władze państwowe, lecz – zarządzane niedemokratycznie, a niekiedy będące wręcz strukturami nieomal totalitarnymi – gigantyczne koncerny, ściślej zaś rzecz ujmując, ich prywatni właściciele, czyl...