Posty

Wyświetlam posty z etykietą ksenofobia

Ci, co rozbudzili nienawiść

Paskudna sytuacja z Bielska-Białej (stanowiąca, przypominam, element większej, nader ponurej całości), o której pisałem wczoraj, spowodowała, że w przestrzeni publicznej rozgorzała dyskusja na temat nienawiści, skierowanej głównie przeciwko cudzoziemcom, zwłaszcza Ukraińcom. I bardzo dobrze, że podnoszą się głosy oburzenia na ten temat, bardzo też dobrze, że wskazuje się winnych: hitlerowską Konfederację Korony Polskiej (partia Brauna, wprost realizująca wytyczne z Kremla), nazistowską Konfederację czy klerofaszystów PiS-owskich, zwłaszcza Czarnka. Cieszy także, iż pojawiają się postulaty delegalizacji Barunowej sekty (aczkolwiek wątpię, by zostały zrealizowane). Pamiętajmy jednak, że skrajna prawica nie szerzyłaby nienawiści – wobec Ukraińców i innych obcokrajowców, uchodźców, Żydów, muzułmanów, osób LGBT+, kobiet czy kogokolwiek innego – gdyby nie miała na to przyzwolenia. A nie dostała go wczoraj. Budzenie brunatnych demonów zaczęło się w 1989 roku, kiedy to do władzy doszła kl...

Łajno prawackiej nienawiści

Na portalach społecznościowych coraz większy zasięg uzyskuje – i bardzo dobrze, bo dotyczy nader istotnej, acz ponurej sprawy – filmik nagrany w Bielsku-Białej, w jednym z tamtejszych autobusów komunikacji publicznej. Ukraińskie dziewczynki (tak, o dzieci chodzi!) zaatakowane zostały słownie – w nader wulgarny, prymitywny sposób – i fizycznie przez jakiegoś faceta, oczywiście na tle narodowościowym. Nagrały jednak całe zajście telefonem i opublikowały w internecie. Z tego, co czytałem, sprawca został zatrzymany; podobno (acz nie jestem w stanie potwierdzić tych informacji) to były pracownik MZK, który już wcześniej bywał opryskliwy dla pasażerów. Nie wiem, czy zostanie ukarany; polski aparat terroru staje najczęściej po stronie przestępców, nie ich ofiar (dlatego to aparat terroru, a nie wymiar sprawiedliwości). Sprawa jest tym bardziej poważna, że to żaden odizolowany incydent; zachowanie prawackiego zwyrola z Bielska-Białej wpisuje się w szerszy trend, trwający od miesięcy. A jes...

Naziści i państwo polskie

Na polskich lotniskach pojawili się nazistowscy (samym swoim zdradzieckim istnieniem profanują świętą słowiańską ziemię!) bojówkarze z Ruchu Obrony Gaci… znaczy, Granic (ci od Bąkiewicza, co to w Berlinie awanturę urządził, a potem płakał, gdy go tamtejsza policja słusznie ukarała). Mieli na sobie jakieś podrabiane mundury i zaczepiali przybyszów z zagranicy, tych zwłaszcza o cokolwiek ciemniejszej karnacji, usiłując ich legitymować. Oczywiście to element ksenofobicznej, rasistowskiej polityki tych obmierzłych hitlerowców. Ludzie myślący poczuli zaniepokojenie, szybko rozległy się – jak najbardziej słuszne – głosy potępiające paskudną ową akcję. W internecie pojawiły się petycje do władz Polski, aby zareagowały na takie zachowanie nazistów od Bąkiewicza. I słusznie, bowiem reakcja powinna być. Tyle, że jej nie było. Żadnej. Bojówkarze działali sobie spokojnie, nieniepokojeni przez policję ani inne właściwe służby. Pokazuje to wyraźnie, że Polska po 1989 roku stała się badziewnym p...

