Posty

Wyświetlam posty z etykietą rusofobia

Anna i ruska onuca

Niedawno na polskim rynku księgarskim ukazała się powieść Lwa Tołstoja Anna Karenina w nowym tłumaczeniu Jana Wołowskiego. Czytałem to arcydzieło przełożone, wspaniale zresztą, przez Kazimierę Iłłakowiczównę, nowej translacji nie znam, więc jej nie oceniam. Tak czy owak, nowe przekłady klasyki literatury to żadna nowość. Doczekują się ich chociażby: Chandler, Montgomery (ta od rudowłosej dziewczynki już tu z Zielonego Wzgórza, już to z Zielonych Szczytów), Twain, Molier i wielu innych pisarzy. Tołstoj dołącza właśnie do tego grona. Nie ma w tym nic złego, wręcz należy się cieszyć, że taki proces odświeżania klasycznych dzieł i arcydzieł następuje. Tyle, że Lew Tołstoj był pisarzem ROSYJSKIM. A wszystko, co z Rosji pochodzi, w Polsce jest ideologiczne obrzydzane już to przez kolejne rządy prawicy postsolidarnościowej (PiS i PO są jednakowo rusofobiczne, warto zauważyć), już to przez media – zwłaszcza te o pro-amerykańskiej orientacji, już to przez Kościół katolicki, już to przez in...

Rusofobia w służbie imperializmu

Na przedwczorajszym – haniebnym, bo utajnionym – posiedzeniu Sejmu Kaczyński Jarosław straszyć miał wojną z Rosją. Ponoć bredził coś o planach inwazji tejże na Polskę (ciekawe, skąd wie, czy takowe w ogóle istnieją?) W internecie, na portalach społecznościowych pojawiły się komentarze, jakoby pan prezes odleciał, stracił kontakt z rzeczywistości, słowem – był niepoczytalny. Nie wiem, jak tam jest ze stanem jego umysłu, świadomości oraz psychiki, pamiętam jednak, że o rosyjskim zagrożeniu, w tym o groźbie konfliktu zbrojnego z tymże mocarstwem, za swojego premierostwa wspomniał też raz Donald Tusk – a jemu przecież niepoczytalności czy braku inteligencji zarzucić zdecydowanie nie można. W przeciwieństwie do Antoniego Macierewicza, jednego z dyżurnych na polskiej scenie politycznej ostrzegaczy przed wschodnim sąsiadem; jego rusofobia zakrawa na paranoję, niemniej jednak podejrzewam, iż rosyjski wywiad bardzo cieszy się z aktywności pana Antoniego. Pomijając wszelako kwestię poczytaln...

Sprzeciwiam się

Nie jestem Ślązakiem, lecz sprzeciwiam się nienawiści wobec mieszkańców Śląska; to nieprawda, że roznoszą oni epidemię COVID-19. Nie jestem Żydem, lecz sprzeciwiam się antysemityzmowi; to nieprawda, że Żydzi zabili Chrystusa, że spuszczają dziecięcą krew na macę, że chodzi im tylko o bogactwo, i że chcą przejąć polskie nieruchomości. Nie jestem muzułmaninem, lecz sprzeciwiam się islamofobii; to nieprawda, że wszyscy muzułmanie są terrorystami, chcą tylko zabijać chrześcijan i gwałcić kobiety. Nie jestem gejem, lecz sprzeciwiam się homofobii oraz wszelkim atakom, słownym i fizycznym, na przedstawicieli i przedstawicielki mniejszości seksualnych; to nieprawda, że są oni i one „zboczeńcami” i zamierzają przejąć dzieci z katolickich rodzin, by zrobić z nich gejów oraz lesbijki. Nie jestem lekarzem, lecz sprzeciwiam się nienawiści wobec lekarzy; to nieprawda, że zamiast leczyć, zabijają, wyłudziwszy od pacjenta pieniądze. Nie jestem Rosjaninem, lecz sprzeciwiam się rusof...