Posty

Wyświetlam posty z etykietą środowisko naturalne

Ministerstwo zanieczyszczonego powietrza

Robi się coraz zimniej, na czym najmocniej cierpią oczywiście osoby w kryzysie bezdomności, uchodźcy w lasach na granicy polsko-białoruskiej, liczne zwierzęta (np. psy i koty, których „opiekunowie” nie chcą wpuścić do domu czy choćby do piwnicy), a także wszyscy, których nie stać na dostateczne ogrzanie powierzchni mieszkalnych; rachunki wołają wszak o pomstę do nieba. Jak zwykle też o tej porze roku, w związku z, nazbyt często nieekologicznym, ogrzewaniem budynków przybywa zanieczyszczeń, czyli po prostu gęstnieje smog. Nie tylko w wielkich metropoliach, stanowi on przecież nader poważny problem w średnich i małych miastach, a nawet na wsiach (tak, tak!). Tymczasem Ministerstwo Klimatu i Środowiska zawiesiło – bardzo ważny z punktu widzenia przyrody oraz naszego zdrowia – program „Czyste Powietrze”. Oznacza to wstrzymanie dopłat do wymiany „kopciuchów” (czyli pieców na węgiel i inne zanieczyszczające, smrodliwe paliwo) na modele bardziej przyjazne dla naszego powietrza, jak również...

Zamknąć obozy zagłady

Sejmowa i senacka reprezentacja Lewicy jest ogólnie pro-zwierzęca, za co oczywiście należy się jej uznanie. Przykładem jest (oby został zrealizowany, i to w bliskiej przyszłości) postulat utworzenia urzędu Rzecznika Praw Zwierząt. Inne ważne inicjatywy wykazuje wchodząca w skład lewicowego klubu parlamentarnego Partia Razem. Otóż, chce ona zakazać cyrkowych występów zwierząt oraz zlikwidować hodowle zwierząt futerkowych. Pierwsza z tych kwestii poruszana jest od dawna, zrazu przez organizacje broniące praw istot żywych niebędących ludźmi, obecnie przez coraz więcej różnych środowisk. Świadomość społeczna w tym zakresie ulega poprawie, dzięki czemu przybywa osób zdających sobie sprawę, iż występy na cyrkowych arenach są dla zwierząt szkodliwe i niebezpieczne, zaś tresura nader często wiąże się z okrucieństwem tudzież cierpieniem. Dlatego trudno się z ideą lansowaną przez Razem nie zgodzić. I żeby nie było – nie mam absolutnie nic przeciwko cyrkowi jako takiemu, ale niech tę sztukę up...

Xenomorph w służbie kapitalizmu

Jedną z najlepszych, kultowych i klasycznych już serii filmów science fiction jest Obcy ( Alien ). Składa się z czterech części: - Obcy. Ósmy pasażer Nostromo, reż. Ridley Scott (1979); - Obcy. Decydujące starcie , reż. James Cameron (1986); - Obcy 3 , reż. David Fincher (1992); - Obcy. Przebudzenie , reż. Jean-Pierre Jeunet (1997). N ieco na uboczu tego cyklu stoją filmy: Prometeusz (2012) i Obcy. Przymierze (2017), oba wyreżyserowane przez Ridleya Scotta. Są też dwie części Alien vs. Predator , ale te w niniejszych rozważaniach pominiemy. Zajmiemy się dziś „właściwą” sagą. Jej fabuła jest dość prosta. Akcja dzieje się w przyszłości, kiedy to ludzkość podbija kosmos. Rzecz cała kręci się wokół zmagań porucznik Ellen Ripley (świetna rola Sigourney Weaver) z tytułowym Obcym, czyli kosmicznym potworem, którego nazwa gatunkowa brzmi Xenomorph. Jest on wyjątkowo niebezpiecznym paskudztwem, które może zagrozić istnieniu całej ludzkości. Krytycy oraz fani tejże serii zwracają uw...

Zatruta rzeka

Odra umiera. Jest zatruta, w wodzie są toksyczne substancje. Martwe ryby pływają na powierzchni, wymywane są na brzegi. Sceny z filmu katastroficznego? Nie, to nasza ponura rzeczywistość. Skutek z jednej strony polityki Bezprawia i Niesprawiedliwości, nie-rządy której to mafii/sekty okazują się wyjątkowo szkodliwe dla środowiska naturalnego (wyrąbywane rabunkowo lasy, energetyka generująca zanieczyszczenia, przyzwolenie na działanie trujących zakładów produkcyjnych, no i zatrute rzeki oczywiście), a z drugiej – naszej barbarzyńskiej wersji systemu kapitalistycznego, który traktuje przyrodę jako zasób do dowolnego wykorzystania, co rzecz jasna kończy się fatalnie. Dobrze, że temat ów jest jednym z głównych, jakie obecnie poruszają opinię publiczną. W mediach wypowiadają się różnego rodzaju specjaliści i politycy (przy czym ci z PiS-u, jak łatwo się domyślić, łżą masakrycznie), zaś działacze ekologiczni tudzież świadomi obywatele robią, co mogą, by ratować sytuację. Krążą, jak zwykle...