Afrykanie w Lublinie

W Polsce, podobnie jak w innych krajach europejskich, mieszkają osoby z Afryki. Tak, ludzie czarnoskórzy. Pracują tutaj, studiują, uczą się (afrykańscy studenci przynoszą Polsce korzyści także czysto pieniężne, w postaci ciężkich milionów opłat za czesne, wynajem mieszkań oraz codzienne zakupy). Są wśród nich nawet gwiazdy mediów, kultury i sztuki. Co w tym złego? Absolutnie nic; to dobrze, że społeczeństwo jest zróżnicowane – dobrze, dodajmy, również z genetycznego punktu widzenia. Mam szczerą nadzieję, że osób tych będzie w (k)raju nad Wisłą coraz więcej, podobnie jak chociażby Azjatów. W każdym razie, Afrykanie są też w Lublinie. Między innymi studiują na tamtejszym uniwersytecie. I chcą w owym mieście zorganizować Africa Day Festival. W dniach 29-30 maja uśmiechnięci ludzie, głównie studenci, zamierzają przejść ulicami Lublina, zaprezentować swoją kulturę, obyczaje, powody, dla których są w Polsce, itd. Ot, taka fajna integracja społeczna, wzajemne poznanie, rzecz nader pozytywn...

Faszyzm antyimigrancki

Pewien ukraiński influencer – z informacji, jakie znalazłem, wynika, że Ukraińcy, delikatnie rzecz ujmując, nie mają zbyt pochlebnej opinii o jego inteligencji tudzież rozumie – wjechał autem pod Morskie Oko, gdzie robił sobie zdjęcia. Czyn oczywiście niezgodny z prawem i naganny – acz, podkreślić trzeba, naganny w stopniu dalece mniejszym niż męczenie koni na trasie w tamto miejsce. Na influencera czekała policja i wręczyła mu mandat; poszło gładko, chłopak karę przyjął. Na tym sprawa pewnie by się skończyła (nie licząc, oczywiście, komentarzy w internecie i innych mediach), gdyby nie to, że wmieszał się w nią nie kto inny, a pan premier Donald Tusk. Potępił on czyn tego influencera, w czym nie byłoby nic niewłaściwego, gdy nie fakt, że szef rządu podkreślił jego narodowość; domniemywać należy, iż gdyby sprawcą był rodowity Polak, pan Tusk słowem by się nie odezwał. Teraz chłopakowi z Ukrainy grozi… pięć lat zakazu wjazdu do Polski i ogólnie Strefy Schengen. Zupełnie, jak gdyby był j...

Wyrzucić człowieka

Rząd pozbawia przebywających w Polsce Ukraińców, uchodźców wojennych wliczając, bezpłatnej pomocy medycznej. Wzbudziło to zrozumiałe kontrowersje, a w przypadku licznych środowisk humanitarnych – oburzenie. Siostra Chmielewska chce zbierać pieniądze na pomoc dla tych ludzi. Słusznie, obawiam się wszelako, iż będzie to kropla w morzu potrzeb. Jednakże to niejedyne uderzenie w uchodźców czy migrantów (oczywiście są to dwa RÓŻNE pojęcia, mające odmienne znaczenia, choć w mediach i przez prawicowych ignorantów często używane są zamiennie), jakie szykuje władza naszego – podobno demokratycznego, aczkolwiek należy w to wątpić – państwa. Otóż, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji przygotowuje projekt dotyczący deportacji cudzoziemców. Zakłada on, że będzie ona mogła zostać przeprowadzona w czasie krótszym niż dwadzieścia cztery godziny, zaś Straż Graniczna niby będzie miała obowiązek poinformowania o tej procedurze organizacji społecznych, ale… na dwie godziny przed terminem – ta...

Ikony blaski i cienie

Kilka dni temu w wieku lat dziewięćdziesięciu jeden zmarła Brigitte Bardot, aktorka, modelka i piosenkarka. Jedna z ikon francuskiego kina – i nie tylko, bowiem odkąd w 1973 roku zakończyła karierę artystyczną, poświęciła się aktywizmowi prozwierzęcemu. A na forach w internecie po jej zgonie działalność pani Bardot wywołała spory. Nic w tym dziwnego. Z jednej bowiem strony nie da się zaprzeczyć, że jako aktywistka robiła dla zwierząt naprawdę wiele. Nagłaśniała takie tematy, jak: polowania dla rozrywki (moim zdaniem, powinny zostać zakazane), handel futrami (na szczęście, świat powoli od tego odchodzi), eksperymenty laboratoryjne (leki czy kosmetyki znacznie lepiej jest testować na skrajnych prawicowcach… ale to Brigitte by się nie spodobało, o czym za chwilę), ubój rytualny (występuje m.in. w judaizmie i islamie), wykorzystywanie zwierząt w cyrkach (również coraz rzadsze, na szczęście) i wiele innych. Prowadziła własną fundację oraz schronisko, wspierała różne akcje na rzecz istot ...

