Posty

Wyświetlam posty z etykietą konstytucja

Trybunał Niekonstytucyjny

Lokator Pałacu Prezydenckiego, niejaki Nawrocki Karol zwany Batyrem lub Alfonsem, skierował do Trybunału Konstytucyjnego część przepisów znowelizowanej ustawy o Państwowej Inspekcji Pracy, przyznających owej instytucji prawo do zmieniania umów cywilnoprawnych w umowę o pracę, jeśli wykonywane przez pracownika zadania spełniają kodeksowe normy; zdaniem Alfonsa, mogą one być nazbyt restrykcyjne. Nic dziwnego, że on tak do tego podchodzi; jest wszak klerofaszystą, skrajnym prawicowcem, a zatem reprezentantem interesów klas pasożytniczo-wyzyskujących, które pragną się paść na ludzkiej harówie. Ten sam Trybunał Konstytucyjny orzekł, że transkrypcja zawartych za granicą małżeństw jednopłciowych jest niezgodna z Konstytucją RP. To oczywiście totalna bzdura, bo żaden konstytucyjny przepis takowej transkrypcji nie zabrania. Jednakże ani to orzeczenie, ani to, jakie zapadnie w sprawie PIP (bez względu na treść, ani jakiekolwiek inne od lat… nie ma żadnego znaczenia, z prawnego punktu widzen...

Alfons i konstytucja

Wczoraj była kolejna rocznica uchwalenia Konstytucji 3 Maja, będąca świętem państwowym. Z tej okazji uaktywnił się Alfons Batyrem zwany, czyli Nawrocki Karol, lokator (niestety) Pałacu Prezydenckiego. Pochwalił się mianowicie, że chce zmiany obecnej ustawy zasadniczej, pochodzącej z 1997 roku. Uważa ją bowiem za złą i rodzącą problemy ustrojowe, czym dowiódł tyleż ignorancji, co typowego dla skrajnej prawicy postsolidarnościowej załgania. Stwierdził więc, iż potrzebna jest zupełnie nowa konstytucja, no to trzeba ją uchwalić, a najpierw przygotować jej projekt. I tym właśnie ma zająć się rada konstytucyjna, którą Alfons powołał. Jej zadaniem jest opracowanie projektu ustawy zasadniczej do 2030 roku, czyli końca (pierwszej i oby ostatniej!) kadencji lokatora Pałacu Prezydenckiego. W jej skład wchodzą jak na razie: profesor Ryszard Legutko, profesor Ryszard Piotrowski (co on tam robi?!!! Jakim cudem pozwolił się do tego politycznego guana zwerbować?!!!), Marek Jurek, Anna Łabno, Józef ...

Znów bez prezydenta

Smutny nam dzień dziś nastał, mianowicie dzień zaprzysiężenia niejakiego Nawrockiego Karola, ksywa Alfons (ze względu oczywiście na sutenerską przeszłość) na Prezydenta RP. Smutek ów zawdzięczamy przede wszystkim Rafałowi Trzaskowskiemu. Bo to on, jak już pisałem (zgadzam się zresztą w tym zakresie z licznymi analitykami, którzy trafnie wskazywali przyczyny jego porażki), przerżnął kampanię wyborczą. Jasne, wątpliwości co do liczenia głosów były, i to poważnie, niemniej nie da się ukryć, że Trzaskowski nawet bez niech przegrał, przez co w Pałacu Prezydenckim przez najbliższe co najmniej pięć, a – do czego nie dopuśćcie, słowiańscy bogowie! – dziesięć lat będziemy mieli… ale o tym za chwilę. Bo nie oszukujmy się, gdyby Rafał Trzaskowski skupiał się na merytorycznych kwestiach, zamiast gadać bez sensu, gdyby nie darł mordy językiem skrajnej prawicy (szczucie na uchodźców i migrantów było niedopuszczalne), gdyby był konsekwentny, gdyby nie rzucał idiotycznych pomysłów typu odebranie...

Rola prezydenta

Wczoraj swoją konwencję miała Magdalena Biejat, kandydująca z ramienia Lewicy na prezydenta, a raczej prezydentkę. Mówiła dużo o tym, że chce reprezentować „zwykłych ludzi”, skupiła się też na polityce zagranicznej, podkreślając – jak najbardziej słusznie – konieczność silniejszego jednoczenia się Unii Europejskiej, wynikającą z tego, że na USA pod władzą Donalda Trumpa próżno polegać, jeśli chodzi o takie na przykład bezpieczeństwo. Kandydatka zaprezentowała również hasło swojej kampanii: „Łączy nas więcej”, precyzując, że walcząc o głosy, zamierza skupić się na tym, co polskie społeczeństwo łączy, a nie na tym, co dzieli. Cóż, średnio to chwytające za serce i poruszające emocje – przynajmniej w moim odczuciu – niemniej trudno nie zauważyć kryjącej się za owym hasłem i podejściem strategii. Mianowicie, stanowią one pozytywną odpowiedź na kampanię szczucia (m.in. na obcokrajowców z Ukraińcami oraz uchodźcami na czele), jaką rozkręcają prawicowi kandydaci, Rafała Trzaskowskiego wli...

