Posty

Wyświetlam posty z etykietą sądownictwo

Trybunał Niekonstytucyjny

Lokator Pałacu Prezydenckiego, niejaki Nawrocki Karol zwany Batyrem lub Alfonsem, skierował do Trybunału Konstytucyjnego część przepisów znowelizowanej ustawy o Państwowej Inspekcji Pracy, przyznających owej instytucji prawo do zmieniania umów cywilnoprawnych w umowę o pracę, jeśli wykonywane przez pracownika zadania spełniają kodeksowe normy; zdaniem Alfonsa, mogą one być nazbyt restrykcyjne. Nic dziwnego, że on tak do tego podchodzi; jest wszak klerofaszystą, skrajnym prawicowcem, a zatem reprezentantem interesów klas pasożytniczo-wyzyskujących, które pragną się paść na ludzkiej harówie. Ten sam Trybunał Konstytucyjny orzekł, że transkrypcja zawartych za granicą małżeństw jednopłciowych jest niezgodna z Konstytucją RP. To oczywiście totalna bzdura, bo żaden konstytucyjny przepis takowej transkrypcji nie zabrania. Jednakże ani to orzeczenie, ani to, jakie zapadnie w sprawie PIP (bez względu na treść, ani jakiekolwiek inne od lat… nie ma żadnego znaczenia, z prawnego punktu widzen...

Przywileje opasłego dona

I innych zawodowych funkcjonariuszy Kościoła katolickiego. Ale po kolei. Kardynał Stanisław Dziwisz, były metropolita krakowski, a jeszcze wcześniej, przez lat trzydzieści dziewięć, najbliższy współpracownik i osobisty sekretarz papieża Jana Pawła II, obecnie zaś purpurat-emeryt, nie chce stawić się przed sądem. A wzywany jest jako świadek w procesie, który Archidiecezji Krakowskiej wytoczył były ministrant, jaki jeszcze w latach 80. miał być molestowany przez jednego z księży. O czym, jak twierdzi ów człowiek (któremu z całego serca współczuję), Dziwisz wiedział, ponieważ informował go o tym nieżyjący już ksiądz Tadeusz Isakowicz-Zaleski, o którym można mieć różne zdanie, ale nie da się mu odmówić zasług w tępieniu kościelnej pedofilii. Dziwisz jednakże na pierwszą rozprawę, podczas której miał być przesłuchany, nie przyszedł, gdyż był chory. Okej, to można zrozumieć. Na drugiej jednak nie stawił się również, tłumacząc się stanem zdrowia i prosząc, żeby sąd go… nie wzywał, bo cała s...

Mendy, gestapo i porno

Grupa dzieciarni skorzystała ze sztucznej pseudo-inteligencji. Ale nie do pozyskiwania wiedzy (tak też można, tylko że do uzyskiwanych dzięki temu narzędziu informacji podchodzić należy z dużym dystansem), lecz do wygenerowania materiałów pornograficznych; niestety, są takie programy. Za „modelkę” (cudzysłów oczywiście nieprzypadkowy) posłużyła ich czternastoletnia koleżanka – jak łatwo się domyślić, nie wyraziła na to zgody. Dla dziewczyny oznacza to co najmniej wyjątkowo paskudne przeżycia, może nawet traumę na wiele lat. I ona, i jej rodzic poczuli się pokrzywdzeni, jak najbardziej słusznie, zawiadomili więc organa ścigania. Te sprawą powinny zająć się z urzędu, przestępstwo jest bowiem ewidentne. Ale się nie zajęły. I granatowe mendy (policja), i gestapo (prokuratura) przez długi czas odmawiały wszczęcia postępowania. Serio! Zrobiły to dopiero… pół roku po zgłoszeniu, po tym, jak w sprawie interweniował sam minister sprawiedliwości. A i wtedy instytucje owe olały całą sytuację. ...

Kogo chroni państwo polskie?