Reakcja na burmistrza

Burmistrza nie żadnego polskiego miasta, lecz Nowego Jorku. Albowiem tamtejsze wybory wygrał kandydat Partii Demokratycznej, Zohran Mamdani. Muzułmanin i lewicowiec, przynajmniej wedle amerykańskich standardów. Sam siebie określa mianem socjalisty, co w praktyce oznacza, że w Europie uznany zostałby za typowego socjaldemokratę, kogoś takiego jak polityk naszego Razem. I właśnie na tym pan Mamdani wygrał, podczas kampanii skupił się bowiem na kwestiach socjalno-ekonomicznych, w tym: usprawnieniu funkcjonowania komunikacji miejskiej, rozwoju sklepów z tanią odzieżą czy redukcji nazbyt wysokich czynszów. Dla nowojorczyków takie właśnie sprawy okazały się istotne, toteż większość spośród tamtejszych osób wyborczych oddała swe głosy na Mamdaniego. Z czysto polskiego punktu widzenia jakiegoś wielkiego znaczenia to nie ma, przynajmniej na tym etapie. Warto jednak sprawie się przyjrzeć, z uwagi na reakcję naszego komentariatu, tego prawicowego konkretnie. Poważni analitycy zastanawiają si...

Prawica zaraża nienawiścią

Wprawdzie jako student nie brałem udziału w programie Erasmus – ot, nie czułem takiej potrzeby – ale słyszałem o nim wiele dobrych opinii i ogólnie popieram jego istnienie. Dla przypomnienia, jest to program wymiany studenckiej pomiędzy państwami. Zagraniczni studenci mogą przez określony czas uczyć się w Polsce, polscy zaś w innym państwie. I super. Jednakże nasza prawica, zwłaszcza skrajna, może spaskudzić i to. Wręcz BARDZO spaskudzić. Otóż w ramach programu Erasmus+ do (k)raju nad Wisłą przyjechało ostatnio osiem osób z Turcji: sześcioro studentów oraz dwie nauczycielki. Mieli zdobywać doświadczenie zawodowe w Gorze Kalwarii niedaleko Warszawy. I już w pierwszych dniach ich pobytu zaczęły się prześladowania ze strony polskich rasistów. Turcy byli zaczepiani, obrażani i filmowani na ulicach, a nawet fizycznie atakowani; jednej z nauczycielek ktoś zerwał z głowy chustę. Sprawa trafiła na policję (jeśli w danym komisariacie pracują policjanci, jest szansa, że się nią zajmą, jeżel...

Hitlerowski zakaz wjazdu

W zdegenerowanych hitlerowskich substytutach umysłów klerofaszystowskich politykierów Bezprawia i Niesprawiedliwości zrodził się zwyrodniały pomysł w zasadzie nazistowskiej ustawy o zakazie wjazdu do Polski osób z konkretnych krajów Bliskiego Wschodu i Afryki Północnej. Posłowie tej mafii/sekty składają już stosowny projekt, nie jest to zatem li tylko opowiadanie politycznych bajek czy rzucanie dywagacji. Oczywiście chodzi w tym o mobilizowanie skrajnie prawicowego, przesyconego nienawiścią elektoratu, straszenie społeczeństwa polskiego przybyszami z tamtych części świata (którzy, przypomnę, w żadnym razie nam nie zagrażają; wielu z nich mieszka w naszym państwie, pracuje i odprowadza podatki), budowanie sztucznych podziałów społecznych na bazie tegoż strachu oraz dorwanie się przez klrofaszystów do władzy/koryta. Jak wiemy, zastraszonym i ideologicznie podzielonym społeczeństwem łatwiej jest rządzić. Z kolei własnych wyznawców można bez trudności zmobilizować, przedstawiając im fig...

Kościół i hydra

W Wałbrzychu grupa polskich nazistów napadła na Paragwajczyka i go pobiła. Te wewnętrznie przeobrażone istoty człekokształtne motywowane były fałszywymi doniesieniami, jakie wcześniej składano na tego człowieka. Jednakże była to motywacja bezpośrednia, pośrednią stanowiła nienawiść wczepiana w ich mózgi (i pozbawiająca ich człowieczeństwa na rzecz skrajnie prawicowej ideologii) długo i konsekwentnie; za chwilę do tego wrócimy. Część ośrodków medialnych na owo ponure wydarzenia zareagowało – jak najbardziej trafnymi! – stwierdzeniami, że mamy w Polsce „atmosferę pogromową”. To prawda, przy czym gęstnieje ona od długiego już czasu; napady na ludzi na tle rasistowskim, ksenofobicznym, homofobicznym, religijnym, itd. zdarzają się w (k)raju nad Wisłą od dawna i są coraz częstsze; nierzadko spotykają się z… no dobra, może nie bezkarnością, ale dalece posuniętą pobłażliwością ze strony aparatu represji – tego samego, co potrafi sprawnie zaszczuć człowieka śmiertelnie chorego albo na zlecen...

