Posty

Wyświetlam posty z etykietą Zachód

Propaganda bredni

Niejaki Nawrocki Karol, czyli Alfons, zwany też Batyrem, lokator Pałacu Prezydenckiego, pochwalił (co w żadnym razie nie dziwi) izraelsko-amerykańską agresję na Iran. I stwierdził, że w państwie tym „chrześcijanie są prześladowani”. I to rozminął się z prawdą. Bo w Iranie chrześcijaństwo ma wprawdzie mniej nieco praw niż islam szyicki, ale prześladowane ani trochę nie jest. Wyznawcy poszczególnych odłamów tej religii swobodnie ją praktykują w kościołach, które stoją i przez nikogo nie są atakowane (aczkolwiek nie zdziwiłbym się, gdyby spaść na nie mieli izraelskie tudzież amerykańskie bomby). Działa też nuncjusz, czyli ambasador Watykanu, z którym Iran utrzymuje normalne stosunki dyplomatyczne. Wszystkiego tego łatwo można się dowiedzieć… Nie sądzę jednak, żeby Alfons z premedytacją skłamał. Podejrzewam, że on faktycznie sądzi, iż chrześcijanie są w Iranie prześladowani. Dlaczego? Ano z tej przyczyny, że takie wieści powszechne są na szeroko pojętym Zachodzie, Polskę wliczając. Pe...

Zachód i jego wzorce

Na szeroko pojętym Zachodzie, a nawet całej globalnej Północy, mówi się o różnych wzorcach i standardach: demokracji, praworządności, prawach człowieka, liberalizmie, otwartości, tolerancji… Wszystko to brzmi pięknie, kiedy jednak bliżej się przyjrzeć polityce państw zachodnich oraz organizacji międzynarodowych, okaże się, że to tylko takie gadanie, służące politycznej, gospodarczej tudzież militarnej ekspansji, czyli imperializmowi po prostu. Demokracja jest tutaj świetnym przykładem. Mowa oczywiście o typie owego ustroju, jaki upowszechnił się w Europie, USA, Kanadzie czy Australii, bo inne jej rodzaje… ano właśnie. Wszystko, co nie mieści się we wzorcach ustrojowych globalnej Północy, a konkretnie Zachodu, jest z góry potępiane i deprecjonowane, zazwyczaj jako dyktatura czy autorytaryzm. Czasami trafnie, niemniej trudno nie zauważyć, iż demokracja może przyjmować i w dziejach minionych faktycznie przyjmowała różne formy, takie jak demokracja radziecka pod rządami Lenina (Stalin w...

Protesty w Iranie

W Iranie od pewnego czasu trwają społeczne protesty (według niektórych źródeł słabną). Z tego, co na ich temat czytałem w wiarygodnych źródłach, ich tło jest przede wszystkim ekonomiczne. Otóż, gospodarka tego obłożonego sankcjami kraju radzić sobie musi z wieloma problemami – ostatnio doszedł kolejny, czyli amerykański atak na ważnego partnera gospodarczego w postaci Wenezueli – mocno też oberwała od potężnej suszy (skutek katastrofy klimatycznej). Irańczykom żyje się więc coraz trudniej. Nie ma się co dziwić, że upominają się u władz o poprawę kondycji bytowej. To naturalne, rzecz można, że tak powinno być; każde państwo ma zakichany obowiązek troszczyć się o własnych obywateli, Iranu też to dotyczy. Z tego, co się orientuję, sytuacja jest pod kontrolą. Ani ze strony protestujących Irańczyków, ani władz i aparatu represji nie doszło do jakichś poważniejszych aktów przemocy. Na pewno nie do gorszych niż na Zachodzie w podobnych sytuacjach. No, ale wiadomo – perskie państwo jest n...

Pokój ekstremistyczny

W Bristolu (miasto w Wielkiej Brytanii, gdyby ktoś nie wiedział) kilka dni temu aresztowana została osiemdziesięciotrzyletnia kobieta, była pastorka. Całkiem możliwe, że usłyszy zarzut terroryzmu albo politycznego ekstremizmu. Dlaczego? Ano, stała sobie na ulicy z transparentem nawołującym do zakończenia ludobójstwa w Gazie. Nie, nie było na nim żadnych antysemickich treści, jedynie wezwanie do tego, by nie mordować więcej ludzi. Ale to wystarczyło, aby starszą panią zwinąć. Jest bowiem „niebezpieczną ekstremistką”, „zwolenniczką Hamasu”, osobą „popierającą terroryzm”. Takich dożyliśmy czasów. Jeśli ktoś sprzeciwia się masowym zbrodniom popełnianym w różnych miejscach świata – na przykład właśnie w Palestynie, choć nie tylko – może zostać aresztowanym i osądzonym przez aparat represji i nadzoru swojego państwa. W Niemczech za taką postawę liczyć się trzeba z pobiciem przez mundurowych, a także deportacją (jeśli jest się obcokrajowcem). Czarne listy i deportacje osób wzywających do p...

