Posty

Wyświetlam posty z etykietą układy

Układy, układziki

Patologie kolejnych rządów prawicy postsolidarnościowej, czyli solidaruchów – od Mazowieckiego po Tuska – wymieniać można długo. Oczywiście jedne spośród nich swoją funkcję sprawowały fatalnie, inne bardzo źle, jeszcze inne ledwo przeciętnie, na w pełni pozytywną ocenę nie zasługiwał żaden. Jeśli chodzi o samorządowy, to tutaj sytuacja jest o wiele bardziej złożona, nie w każdej bowiem jednostce samorządu terytorialnego rządzą lub współrządzą przedstawiciele obozu postsolidarnościowego. Niemniej, wszędzie tak, gdzie dorwali się oni do władzy, tworzą to, o czym zamierzam dziś napisać. A są to układy, z reguły nieformalne , niekiedy wręcz kryminale ( vide te w wykonaniu PiS-owców i Zerowców), nieodmiennie patologiczne. Idą od samej góry, czyli administracji rządowej i spółek Skarbu Państwa, poprzez samorząd, aż po gminne jednostki administracyjne tudzież gospodarcze. Opierają się na kumoterstwie i nepotyzmie, czyli obsadzaniu kluczowych stanowisk znajomymi oraz krewnymi, niezależnie ...