Posty

Wyświetlam posty z etykietą sprawiedliwość

Siekiera Kopciuszka

Sierota traci rodziców, trafia zatem pod „opiekę” wdowy po ojcu i jej biologicznych córek. „Opieka” polega na tym, że dziewczyna jest wyzyskiwana, eksploatowana, poniewierana oraz pogardzana przez macochę i przyrodnie rodzeństwo, o czym świadczy nawet to, że szyderczo zwą ją Kopciuszkiem. Kolejne lata mijają w ponurym znoju i beznadziei, aż tu grucha wieść, że mieszkający w pobliskim pałacu książę szuka żony (dlaczego zainteresowany jest kandydatkami z ludu – na które w prawdziwym życiu może by co najwyżej splunął albo je zgwałcił – a nie z rodów arystokratycznych, pozostaje zagadką… no, ale baśnie nie muszą trzymać się realiów klasowych). Przyrodnie siostry Kopciuszka, ponaglane przez swą maciorę, rzecz jasna stają do boju o małżeństwo i związane z nim przywileje. Bój polegać ma na tym, że księciunio wybierze sobie żonę spośród dziewcząt obecnych na balu. Kopciuszek też chce się tam udać, ale macocha nie tylko jej tego zabrania, ale też uniemożliwia opuszczenie domu. Na szczęście, zj...

Odpowiedzialność instytucjonalna

Ostatnio doszedłem do wniosku, że w Polsce (i zapewne nie tylko) powinno być wdrożone nowe rozwiązanie ustrojowe, czyli odpowiedzialność instytucjonalna. Chodzi o to, aby obywatel, poszkodowany przez daną instytucję państwową lub samorządową, mógł szybko i bez udziału męczącej drogi sądowej uzyskać zadośćuczynienie. W szczątkowej formie to już występuje – można wywalczyć odszkodowanie od Skarbu Państwa np. za niesprawiedliwy wyrok. Nie jest to jednak ani łatwe, ani przyjemne, a przy tym tak naprawdę osobie pokrzywdzonej płacimy wszyscy, z naszych podatków, nie zaś idiota, który jej zaszkodził. Jeżeli jednak dana instytucja – powiedzmy, gminna – obsadzona jest osobami niekompetentnymi (wiadomo, kumoterstwo i nepotyzm mają się świetnie) lub po prostu bezmyślnie stosującymi procedury, w wyniku czego osoba obywatelska zostaje w taki czy inny sposób poszkodowana, w zasadzie nie ma ona możliwości wyegzekwowania odpowiedzialności od winowajców. Jeśli domaga się zadośćuczynienia za swoje...

Osądzić zbrodniarzy

Ludobójstwo w Strefie Gazy Trwa, izraelscy faszyści niszczą obecnie Rafah na jej południu, mordując oczywiście jego mieszkańców i przebywających tam uchodźców, których jest ponad milion. Od początku krwawej owej zbrodni, czyli października ubiegłego roku, liczba ofiar grubo przekroczyła czterdzieści tysięcy. O tym, jak to się odbywa, pisałem wielokrotnie. Tymczasem Hamas zgłasza chęć rozpoczęcia oficjalnych rozmów o wstrzymaniu ognia, uwolnieniu zakładników i rozejmie. Skrajnie prawicowe władze Izraela nie chcą o tym słyszeć; wszak postanowiły wymordować wszystkich Palestyńczyków w Strefie Gazy (i, obawiam się, nie tylko tam…). Mord popełniany jest to przy wsparciu większości państw „demokratycznego” Zachodu (poza Hiszpanią i Portugalią), zwłaszcza USA, Wielkiej Brytanii oraz Niemiec, a ściślej rzecz ujmując, ich władz, gdyż osoby obywatelskie coraz intensywniej protestują przeciwko rzezi Gazy, czego wyrazem liczne demonstracje (np. wczorajsza w Oświęcimiu), a szczególnie studenckie...

Kapitalistyczna (nie)sprawiedliwość

Mama z dziećmi robiła zakupy w dyskoncie popularnej sieci handlowej. Jedno spośród jej progenitury zjadło bułkę za (o ile mnie pamięć nie myli) 33 gr, czego rodzicielka, jak twierdzi, nie zauważyła (całkiem możliwe; za tę cenę bułeczka musiała być naprawdę mała). Rzecz przyuważył jednak personel, doszło do interwencji ochrony, przyjechała policja na sygnale… Tymczasem sprawę można było załatwić prosto i spokojnie, pokazując pani na nagraniu z monitoringu, że dziecko spożyło pieczywo; wówczas 33 gr doliczone zostałyby do rachunku przy kasie i tyle. O sytuacji tej zrobiło się głośno w całej Polsce, głównie za sprawą niezawodnych portali społecznościowych – i prawidłowo, bo naprawdę była ona paskudna. Sieć przeprosiła klientkę; przynajmniej tyle dobrze. Patrząc na tę sytuację z pewnego dystansu, mogę wykrzesać pewne zrozumienie dla personelu dyskontu – acz reakcja w tym konkretnym przypadku wydaje się zdecydowanie zbyt ostra. Polityka Bezprawia i Niesprawiedliwości, zwłaszcza sprzyjanie...

Odszkodowanie

Sąd Najwyższy uznał, że sędzia Igor Tuleya ma prawo wrócić do pracy, wykonywania której usiłowali zakazać mu PiS-owcy. Może też starać się o odszkodowanie, konkretnie – zaległe wynagrodzenie. I bardzo słusznie. Na Facebooku widziałem w czyimś poście postulat, by pieniądze te zostały panu sędziemu wypłacone z partyjnej kasy PiS-u. Jestem jak najbardziej ZA. Przy czym nie tylko Igora Tulei zasada ta powinna dotyczyć, lecz wszystkich innych obywateli, którzy ponieśli szkodę na skutek działania władzy. I nie tylko mafii/sekty Kaczyńskiego Jarosława, ale wszystkich rządów prawicy postsolidarnościowej. Rządzący, którzy podejmują decyzje szkodliwe, a często wręcz zabójcze dla społeczeństwa oraz poszczególnych jednostek, nie mogą pozostawać bezkarni, ale powinni za to odpowiadać. Nie tylko w tradycyjny dla demokracji sposób, czyli poprzez (często w sumie fikcyjne) rozliczenie ich przy urnie wyborczej, lecz także finansowo. Tak rządziłeś, premierze, że ludzie tracili dorobek życia, a ich wy...

Wybór polityczny i moralny

Jak najprościej opisać główną różnicę między polityczną prawicą a lewicą? Ano, w ten sposób: Prawica – zarówno umiarkowana (np. liberalizm, konserwatyzm, chadecja), jak też skrajna (nacjonalizm, faszyzm, nazizm) opowiada się za zamordystycznym „porządkiem” społecznym, przekładającym się na ustrój tudzież gospodarkę, w którym silniejsi podporządkowują sobie słabszych, eksploatują ich i uciskają – to ostanie, by zapobiec buntowi; skrajne prawactwo domaga się nawet mordowania elementów wrogich lub niepożądanych, czy raczej za takowe odgórnie uznawanych. Z kolei lewica (socjalliberalizm, socjaldemokracja, socjalizm, komunizm w licznych swych wydaniach, różne odmiany anarchizmu, itp.) uznaje porządek społeczny bez ucisku, w którym słabsi są chronieni przed przemocą ze strony silnych, wyzysk zastąpiony jest przez sprawiedliwość społeczną, natomiast ludzie nie są traktowani jako „lepsi” czy „gorsi” (innymi słowy, nie ma dyskryminacji), lecz cieszą się równouprawnieniem. Te wizje świata p...