Prawdziwe zagrożenie

Obecnie największym zagrożeniem dla gatunku ludzkiego, czyli również dla społeczeństwa polskiego, jest postępująca katastrofa klimatyczna, wynikająca oczywiście z winy kapitalistów. Nie da się również wykluczyć, że w ciągu najbliższych lat USA wywołają wojnę atomową. Ale nad nami w Polsce krąży też jeszcze inne niebezpieczeństwo. I nie, nie chodzi o Putina, który dogaduje się z Trumpem, rozgrywając tego głupca jak dziecko, w sprawie Ukrainy. Nawet rosyjski car nie jet na tyle zidiociały, aby militarnie atakować NATO (gra wywiadów toczy się przez cały czas i jest sprawą normalną, podobnie jak i to, że poszczególne państwa coraz częściej korzystają z trolli internetowych). Zagrożenie jest inne, ma charakter wewnętrzny i dotknąć może każdego z nas; tysiące osób JUŻ dotyka. Chodzi o poważną kwestię gospodarczą. Wygląda mianowicie na to, iż kryzys zachodniego kapitalizmu, zataczający oraz szersze kręgi, zaglądać zaczął i do (k)raju nad Wisłą. GUS opublikował dane o tym, że zatrudnienie ...

Rok rzezi

Na początek, przepraszam za brak wczorajszej notki. Musiałem załatwić ważną sprawę. Wróciłem jednak, więc przechodzę do tematu. A jest on wyjątkowo ponury. Wczoraj, czyli 7 października, minął rok od rozpoczęcia popełniania jednego z najgorszych ludobójstw XXI wieku, czyli oczywiście rzezi Gazy (i nie tylko!!!), dokonywanej przez faszystów z rządzącego Izraelem Likudu. Główną odpowiedzialność ponosi premier Binjamin Netanjahu, który wzywany jest przed Międzynarodowy Trybunał Karny; nie chce jednak się stawić i z uporem godnym lepszej sprawy lekceważy uchwały ONZ w sprawie Izraela czy okupowania przez niego Palestyny. Pretekstem do popełnienie ludobójstwa były ataki, jakich bojownicy Hamasu dopuścili się na kibuce i pewien festiwal; stanowiły one odpowiedź (którą rzecz jasna można potępiać lub pochwalać) na nasilający się od dłuższego czasu izraelski terror wobec Palestyńczyków. Na ich temat szerzono wiele propagandowych kłamstw, które już dawno zostały obalone… acz nie dotarło to d...

Debata o gwałceniu

Izraelscy terroryści zgwałcili aresztowanego Palestyńczyka przy użyciu ostrych narzędzi. Człowiek ten w ciężkim stanie trafił do szpitala, jego oprawcy zostali zatrzymani, co oznaczało, iż poziom ich okrucieństwa musiał być nazbyt wysoki nawet jak na krwawe izraelskie standardy. Po tym, jak trafili na dołek, wybuchły protesty. Rozwścieczeni obywatele o nazistowskich zapatrywaniach wszczęli niezłą awanturę. A w izraelskich mediach odbyła się debata, czy można gwałcić Palestyńczyków. Serio! Poważni (a przynajmniej chcący za takowych uchodzić) dziennikarze oraz analitycy publicznie rozmawiali o tym, czy powinno się popełniać jedną z najokrutniejszych możliwych zbrodni na ludziach. Przy czym dali tym samym do zrozumienia, że Palestyńczyków niekoniecznie uznają za ludzi, a jeśli nawet, to gorszego gatunku, niższej kategorii. Skoro bowiem w ogóle dopuszcza się możliwość stosowania wobec nich najbrutalniejszej przemocy seksualnej, bezczeszczenia ich intymności oraz godności już przez sam f...