W grudniu ubiegłego roku dwoje aktywistów niosących pomoc uchodźcom na granicy polsko-białoruskiej (tym samym, wobec których polskie wojsko i Straż Graniczna, czyli SS, popełniają nader odrażającą zbrodnię, o czym pisałem w ostatniej notce), zostało zaatakowanych przez żołnierza, a raczej żołdaka. Byli szarpani, poniewierani i obrzucani słowami powszechnie uznawanymi za obelżywe. Czyli był to atak fizyczny oraz słowny. Doszło, powtórzę, do naruszenia nietykalności cielesnej. Sprawa zgłoszona została na prokuraturę… czyli do gestapo, bo właśnie w gestapo przekształcił prokuraturę Zbigniew Ziobro Zerem zwany, a jego następcy tego nie odkręcili. I co? Ano, postępowanie zostało umorzone, w uzasadnieniu zaś gestapowska asesorka napisała, że… „nie zachodzi konieczność ochrony praworządności”. Aha. Czyli osoby, które ratują ludziom życie, wolno bezkarnie popychać, szarpać za ręce i obrażać; nie jest to ani złamanie prawa, ani naruszenie praworządności, a w każdym razie, prokuratura/gestapo...

Konieczność wielkich porządków

Oczywiście kibicuję Waldemarowi Żurkowi, ministrowi sprawiedliwości i prokuratorowi generalnemu, w jego misji. Mam szczerą nadzieję, że spisze się lepiej niż swój poprzednik, Adam Bodnar, który nie zrobił porządku po PiS-ie w sądownictwie ani tym bardziej prokuraturze; zabierał się do tego wyjątkowo niemrawo i chyba nie zdawał sobie sprawy, ile pomiot Bezprawia i Niesprawiedliwości robił szkód, jakie krzywdy wyrządzał osobom obywatelskim. Tymczasem minister Żurek, z zawodu sędzia, zaliczany do tzw. sędziów niezłomnych, którzy zetknęli się bezpośrednio z PiS-owskimi represjami, nie kryje zamiaru usuwania ze stanowisk neo-sędziów, mianowanych przez Bezprawie i Niesprawiedliwość; pierwsze kroki w tym zakresie zostały już podjęte. Przypomnijmy, że chodzi o ludzi, którzy na fotele sędziowskie wprowadzeni zostali nielegalnie, a mimo to wydają wyroki (niezgodne z prawem), co rodzi gigantyczny chaos prawny. Ich usunięcie powinno być jedną z głównych składowych reformy sądownictwa, działające...

Hańby Polski ciąg dalszy

Wczoraj pisałem o ofiarach rządów prawicy postsolidarnościowej, czyli solidaruchów (obecny POPiS z przystawkami), którym (bądź ich rodzinom, jeśli wskutek solidarnościowych rządów zmarli) należy się odszkodowanie. Dziś też będzie o osobach, jakie Polska pod władzą solidaruchów usiłuje zniszczyć. Odbyła się oto druga rozprawa w Procesie Pięciu (Piątki/Pięciorga). Chodzi o pięcioro ludzi z Podlasia, którzy w 2022 roku pomogli uchodźcom z granicy polsko-białoruskiej. Za ów piękny, wiece humanitarny czyn postawiono im absurdalne zarzuty, m.in. przemytu; są ciągani po sądach, spotwarzani przez wymiar tzw. „sprawiedliwości” (czyli prawicowy aparat represji i nadzoru) oraz ogólnie traktowani jak przestępcy. Właśnie dlatego, że okazali przyzwoitość w sytuacji, gdy solidaruchy najpierw z PiS-u, a obecnie z PO i PSL-u popełniają masową zbrodnię wobec uchodźców. Ogólnie, gestapo… znaczy, prokuratura robi wszystko, aby Piątka została ukarana, w tym przedstawia „dowody” wątpliwej wartości. Co ...

Od podstaw

Dni wolne od pracy związane ze świętami i Nowym Rokiem radośnie nam minęły… a w międzyczasie rozwinął się poważniejszy, niż mogłoby się na pierwszy rzut oka wydawać, problem prawo-ustrojowy. Oto Sąd Najwyższy zmienił zdanie i wydał nowe orzeczenie, wedle którego Ministerstwo Finansów musi jednak wypłacić subwencję wyborczą Bezprawiu i Niesprawiedliwości; wcześniej mafii/sekcie Kaczyńskiego Jarosława miała się ona nie należeć, z uwagi na liczne nieprawidłowości, a nawet przestępstwa. Rząd Donalda Tuska stanął na – słusznym! – stanowisku, że PiS pieniędzy owych dostać nie powinno, z kolei wśród prawników i różnych ekspertów opinie są podzielone. Rzecz w tym, że w SN (i nie tylko!!!) wciąż zasiadają neo-sędziowie, wadliwie, bo na podstawie niekonstytucyjnych ustaw mianowani pod PiS-owskim nie-rządem, którym prawo do wydawania orzeczeń tudzież wyroków w imieniu Rzeczypospolitej Polskiej przysługiwać nie może. Niestety, takowe wydają, jak widać, korzystne dla Bezprawia i Niesprawiedliw...

