A gdzie człowiek?
„ Bóg, Honor, Ojczyzna… a gdzie człowiek?” - takie oto pytanie zadawała zmarła przed kilkoma dniami piosenkarka Olga Sipowicz, szerzej znana jako Kora. Pytanie jak najbardziej trafne, bo w dziejach Polski, co najmniej przez kilkaset ostatnich lat, Bogiem, Honorem i Ojczyzną nader często przysłaniano człowieka, zwłaszcza tego zwyczajnego, takiego jak my wszyscy, i jego los. Rozbijmy rzecz całą na części. Jeśli chodzi o Boga, to Polska była jednym z tych krajów, w których wykorzystywało się go – pod postacią religii, propagandy szerzonej przez kler, itd. – do maskowania zbrodni, nieraz na masową skalę, nienawiści i tym podobnych paskudztw. W imię Boga mordowano wrogów na wojnach. W imię Boga palono ludzi na stosach (prawda, w Polsce było ich daleko mniej niż w Europie Zachodniej… ale jednak były!). W imię Boga nabijano na pale Kozaków Zaporoskich, Tatarów, Turków i innych ludzi niebędących Polakami. W imię Boga okrutnie tracono rozbójników, czyli najczęściej chłopów dokonujących ro...