Zachodnia hipokryzja demokratyczna

Wszystko wskazuje na to, że wczorajsze wybory samorządowe były kolejną zaprzepaszczoną szansą na nieco lepszą – tym razem na poziomie lokalnym – Polskę. Jasne, żadne w tym zaskoczenie, niemniej szkoda mi naszego społeczeństwa, które albo olewa głosowanie, albo oddaje głosy na klerykalnych prawicowców (PO/KO, PiS, Polska 2050, PSL, Konfederacja, itd.), będących wszak pachołkami kapitalistycznych ciemiężycieli. Przypuszczam, iż jest to mnifestacja etosu parobka, stanowiącego ponury efekt stuleci pańszczyzny, czyli niewolnictwa. Obecny również w wielkich miastach, czego świetnym przykładem wyborcze samozaoranie warszawiaków… Dobra, to tyle, jeśli chodzi o dzisiejszy komentarz wyborczy; czas przejść do właściwego tematu notki. Ludobójstwo popełniane w Gazie przez Izrael – a także podobne tragedie, rozgrywające się w Kongu, Sudanie Południowym i wielu innych miejscach świata, choć na skalę mniejszą niż w palestyńskim mieście – z dnia na dzień coraz wyraźniej ukazuje pewną stałą cechę ws...

Fan masowych zbrodni

Radosław Sikorski, były PiS-owiec, a od wielu lat prominentny polityk PO (ile razy pisałem, że to jedna i ta sama prawica postsolidarnościowa…?), w nowym zaś rządzie Donalda Tuska minister spraw zagranicznych, skomentować raczył niedawne orzeczenie Międzynarodowego Trybunału Sprawiedliwości w sprawie Izraela. Pan minister ze swoim oburzeniem bynajmniej się nie krył, z oceną sytuacji też nie. Stwierdził mianowicie, że Izrael… „nie popełnia ludobójstwa”, a wręcz „nie wolno” go o to oskarżać. Czyżby pan Sikorski nie wiedział, że po 7 października ubiegłego roku wymordowano w Gazie blisko trzydzieści tysięcy osób (liczba ofiar, głównie oczywiście cywilnych, każdego dnia się powiększa), wysiedlono setki tysięcy, a ich domy zniszczono? Czyżby pan Sikorski nie wiedział o palestyńskich wcześniakach z izraelskiej winy umierających w inkubatorach, bo faszystowski reżim odciął dostawy elektryczności do szpitali? Czyżby nie wiedział o bombardowaniach przy zastosowaniu białego fosforu i innego u...

Śmierć mitu

Strefa Gazy i w ogóle całe terytorium Palestyny. Granica polsko-białoruska. Granica USA i Meksyku. Oraz w zasadzie całe terytorium tych pierwszych. Morze Śródziemne. Irak po 2003 r. Liczne państwa afrykańskie. To tylko niektóre miejsca, gdzie radośnie sobie umarł mit zachodniej (chodzi o szeroko pojęty Zachód) demokracji, poszanowania praw człowieka, humanitaryzmu tudzież otwartości... czyli cywilizacji. To bowiem zachodnie państwa oraz organizacje międzynarodowe pozwoliły na popełnianie licznych zbrodni, takich jak ludobójstwo w Palestynie i licznych innych krajach, bądź same je popełniły. Reszta, jak to mówią, jest milczeniem, więc tak to tutaj zostawię.

Gaz i sankcje

Stało się, Rosja wstrzymała wczoraj dostawy Gazociągiem Jamalskim do Polski. Nie-rząd, do spółki z rzekomą opozycją (PO, przypomnę, jest formacją równie rusofobiczną, co PiS) uspokaja... ale już są sygnały, że w niektórych gminach brakuje gazu. Najbardziej ucierpią przedsiębiorstwa, które zużywają znacznie więcej tego surowca niż odbiorcy indywidualni. Powodem takiej decyzji Moskwy są sankcje, nałożone przez UE i USA po agresji na Ukrainę. W odpowiedzi na nie Rosjanie stwierdzili, że sprzedadzą gaz państwom zachodnim pod warunkiem, że te zapłacą za niego w rublach. Polska na to nie poszła, czego skutkiem zakręcony kurek. Z sytuacji tej najbardziej cieszą się Stany Zjednoczone, które tylko czekają na wtrynienie Europie, (k)raj nad Wisłą oczywiście wliczając, swoich surowców (w tym gazu ziemnego) po zawyżonych cenach, zarazem zwiększając swoje wpływy w Unii Europejskiej i kontrolę nad nią; jest to jedna z głównych przyczyn, dla których wojna rosyjsko-ukraińska toczy się w interesie a...

