Posty

Wyświetlam posty z etykietą poziom życia

O co walczyć?

Rząd chwali się, jakie to kwoty przeznacza – z naszych pieniędzy, oczywiście – na zbrojenia. Warto zaznaczyć, że środki te w znikomym jeno zakresie idą na rozwój polskiej myśli technicznej; za większość kupujemy sprzęt, z którego w razie czego Wojsko Polskie będzie mogło skorzystać WYŁĄCZNIE za zgodą USA. Serio. To tak, jak gdyby kupić samochód, ale pod warunkiem, że jego sprzedawca zachowa dla siebie kulczyki/kartę zapłonową i użyczy je(ą), jeśli będzie miał na to ochotę. Niezbyt dobra inwestycja, prawda? No, ale przypomnę, że rządzą nami solidaruchy, czyli marionetki Waszyngtonu oraz amerykańskich koncernów i korporacji; nieważne, czy posługują się logiem PO, czy PiS-u. Kończąc dygresję, już teraz coraz wyraźniej widać, że owe zbrojenia oznaczały będą rekordowe zadłużenie Polski (długi Gierka, częściowo umorzone, a częściowo spłacone, to przy tym pryszcz), jak również konieczność zmniejszenia wydatków budżetowych w innych sektorach. Czyli mniej kasy będzie na politykę społeczną, m...

O dochodzie gwarantowanym

Przedwczoraj na antenie TVN24 Bis z wielką radością podano informację, że Finlandia wycofała się z eksperymentu z podstawowym dochodem gwarantowanym, gdyż ten nie wypalił, nadto spowodował negatywne reakcje społeczne. Przy okazji pojechano po idei samego tego dochodu, określając ją jako złą, bo oznacza „płacenie ludziom za nicnierobienie”. Oczywiście w newsie zabrakło rzetelnej informacji, co to jest (czy raczej ma być) podstawowy dochód gwarantowany, na czym rzecz cała ma polegać. Zacznijmy jednak od fińskiego eksperymentu, który rzeczywiście zakończył się fiaskiem (była to jedyna prawdziwa informacja w rzeczonym newsie), bo zakończyć się nim musiał. Miał bowiem tyle wspólnego z podstawowym dochodem gwarantowanym, co Zagłoba z trzeźwością. Polegał otóż na tym, że losowo wybrano pewną grupę bezrobotnych, którym płacono świadczenie w wysokości pozwalającej się utrzymać na w miarę przyzwoitym (biorąc, rzecz jasna, pod uwagę fińskie warunki) poziomie. Miało być to próbą znalezienia...