Posty

Wyświetlam posty z etykietą Holocaust

Nigdy więcej dla nikogo

Dziś osiemdziesiąta pierwsza rocznica wyzwolenia hitlerowskiego obozu zagłady Auschwitz-Birkenau przez Armię Czerwoną; wówczas to okazało się, że wszystko, co polscy kurierzy przekazali Aliantom na temat Holocaustu, było prawdą. Rocznica tego wydarzenia obchodzona jest jako Międzynarodowy Dzień Pamięci o Ofiarach Holocaustu. Był on jedną z najbardziej przerażających i okrutnych zbrodni w historii ludzkości, ludobójstwem, które miało na celu unicestwić Żydów (przypominam, że w dalszej kolejności wymordowani mieli zostać Romowie i Słowianie, w tym Polacy). Wyrósł z pełnych nienawiści rojeń szalonego austriackiego malarza, które w pewnym momencie powieliły niemieckie elity polityczne, oczywiście w interesie kapitalistów. A potem zaprogramowany został w mózgach znacznej części licznych europejskich społeczeństw – nie tylko niemieckiego i austriackiego, ale też tych przez III Rzeszę okupowanych i sojuszniczych, np. węgierskiego. I, jak stwierdził przed kilku laty Marian Turski, „Auschwit...

Moralny obowiązek popierania

Przed stu siedmiu laty, 7 listopada 1918 roku, powstał pierwszy od utraty niepodległości, niezależny od zaborców organ władzy politycznej w Polsce, czyli Tymczasowy Rząd Ludowy Republiki Polskiej. Na jego czele stanął socjalista, Ignacy Daszyński, przeto jest on określany także rządem Daszyńskiego. Zrzeszał większość działających wówczas polskich partii i środowisk politycznych, poza zdrajcami z Narodowej Demokracji oraz komunistami, którzy szli wtedy oddzielą drogą. I jeśli już mamy świętować początek II Rzeczypospolitej (co jest średnio sensowne, skoro państwo owo przestało istnieć w 1939 roku, a po II wojnie światowej odrodziło się w zupełnie innych granicach i z zupełnie innym – lepszym – ustrojem), właśnie 7 listopada powinien być Dniem Niepodległości. Abstrahując wszelako od świąt, Polacy przez ponad sto dwadzieścia lat walczyli o niepodległość, czy to zbrojnie w powstaniach i Wiośnie Ludów, czy to jako żołnierze armii Napoleona, czy to poprzez zachowywanie własnej kultury i r...

Krwawe dziedzictwo białasów

Szeroko pojęta prawica, zwłaszcza, jeśli nie kryje swego rasizmu, uwielbia mówić o „cywilizacji białego człowieka”. Ów biały człowiek – w domyśle mężczyzna (kobiety bowiem pełnić mają rolę służebną) i chrześcijanin (w polskim wydaniu, oczywiście katolik) – ma być jakoby „lepszy” niż cała reszta ludzkości, zwłaszcza zaś „lepszy” od osób czarnoskórych: wyżej rozwinięty, bardziej cywilizowany, itd. Rzecz jasna, są to jedynie rasistowskie brednie, stanowiące, w jakiejś przynajmniej mierze, dziedzictwo tego, że państwa białego człowieka, czyli europejskie, swego czasu miały kolonie jak świat długi i szeroki. Ale wcale nie świadczy to o cywilizacji, lecz wręcz przeciwnie – o straszliwym barbarzyństwie, którym był kolonializm. Wiązał się on przecież nierozerwanie z krwawymi podbojami, ludobójstwem (ofiarami którego padli rdzenni Amerykanie czy liczni mieszkańcy Afryki, nie wspominając o takich na przykład Indusach), niewolnictwem – przez długi czas formalnym – czy terrorem politycznym. Wła...

Zaprzeczający zbrodni

Obmierzły hitlerowiec o nazwie Grzegorz Braun znów odwalił numer, i to nad wyraz… no właśnie, aż trudno znaleźć słowa, jakie odpowiednio go określają, w każdym razie niewulgarne. Najpierw w mediach naziol ów stwierdził, że komory gazowe w Auschwitz to… fake . Dziennikarz, który z nim rozmawiał, wykazał się refleksem i rozsądkiem, przerywając wywiad. Następnie Braun zrobił coś jeszcze gorszego. W Jedwabnem (wczoraj była rocznica okrutnego mordu, jaki podczas II wojny światowej na swoich żydowskich sąsiadach popełnili Polacy, poszczuci przez hitlerowskich okupantów, Kościół katolicki i sterowani wpajanym od dekad antysemityzmem) urządził, wraz ze swoimi zwolennikami spod znaku swastyki, odrażającą chryję, oczywiście motywowaną nienawiścią wobec Żydów i mającą na celu próbę zafałszowania prawdy historycznej. Politycy Lewicy złożyli na niego doniesienie do prokuratury; bardzo dobrze, jakkolwiek mam wrażenie, że organa państwa polskiego – w tym aparat represji – od 1989 roku nazioli hołu...