Pozytywne skutki miłości dla zwierząt

Jeśli szczerze kochasz zwierzęta – WSZYSTKIE zwierzęta, nie tylko kotki, pieski, rybki akwariowe, chomiczki tudzież świnki morskie, papużki, kanarki, ewentualnie patyczaki – w pewnym momencie uświadomisz sobie, że między zjedzeniem świni czy krowy, a przyrządzeniem na obiad psa różnicy nie ma; jedno i drugie jest jednakowo niemoralne, wiąże się bowiem z zadawaniem cierpienia, bólu i śmierci, nie wspominając już o szkodliwości dla naszego zdrowia (człowiek zwierzęciem jest wszak roślinożernym, białko zwierzęce może pełnić w jego diecie rolę co najwyżej uzupełniającą, i to głównie wówczas, gdy brakuje roślinnego). Logiczną konsekwencją takiego wniosku jest to, że przestajesz jeść mięso. Decyzja taka przynosi szereg pozytywnych skutków. Jednym z nich jest oczywiście poprawa stanu zdrowia, w tym zmniejszenie ryzyka zachorowania na nowotwór (tak, spożywanie produktów odzwierzęcych sprzyja rakowi). Innym – oszczędność; wiem po sobie, że dzięki takiej zmianie diety więcej kasy pozostaje w p...

Radioaktywne ścieki kapitalizmu

Kilka tygodni temu świat obiegła wieść, która mogłaby z powodzeniem stanowić tło fabuły filmu o Godzilli; niestety, nie jest to fikcja, lecz rzeczywistość. Otóż, firma zarządzająca odpadami radioaktywnymi, jakie pozostały po katastrofie elektrowni atomowej w Fukushimie, zamierza spuścić do Pacyfiku... ścieki z tegoż obiektu, do tej pory trzymane w specjalnych zbiornikach. Decyzję jeszcze pod koniec kwietnia zaklepał rząd Japonii. A skąd się ona wzięła? Proste – bo taniej jest spuścić tę wodę do oceanu, niż w dalszym ciągu ją magazynować. Gospodarka kapitalistyczna (niezależnie od państwa) opiera się na zasadzie maksymalizacji zysku, a ten generowany jest nie tylko w drodze wyzysku pracowników, ale też poprzez szukanie oszczędności wszędzie, gdzie tylko się da. Inne państwa położone nad Pacyfikiem oczywiście protestują – najgłośniej Chiny. Pomysł ze ściekami z Fukushimy nie podoba się również działającym w Japonii organizacjom proekologicznym, na czele z tamtejszym Greenpeace. Trudno ...

Śmietnisko Europy

Idę przez las lub łąkę w towarzystwie czworonożnego przyjaciela. Muszę go trzymać na smyczy, po to chociażby, by gdzieś nie wszedł i nie poharatał sobie łapek (kilka tygodni temu wskoczył w trawę i się skaleczył, boleśnie, lecz na szczęście niezbyt poważanie), albo nie polizał jakiegoś świństwa, co mogłoby się skończyć zatruciem pokarmowym. Tak, wszędzie walają się śmiecie. Obecnie jest ich nieco mniej niż przed kilku laty, kiedy poziom zaśmiecenia lasów i łąk w okolicy mojego miejsca zamieszkania osiągnął apogeum, ale i tak trudno w jakieś dziadostwo nie wdepnąć. Ujrzeć można wszystko: folię, plastiki, szkło, metal, resztki jedzenia, gnijące niezidentyfikowane coś… Kiedy do pobliskich dyskontów należało wchodzić w jednorazowych foliowych rękawiczkach, lądowały one… zgadnijcie, gdzie? Ano, w lesie i na łące! Spacerując i patrząc na całe to śmieciowe plugastwo, przestaję się dziwić, że Polską rządzi Bezprawie i Niesprawiedliwość – mafia/sekta, która uczyniła z (k)raju nad Wisłą najwi...

