Posty

Wyświetlam posty z etykietą Wojciech Jaruzelski

Rola prezydenta

Wczoraj swoją konwencję miała Magdalena Biejat, kandydująca z ramienia Lewicy na prezydenta, a raczej prezydentkę. Mówiła dużo o tym, że chce reprezentować „zwykłych ludzi”, skupiła się też na polityce zagranicznej, podkreślając – jak najbardziej słusznie – konieczność silniejszego jednoczenia się Unii Europejskiej, wynikającą z tego, że na USA pod władzą Donalda Trumpa próżno polegać, jeśli chodzi o takie na przykład bezpieczeństwo. Kandydatka zaprezentowała również hasło swojej kampanii: „Łączy nas więcej”, precyzując, że walcząc o głosy, zamierza skupić się na tym, co polskie społeczeństwo łączy, a nie na tym, co dzieli. Cóż, średnio to chwytające za serce i poruszające emocje – przynajmniej w moim odczuciu – niemniej trudno nie zauważyć kryjącej się za owym hasłem i podejściem strategii. Mianowicie, stanowią one pozytywną odpowiedź na kampanię szczucia (m.in. na obcokrajowców z Ukraińcami oraz uchodźcami na czele), jaką rozkręcają prawicowi kandydaci, Rafała Trzaskowskiego wli...

Przyzwoitość nie zginęła

Miło jest dowiedzieć się, i to tuż przed Wielkanocą, że w społeczeństwie polskim są jeszcze ludzie przyzwoici. Otóż, sondaż przeprowadzony dla prawicowej (ideologicznie dość bliskiej obecnie Polską rządzących niezbyt oświeconych despotów) gazety Rzeczpospolita wykazał, iż ponad połowa badanych (próba badawcza wynosiła 1100 osób) NIE CHCE degradacji PRL-owskich oficerów, w tym członków Wojskowej Rady Ocalenia Narodowego, z generałami Kiszczakiem i Jaruzelskim na czele; wedle wymyślonej przez Bezprawie i Niesprawiedliwość ustawy degradacyjnej, ci dwaj generałowie mieliby oczywiście zostać pozbawieni stopni wojskowych pośmiertnie. Przeciwnego zdania jest tylko 29 proc. badanych. Oznacza to, iż nawet odbiorcy prawicowych mediów, przekaz których pełen jest fałszu, załganej propagandy, pogardy oraz nienawiści, mają w sobie dużo przyzwoitości, a także potrafią wykazać się trzeźwością myślenia. Przynajmniej wielu z nich. Generała Wojciecha Jaruzelskiego i generała Czesława Kiszczaka m...

Papież i generał

Jak mawiał Mao Tse Tung, „Można mieć w trzydziestu procentach rację, w siedemdziesięciu zaś się mylić lub można mieć w siedemdziesięciu procentach rację, w trzydziestu zaś się mylić”. Nie ulega wątpliwości, że Karol Wojtyła, znany też jako Jan Paweł II, jedyny papież Polak (NIE „polski papież”! Kogoś takiego NIGDY nie było, Kościół w Polsce nie oddzielił się przecież od rzymskiego i nie wybrał swojego papieża, uznawał zawsze tego zasiadającego w Watykanie) w historii ludzkości, w wielu kwestiach się mylił. Jego ocena komunizmu (podkreślam, KOMUNIZMU, nie zaś jego wypaczenia, czyli stalinizmu) była nietrafna, jeszcze bardziej wtopił papież, wypowiadając się krytycznie o południowoamerykańskiej teologii wyzwolenia. Umiarkowanie pozytywnych ocen wobec faszystowskich junt z Ameryki Środkowej i Południowej również trudno zaliczyć Janowi Pawłowi II na plus. Nie rozumiał (najprawdopodobniej dlatego, że zrozumieć nie chciał) przemian światopoglądowych zachodzących na świecie, np. w kwest...