Głos ocalałego

Stephen Kapos jest ocalałym z Holocaustu (Szoah), który dziś wypowiada się w sprawie tego, co dzieje się w Palestynie. Jego głos, jako Żyda, który uniknął zamordowania przez hitlerowców, uważam za bardzo ważny, toteż poświęcę mu dzisiejszą notkę. Otóż, w wywiadach, jakich udziela, pan Kapos wprost stwierdza, że czuje się obrażony przez władze Izraela tym, iż powołują się one na Holocaust (Szoah) dla legitymizacji swojej polityki. Negatywnie zareagował, kiedy izraelski ambasador przy ONZ publicznie przypiął sobie do marynarki symbol żonkila, który Stephen Kapos, podobnie jak inni Żydzi, zmuszony był nosić podczas hitlerowskiej okupacji. To nie wszystko, bowiem nasz dzisiejszy bohater (takie miano, moim zdaniem, jak najbardziej mu przysługuje) wskazuje na liczne analogie między ludobójstwem popełnianym w Palestynie, zwłaszcza oczywiście w Gazie, a Holocaustem. Przede wszystkim, jest to wręcz przemysłowy charakter obu tych masowych zbrodni. W przypadku jednej i drugiej ludzie mordowa...

Zbrodnia i antysemityzm

Izraelskie ludobójstwo w Strefie Gazy trwa; życia pozbawiono tam już – bombardując tereny zamieszkane przez ludność cywilną, przy użyciu zakazanych prawem międzynarodowy środków, z białym fosforem na czele – ponad 10 tys. osób. W miesiąc, dodajmy. W internecie można bez większego problemu znaleźć zdjęcia i filmy ukazujące poparzonych, poranionych, porozrywanych na strzępy ludzi, a rodzice niosący w reklamówkach szczątki własnych dzieci powinni zostać uznani za jeden z najbardziej ponurych symboli obecnej dekady, o ile nie stulecia. Świat zachodni albo wymownie milczy, albo wprost staje po stronie Izraela, którego faszystowskie władze głoszą, że jakoby walczą z Hamasem (ten, owszem, przeprowadził zamachy 7 października, lecz były one odpowiedzią na zbrodnie od dłuższego już czasu, dokonywane przez izraelski aparat terroru na Palestyńczykach), podczas gdy jest krwawym, okrutnym okupantem i kolonizatorem. Przed niczym się nie broni, ale atakuje, i to w sposób wyjątkowo odrażający. Na s...

Właściwe wnioski z Holocaustu

Ludobójstwo prowadzone w Strefie Gazy przez Izrael – głównie poprzez bombardowania, w tym zakazanymi przez prawo międzynarodowe pociskami, a także odcięcie tego terenu od elektryczności, wody, żywności i innych niezbędnych artykułów – trwa. Ofiar są już tysiące, z chwili na chwilę ich przybywa, dziecko zostaje tam zamordowane przez okupanta średnio co piętnaście minut. Oczywiście odnotować trzeba, że nie tylko Palestyńczycy giną, gdyż Izraelczycy również ponieśli śmierć wskutek działań Hamasu; te jednak stanowią reakcję na trwającą od lat, a nasiloną w ostatnich miesiącach zbrodniczą politykę izraelskich władze, toteż krew tych ludzi również spada na Netanjahu i jego faszystowskich ministrów. Media głównego nurtu, polskie wliczając, z reguły powtarzają załganą izraelską propagandę, a ich przekaz pełen jest fałszu. Przykładowo, jedna z polskich stacji telewizyjnych jako „ofiary Hamasu” pokazała zwłoki z Egiptu, sprzed bodaj dziesięciu lat. Z kolei reakcje poszczególnych państw – zaró...

Groźba nowego Auschwitz

Nie będę tu w szczegółach omawiał wczorajszego przemówienia pana profesora Mariana Turskiego. Jest ono dostępne czy to w internecie, czy to na antenie TVN24. Warto się z nim zapoznać i dokładnie je przemyśleć. Ważne dla mnie jako dla odbiorcy było to, że pan profesor nader trafnie nakreślił mechanizmy, które doprowadziły do Holocaustu (oraz innych ludobójstw w dziejach ludzkości, bo każde z nich opierało się o identyczne wręcz zasady). Podobało mi się, jakkolwiek jednocześnie wzbudziło poważne zaniepokojenie, że kiedy prof. Turski mówił o tym, jak droga do Holocaustu wyglądała w III Rzeszy, wskazując przy okazji podobieństwa do współczesnej Polski… i nie tylko, bo podobne zjawiska zachodzą przecież w większości państw kapitalistycznych. Rządzący w Niemczech hitlerowcy mieli gdzieś prawa mniejszości, wykluczano określoną grupę ludzi (socjalistów, komunistów, później Żydów), stopniowo pozbawiając ją uprawnień i ograniczając jej dostęp do sfery publicznej, aż skończyło się to ...

Przeciw faszyzmowi i antysemityzmowi

Już pojutrze 11 listopada, czyli Święto Niepodległości, w istocie rocznica formalnego zakończenia I wojny światowej oraz, na polskim gruncie, zamachu stanu dokonanego przez Józefa Piłsudskiego, czyli obalenia Tymczasowego Rządu Ludowego Republiki Polskiej, który powstał w nocy z 6 na 7 listopada w Lublinie, co było RZECZYWISTYM początkiem budowy państwowości po zaborach. Bez względu na to jednak, czego rocznicę obchodzili będziemy w najbliższą niedzielę, jak co roku na ulice głównych polskich miast, z Warszawą na czele, wylegną hordy nacjonalistów (nazywanych eufemistycznie „narodowcami”), neofaszystów i neonazistów, głoszących hasła pełne nienawiści na tle rasowym, narodowościowym i religijnym, i nawołujących do mordowania ludzi, jacy nie mieszczą się w chorych skrajnie prawicowych wzorcach. A wszystko to przy aprobacie niemiłościwie nam panującego Bezprawia i Niesprawiedliwości, które samo coraz mocniej skręca w stronę czystego faszyzmu. Odrażające i przerażające, czyż nie? Tym...