Filmy antykapitalistyczne
Dziś Światowy Dzień Życzliwości i Pozdrowień, toteż z tej okazji warto się trochę odstresować poprzez oderwanie na chwilę od bieżących wydarzeń politycznych i analizy patologii nieludzkiego systemu ekonomicznego. Chociaż, od tego drugiego tak do końca się dzisiaj nie oderwę, bo przedstawię krótką listę swoich ulubionych filmów o wymowie antykapitalistycznej. Czyli takich, które kapitalizm i jego okrutne prawidła krytykują. Lista owa, zaznaczam, jest subiektywna i niepełna. Przykładowo, nie widziałem jeszcze takich filmów jak Parasite (reż. Bong Joon-ho) czy Joker (reż. Todd Philips), więc nie mogę ich tu ocenić. No to – kamera… akcja! 1) Elizjum (reż. Neill Blomkamp) – mój ulubiony film science-fiction . Ziemia w XXII wieku jest zniszczona i zanieczyszczona. Najbogatsi kapitaliści uciekli z niej do tytułowej stacji kosmicznej, gdzie mają (za cenę inwigilacji) wszelkie luksusy, a także nieograniczony dostęp do kapsuł medycznych, które leczą każde schorzenie i uszkodzen...