Przyjazne państwo

Mam żal do polityków (zwłaszcza oczywiście tych z prawicy, w szczególności postsolidarnościowej, czyli dzisiejszych PiS-u i PO), i chyba nie zaliczam się pod tym względem do wyjątków. Bywa, że ów żal przeradza się we wściekłość, dzieje się tak w sytuacjach, kiedy użeram się z biurokracją i kijowym prawem administracyjnym, podczas gdy nasi „kochani” przedstawiciele bawią się w uchwalenia Lex TVN, Lex Izera czy innych szkodliwych, chorych, a w najlepszym razie niepotrzebnych ustaw, nie wspominając już o niszczeniu edukacji tudzież odbieraniu praw kobietom albo mniejszościom. Inni z kolei kwiczą, broniąc bogatych przed zapłaceniem troszkę wyższych podatków dochodowych (polskie i tak są jednymi z najniższych w Europie), lub lamentują, że płaca minimalna wzrośnie do 2,2 tys. zł na rękę…. Myślę sobie wówczas: I po kiego grzyba te dziady w tym Sejmie, Senacie, rządzie i Pałacu Prezydenckim siedzą za moje pieniądze?! Żeby psuć państwo? O ileż lepiej wyglądałaby Polska, gdyby przedstawiciel...

Krew Orła Białego

No i wygląda na to, że nożem dzierżonym przez obmierzłą prawicową dłoń poderżnięto gardło Orłu Białemu; krew sika z tętnic, konwulsje targają obumierających organizmem, agonalny natomiast gulgot cichnie stopniowo. Tak, chodzi o reelekcję Dudy Andrzeja, ksywa Adrian , na prezydenta Polski, do której doszło wedle wstępnych wyników wyborczych. Wzmocni ona antydemokratyczny, faszystowski obóz Bezprawia i Niesprawiedliwości, który teraz nie będzie miał żadnych hamulców w odbieraniu nam wolności, a może i życia. Pan Rafał Trzaskowski, kandydat KO, przegrał w drugiej turze, niewielką liczbą głosów, ale jednak. Nie pomogła niezła kampania wyborcza, nie pomogło przejmowanie elektoratu innych kandydatów jeszcze przed pierwszą turą, nie pomógł styl, nie pomogła otwartość umysłu (rzadko spotykana cecha u polskich konserwatystów), nie pomogły dobre pomysły… Większość wyborców wolała Dudę. Czyli oddała swój głos za facetem, który przez pięć lat łamał Konstytucję RP i pomagał łamać ją ...

Wolne sądy i dobre prawo

W miniony weekend w licznych miastach (bynajmniej nie tylko największych, co daje pewną nadzieję, jeśli chodzi o rozwój społeczeństwa obywatelskiego w Polsce) odbyły się demonstracje w obronie niezawisłego sądownictwa, a w zasadzie domagające się przywrócenia tejże niezawisłości, w znacznej mierze uszczuplonej na skutej PiS-owskich deform z ostatnich czterech lat. I bardzo dobrze, że takie manifestacje się odbywają. Świadczą one, iż świadomość społeczna w (k)raju nad Wisłą, dotycząca spraw ustrojowych czy praw obywatelskich (NASZYCH praw, bo wszak jesteśmy obywatelami!), powoli, bo powoli, ale wzrasta; podobnie zresztą rzecz ma się ze świadomością klimatyczną, o której pisałem ostatnio. Nie ma też wątpliwości, że bez niezawisłego, prawidłowo funkcjonującego sądownictwa – trzeciej władzy – państwo, zwłaszcza takie, co mieni się demokratycznym, nie może dobrze działać, a prawo nie będzie egzekwowane. Sprawa wydaje się w tym względzie jasna, a fakt, że coraz Polaków demonstruje...