Błędy Zachodu

W mediach napotkać można analizy, wedle których Władimir Putin miał wielką szansę zintegrować Rosję z demokratycznym (na tyle, na ile demokracja jest możliwa w kapitalizmie) Zachodem, może nawet wprowadzić ją do Unii Europejskiej i NATO. Niestety, zaprzepaścił tę okazję, wybierając drogę dyktatury, co dla niego samego i jego państwa skończyć się może źle. Jest w tym oczywiście sporo racji. Władimir Putin odbudowuje – jak parę ładnych razy pisałem – carat, owszem, formalnie republikański i formalnie świecki (przy czym rosyjska Cerkiew służy prezydentowi dokładnie tak samo, jak dawnym carom), niemniej równie tyrański, co przed Rewolucją Październikową. I równie skorumpowany, że o zaborczości, ofiarą której pada Ukraina, nie wspomnę. Przypomnijmy, Putin po raz pierwszy został prezydentem Rosji w roku 2000, zastępując cierpiącego na poważną chorobę alkoholową, nieudolnego i wcale nie tak prodemokratycznego, jak się uważa na Zachodzie, Borysa Jelcyna. W pierwszych kilku latach jego prez...

Wojny dwie

Supermocarstwo atomowe, rządzone przez oderwanego od rzeczywistości przygłupa, dokonuje, wespół z koalicjantami zanęconymi oszukańczą propagandą, inwazji na państwo uznane za wrogie. Trwają bombardowania – również przy użyciu zakazanych prawnie pocisków, np. ze zubożonym uranem – całe miasta obracane są w gruzy, giną tysiące ludzi, w tym kobiety i dzieci. Dochodzi do licznych zbrodni wojennych, okupacyjni żołnierze popisują się okrucieństwem wobec ludności cywilnej, a jednocześnie rabują, co tylko się da. Konflikt grozi militarną i polityczną destabilizacją całego regionu, w skrajnym zaś przypadku doprowadzić może wręcz do wybuchu III wojny światowej. Wszystko to jest oczywiście propagandowo uzasadnione szczytnymi celami, przekaz medialny krajów dokonujących inwazji od lat obrzydzał na całym świecie obraz ich ofiary. Tak naprawdę chodzi o położenie łapy na lokalnych surowcach i innych bogactwach, zwiększenie zysków koncernów zbrojeniowych, poprawę notowań polityków imperialistycznych t...

Bohaterowie i terroryści

Czy Ukrainiec z bronią w ręku broniący swojej ojczyzny przed rosyjską agresją, jest bohaterem? Oczywiście. Dokładnie na tej samej zasadzie bohaterami byli obrońcy Westerplatte czy Poczty Gdańskiej, członkowie oddziału majora Hubala, żołnierze Wojska Polskiego, Armii Ludowej, Batalionów Chłopskich, Armii Krajowej, Armii Berlinga, lotniczych dywizjonów w Wielkiej Brytanii (303 był najsłynniejszym polskim, lecz niejedynym), oddziałów polskich na froncie zachodnim, itd.; wszyscy oni wszak stawili czoła hitlerowskiemu okupantowi. Tak samo i dzisiejsi Ukraińcy stawiają czoła wrogowi. Przeto świat uznaje ich za bohaterów – i słusznie. Niestety, znów wychodzi tu straszliwa hipokryzja szeroko pojętego Zachodu, identycznie, jak to było w sprawie ofiar wojen i uchodźców. Nie tylko bowiem Ukraińcy walczyli i walczą o swoją wolność, niepodległość, wyzwolenie spod okupacji. Tyle, że Ukraińców uznaje się za bohaterów, bo strzelają do Rosjan. Gdyby napadło ich jakieś państwo zachodnie, byliby „ter...

Życie droższe, życie tańsze

Wojna w Ukrainie, jak wszystkie inne konflikty zbrojne toczące się obecnie na świecie (a jest ich trochę), stanowi gigantyczną tragedię. Ale jak chyba żadna inna tego typu mordercza sytuacja, pokazała ona niesamowitą hipokryzję szeroko pojętego Zachodu, w tym Polski. Z jednej bowiem strony naprawdę pozytywnie zaskoczyła skala pomocy, jaką nasze (i nie tylko, jak sądzę), społeczeństwo udziela Ukrainie i Ukraińcom. Przekazywanie darów rzeczowych i pieniędzy, przewożenie osób i przyjmowanie ich pod dach, ewakuacja zwierząt… To wszystko jest bardzo piękne, a dla osób, które uskuteczniają tego typu działania, żywię gigantyczny szacunek. Podobnie oczywiście, jak dla ludzi, którzy nieśli i nadal niosą – często narażając wolność oraz zdrowie – pomoc dla uchodźców na granicy polsko-białoruskiej, gdzie PiS-owska zbrodnia nadal trwa. Ano właśnie, i tu dochodzimy jednego z elementów drugiej strony, tej znacznie bardziej ponurej, czyli ujawnienia pokładów rasizmu na szeroko pojętym Zachodzie, do...