Majówka

Dziś 2 maja, święto flagi i godła Rzeczypospolitej Polskiej. Formalnie nie jest to dzień wolny od pracy, wielu jednak ludzi bierze na ten czas urlop, wydłużając sobie majowy weekend, czyli majówkę. Jutro bowiem dzień wolny będzie, święto zarówno państwowe – rocznica uchwalenia Konstytucji 3 Maja – jak i kościelne (uroczystość Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski). Tego drugiego aspektu nie będę komentował, gdyż jest to kwestia osobistych przekonań religijnych każdego z nas. Co do pierwszego… cóż, czcimy raczej mit związany z pierwszą polską ustawą zasadniczą, niż realia z nią związane. A wyglądały one tak, że był to kiepski, nawet jak na ówczesne czasy, gdyż ustrojowo wsteczny (wobec wcześniejszej konstytucji amerykańskiej i o kilka miesięcy późniejszej francuskiej) akt prawny, który większości społecznych problemów Polski nie rozwiązywał… za to przyjęto go w drodze zamachu stanu, co doprowadziło do zawiązania konfederacji targowickiej (pierwsza polska polityczna prawica), która...

Konstytucyjne prawa zwierząt

Niedawno Olga Tokarczuk, noblistka i jedna z najwybitniejszych autorek w historii polskiej (i nie tylko!) literatury, stwierdziła, że do konstytucji należałoby wpisać zwierzęta i ich prawa. Myśl tę podchwycił Robert Biedroń, kandydat Lewicy na prezydenta. Postulat ów jest oczywiście słuszny. Ja też uważam, że prawa zwierząt są ogromnie istotne. W Polsce z ich przestrzeganiem bywa różnie. Z jednej strony kary za znęcaniem się nad braćmi mniejszymi są stosunkowo wysokie, ale sprawcy tego typu czynów często są uniewinniani lub sądy orzekają niskie wyroki, nierzadko w zawieszeniu; nie ma zatem problemu z prawem, lecz jest problem z jego egzekwowaniem, co wynika z nieświadomości sędziów. Z drugiej strony, to, co napisałem wyżej, odnosi się tylko do przepisów prawnych regulujących kary za znęcanie się nad zwierzętami. Sytuacja pod tym względem może się jednak pogorszyć, bo PiS szykuje prawo utrudniające odbieranie właścicielom zwierząt w wypadku znęcania się. No i zdecydowanie zbyt...

Koszulka z Konstytucją

Dziś będzie coś pozytywnego. Albowiem bardzo, ale to bardzo podoba mi się nowa, coraz popularniejsza forma protestu przeciwko Bezprawiu i Niesprawiedliwości i niszczeniu przez nie polskiej demokracji oraz państwa prawa, polegająca na zakładaniu koszulek z napisem KONSTYTUCJA na pomniki... Lecha Kaczyńskiego (choć, jeśli się nie mylę, podobnie przyozdabia się monumenty również innych mniej lub bardziej zasłużonych Polaków). Powodów, dla których owa akcja koszulkowa budzi moje uznanie, jest kilka. Po pierwsze, PiS od trzech lat zajmuje się, nie licząc oczywiście dojenia pieniędzy z naszych kieszeni, właśnie łamaniem Konstytucji, przeciwko czemu należy protestować, piętnować to i przypominać o tym. Koszulki na pomnikach śp. Lecha uważam za fajny sposób na realizację tych trzech celów. Po drugie, owa metoda nie ma nic wspólnego z wandalizmem, nie polega bowiem na niszczeniu czy uszkadzaniu pomników. Nie uważam, delikatnie mówiąc, Lecha Kaczyńskiego za wybitnego prezydenta, nie za...

Pytania pana Adriana

Prezydent Andrzej Duda, znany jako Adrian , od dłuższego już czasu nosi się z zamiarem przeprowadzenia referendum, w którym chciałby, jak twierdzi, „zapytać Polaków” o zmiany, jakie należałoby wprowadzić w Konstytucji RP. Miałoby się ono odbyć w najbliższe Święto tzw. Niepodległości… o ile Senat wyrazi na nie zgodę, co wcale nie jest pewne, bo Bezprawie i Niesprawiedliwość do tegoż prezydenckiego pomysłu odnosi się chłodno; najwidoczniej pan Adrian nie skonsultował go z Wodzem Jarosławem. O ile jestem zwolennikiem demokracji bezpośredniej – czyli właśnie m. in. referendów – tak ten konkretny prezydencki wymysł uważam za głupi. I nielegalny. Głupi, ponieważ odpowiadanie na narzucone z góry pytania bynajmniej nie określi faktycznego stosunku obywateli wobec ustawy zasadniczej (o której większość społeczeństwa wie, niestety, stosunkowo niewiele, co jest oczywiście winą systemu edukacji). Nielegalny, ponieważ referendum konstytucyjne w świetle polskiego prawa może odbyć się tylko ce...

Refleksje pomajówkowe

Na początek dwie dygresje. Pierwsza: wszystkim strażakom z okazji ich święta składam najserdeczniejsze życzenia. Druga: wszystkim tegorocznym maturzystom składam z tego miejsca serdeczne wyrazy współczucia. I pocieszam – pamiętajcie, że matura to bzdura, jeden z wielu egzaminów, jakie człowiek musi zdać, i bynajmniej nie najważniejszy, a jej wyniki stracą dla Was znaczenie zaraz po tym, jak dostaniecie się na studia. Czego Wam z serca życzę. A teraz przejdźmy do meritum. Otóż, minęła nam majówka AD 2018. Jak co roku, wielu Polaków z niej nie wróciło, gdyż zginęło w wypadkach drogowych. Ich skala jest w (k)raju nad Wisłą porażająca, a przyczyn tego ponurego stanu rzeczy jest wiele. Kiepskie, mimo upływu lat i przeprowadzanych modernizacji, i źle oznakowane drogi. Pogoda, która nie zawsze sprzyja koncentracji za kierownicą. Zmęczenie kierowców. Bieda, skutkiem której większość z nas jeździ starymi, bo kilkunastoletnimi samochodami, w wielu wypadkach pozostawiającymi sporo do życzen...