Leśne zadanie opozycji

Tak, wiem, wybory już 13 października, w związku z czym czasu na kampanię pozostało niewiele, a tematów, jakie musi poruszyć opozycja (czyli Lewica i Koalicja Europejska, bo w jakim kierunku pójdzie PSL złączone z Kukizowcami, orzekać trudno, ale koalicji z PiS-em wykluczać nie należy) w procesie pozyskiwania głosów wyborców, jest naprawdę dużo. I to ważnych tematów. Wszelako kwestią, którą politycy opozycyjni, moim skromnym zdaniem, poruszyć MUSZĄ, jest ochrona środowiska i przeciwdziałanie nader dla naszego gatunku niekorzystnym zmianom klimatu. I faktycznie, Lewica ma całkiem niezły program w tym zakresie, a w Koalicji Obywatelskiej jest Partia Zieloni, która właśnie na kwestiach środowiskowych się skupia. Bardzo dobrze, jako obywatel chciałbym jednak, aby w kampanii wyborczej opozycjoniści potępiali, krytykowali i nawoływali do zaprzestania jednej z największych zbrodni popełnionych przez Bezprawie i Niesprawiedliwość, czyli rabunkowego wyrębu lasów. Temat ów poruszałem ...

Bohaterka

Co nastoletnie dziecko może robić w wakacje? Najlepszą opcją jest czytanie książek, można też oczywiście sięgnąć po komiksy, oglądać filmy, grać na komputerze lub konsoli, spacerować (najlepiej z psem), pływać, biegać, wspinać się, wybrać w podróż… Możliwości jest wiele. Wybór, jakiego dokonała trzynastoletnia Inga Zasowska, jest wyjątkowo nieoczywisty, ale też zasługuje na gigantyczny szacunek. Dziewczyna, zamiast odpoczywać, prowadzi bowiem Wakacyjny Strajk Klimatyczny. Polega on na tym, że Inga w każdy piątek przychodzi z transparentem pod Sejm, by w ten sposób zaprotestować – pokojowo i zgodnie z prawem – przeciwko bierności polskich polityków w kwestii walki ze zmianami klimatycznymi. Od siebie dodam, że mamy tu do czynienia nie tylko z biernością; rząd Bezprawia i Niesprawiedliwości przyczynił się do rabunkowego wyrębu lasów, daje zielone światło mordercom zwierząt, sprowadza do Polski tony zatruwających środowisko (i ludzi!) śmieci, buduje kolejne elektrownie węglowe ...

O krwi na rękach

Niedawno działaczka LGBT popełniła samobójstwo. W liście pożegnalnym napisała, że nie wytrzymała fali nienawiści, jaka dzień w dzień spływa na nią i na osoby jej podobne. Wielokrotnie na łamach tego bloga i poprzednich jego wydań podkreślałem, że nienawiść szerzą środowiska skrajnie prawicowe (nacjonalistyczne, faszystowskie i nazistowskie), wiele prawackich ośrodków medialnych, jak również niejeden ksiądz i purpurat. Wylewa się ona też z ust politykierów Bezprawia i Niesprawiedliwości… które jest ugrupowaniem faszystowskim, ma bowiem wszystkie cechy rodzącego się faszyzmu wg Umberto Eco. PiS-owcy zatem zaliczają się do ludzi, którzy ponoszą odpowiedzialność za śmierć wspomnianej działaczki. W Polsce w ogóle przybywa przestępstw dokonywanych z nienawiści. Póki co, są to głównie napaści i pobicia (bagatelizowane przez PiS-owski aparat represji i nadzoru), choć jest też co najmniej jedna ofiara śmiertelna – Paweł Adamowicz. Sprawcy takich czynów mają mózgi wypaczone przez siewców ...

Planeta na sumieniu kapitalistów

Organizacja Narodów Zjednoczonych opublikowała raport, wedle którego człowiek jest nader bliski całkowitego zniszczenia planety Ziemia. W najbliższych latach z powodu działalności prowadzonej przez istoty ludzkie wymrzeć może nawet… MILION gatunków zwierząt i roślin; niektóre zostaną wybite, inne wyginą z powodu zanieczyszczenia bądź sztucznego przekształcenia ich środowiska naturalnego. Wiele obszarów na naszym globie zostało bezpowrotnie zniszczonych, w kolejce czekają następne. Większość zasobów wodnych Ziemi idzie na masową produkcję rolną i przemysłową; obie pozostają oczywiście w rękach ogromnych koncernów, do czego jeszcze wrócimy. Lawinowo przybywa plastiku. I tak dalej. W zasadzie nie ma tu nic nowego; o tym, że planeta nasza jest coraz bardziej – w niejednym obszarze nieodwracalnie – zniszczona i wyeksploatowana (np. z surowców i wody) wiadomo od dawna. Na raport ONZ wiele rządów (niestety, dalece nie wszystkie) zareagowało pozytywnie… Ale zbyt mało, w mediach głównego...

