Posty

Wyświetlam posty z etykietą różnorodność

Niech żyje różnorodność

Mieszkam w małej miejscowości na pograniczu Małopolski i Śląska, niemniej nie da się o niej powiedzieć, aby była jednolita etnicznie, rasowo czy wyznaniowo (owszem, dominują katolicy, ale są też protestanci czy osoby niewyznające żadnej zinstytucjonalizowanej religii – na przykład ja). Obecność osób z Ukrainy – nie tylko uchodźców, wielu Ukraińców przyjechało za pracą jeszcze przed 24 lutego 2022 r. i z tego, co wiem, cieszą się dobrą opinią jako pracownicy – jest w miarę oczywista, gdyż migracja z tego kraju do Polski trwa od lat. Ale widuję też na ulicy osoby czarnoskóre, zaś sklep z odzieżą, obuwiem i różnymi artykułami gospodarstwa domowego prowadzą Chińczycy (lubię tam robić zakupy, zwłaszcza, że buty sprzedają bardzo dobre i w korzystnych, jak na dzisiejsze czasy, cenach). Miejscowa biblioteka kilka razy organizowała spotkania z przedstawicielami mniejszości (w tym owymi Chińczykami), przy okazji szerząc wiedzę o krajach, skąd przybyli. I bardzo dobrze! Uważam, że zarówno ...