Aktorka i smog

Dobra wiadomość (i wcale tu nie kpię): znana aktorka, pani Grażyna Wolszczak, ostatnimi czasy angażująca się – za co niniejszym składam wyrazy uznania – w walkę o czyste środowisko, wygrała proces przed sądem. Sąd (coś mi się wydaje, że skład sędziowski był nie-PiS-owski) uznał mianowicie, że państwo polskie, nie prowadząc walki ze smogiem, naruszyło dobra osobiste pani Wolszczak, w związku z czym Skarb Państwa musi wypłacić jej odszkodowanie – symboliczne, ale liczy się tu sam wyrok. Potwierdzający, że brak działań zmierzających do zmniejszenia skali zanieczyszczenia i w ogóle degradacji środowiska naturalnego ze strony władz państwowych, godzi w nas, obywateli. Pani Wolszczak oczywiście gratuluję wygranego procesu. Bardzo się też cieszę, że podniosła ów temat. Bo coraz częściej mówi się o tym, że prawo do życia w czystym środowisku, bez smogu, plastiku i innych śmieci, prawo dostępu do zieleni i lasów, jak też do czystej wody, winny znaleźć się w uniwersalnym katalogu praw...

Bez huku i smrodu

Dziś będzie pozytywnie. Przybywa oto miast, które w Sylwestra, zamiast pokazu fajerwerków, zorganizują o wiele piękniejsze, niehałaśliwe i niesmrodzące pokazy laserowe. Tak będzie w Warszawie, Toruniu (choć raczej dopiero 31 grudnia 2019 roku), podobno też w Częstochowie… Mam nadzieję, że na tym lista się nie skończy. Takie, ze wszech miar godne pochwały decyzje podejmują nawet prawicowi samorządowcy, chociażby pan Trzaskowski, prezydent stolicy. Jak twierdzi, zrobił tak motywowany dobrem zwierząt, w tej liczbie swojego psiaka. Bo fajerwerki, petardy i reszta tego hałaśliwego, śmierdzącego paskudztwa, jakie ludzie kierowani żądzą nader prymitywnej, barbarzyńskiej uciechy wystrzeliwują w Sylwestra (oraz inne dni, np. z okazji odpustu w parafii), faktycznie są nader szkodliwe. Okropny huk powoduje gigantyczny stres u zwierząt, domowych (strach mojego pieska jest powodem, dla którego Sylwester jest najbardziej przeze mnie znienawidzonym dniem w roku) oraz dzikich, wiele z nich d...

Ubóstwo i zanieczyszczenia

Na początek – wszystkim górnikom z okazji ich święta składam serdeczne życzenia, zwłaszcza bezpiecznej i godnej pracy. Zaś górniczym emerytom – długiego życia w zdrowiu, szczególnie bez pylicy węglowej i schorzeń układu kostnego, będących częstymi następstwami harówy w kopalni. A teraz do rzeczy. W Katowicach trwa szczyt klimatyczny, o którym już można powiedzieć, że jest porażką Bezprawia i Niesprawiedliwości. Nie tylko dlatego, że nie biorą w nim udziału najważniejsi gracze światowej sceny politycznej, nie tylko dlatego, że błazenadą jest sponsorowanie tego wydarzenia przez spółki węglowe, lecz przede wszystkim z tej przyczyny, iż politykierzy „dojnej zmiany”, zwłaszcza Morawiecki Mateusz i Duda Andrzej (ksywa Adrian) bredzą straszliwie, przecząc oczywistym faktom. Tymczasem sprawa jest poważna. Nie będąc specjalistą w tej kwestii, trudno mi oceniać, na ile działalność człowieka wpływa na zachodzące – co widać gołym okiem – zmiany klimatu; w przeszłości zmieniał się on wsza...

Wielka Stopa i kapitalizm

Przeglądając kilka lat temu kanały telewizyjne, trafiłem na jakiś program poświęcony Wielkiej Stopie, inaczej Sasquatchowi – mitycznemu humanoidowi, który jakoby ma zamieszkiwać Góry Skaliste i lasy na pograniczu USA i Kanady. To taki amerykański odpowiednik yeti. Sporo ludzi wierzy w jego istnienie, choć brak jak na razie dowodów, które by owo istnienie potwierdzały bądź mu przeczyły. Oczywiście nie mam zamiaru rozstrzygać na tych łamach, czy Sasquatch jest stworzeniem realnym, czy nie. Jako że nowe gatunki zwierząt (jak i te, które uznawano za wymarłe, choćby latimeria) są co jakiś czas odkrywane, nie zdziwiłbym się, gdyby pewnego dnia istnienie Wielkiej Stopy potwierdzono, ale też niespecjalnie bym się zdumiał, gdyby znaleziono dowody jednoznacznie przeczące występowaniu tego stwora. Natomiast w programie, o którym wspomniałem (tytułu nie pamiętam, zresztą włączyłem telewizor już w jego trakcie), twórcy podzielili się ciekawą spiskową teorią dziejów, wedle której rząd USA...