Nareszcie koniec

Jeśli cokolwiek cieszy mnie w tej kampanii wyborczej, to chyba jedynie to, że dobiega ona wreszcie końca. Już w niedzielę przekonamy się, jak złego prezydenta będziemy mieli przez najbliższe minimum pięć lat. Bo dobrego wyboru nie ma; zarówno Magdalena Biejat, jak też Adrian Zandberg odpadli w pierwszej turze. Rafał Trzaskowski i Karol Nawrocki są reprezentantami polskich i światowych koncernów i korporacji, marionetkami USA, a w przypadku Nawrockiego (choć jego konkurent jedynie pozornie jest pod tym względem lepszy) także Kościoła katolickiego. Czy wygra ten, czy tamten, korzystając z prezydenckich uprawnień, utrzymywali będą obecne polskie patologie: wszechobecny wyzysk, zaszczuwanie obywateli (zwłaszcza gorzej sytuowanych materialnie czy śmiertelnie chorych), prawną dyskryminację mniejszości (w szczególności seksualnych), zbrodnicze działania wobec uchodźców, nazistowskie zalegalizowane bezprawie antyaborcyjne i wiele innych. Trzaskowski ma nad Nawrockim tę jedną przewagę, iż lepi...

Szczująca prawica

Czerwony Bór to mała miejscowość na Podlasiu. Działa tam (od dwudziestu trzech lat, dodajmy) ośrodek dla obcokrajowców, w tym ostatnimi czasy między innymi dla uchodźców z granicy polsko-białoruskiej… który znalazł się na celowniku skrajnej prawicy, zwłaszcza PiS-owskiej. Otóż, politykierzy Bezprawia i Niesprawiedliwości, zarówno lokalni, jak i ze szczebla krajowego, zaczęli szerzyć informacje, że osoby przebywające w rzekomej placówce stanowią „zagrożenie”, zachowują się w sposób niewłaściwy (tu w ruch poszły wszelkiego rodzaju negatywne stereotypy na temat obcokrajowców, zwłaszcza tego, że ich czyny są w większości niezgodne z prawem), a mieszkańcy czują się zaniepokojeni. Nic takiego jednak się nie działo, informacjom owym zaprzeczył Urząd ds. Cudzoziemców, który ów ośrodek prowadzi. Przeciwnie, to przebywające tam osoby czują się zagrożone i zaniepokojone. A mają czym. Oto pod ośrodek podjeżdżali, by zrobić pełne łgarstw tudzież szczucia konferencje prasowe, PiS-owscy prominen...

Wylazł z libka faszysta

Jak wiemy, Rafał Trzaskowski, prezydent Warszawy po raz drugi kandydujący na prezydenta Polski, jest klasycznym przykładem libka. Czyli konserwatystą – o dość betonowym umyśle – udającym liberała: zwolennika równouprawnienia, postępowca i demokratę. Oczywiście to pozory jeno, wynikające z tego, że taki akurat wizerunek pana Trzaskowskiego wykreowały przed pięcioma laty media, i to głównie te wobec niego nieprzychylne. Tymczasem praktyka pokazuje co innego. Odmowa nadania numeru PESEL dziecku lesbijek czy sprawa Margot dowiodły, że panu Trzaskowskiemu z prawami osób LGBT i walką z ich prześladowaniem nie po drodze. O prawach kobiet mówi… i tyle. Usiłował zakazać pokojowej demonstracji solidarności z Palestyną; na szczęście sąd cofnął jego decyzję – ale nie przeszkadzają mu nazistowskie marsze z okazji różnych świąt państwowych. Pokazywał się na wyścigach konnych, i to w sytuacji, gdy protestujący przeciwko nim aktywiści byli represjonowani. Niby to w warszawskim ratuszu przeszła uchw...

Luksusowy samochód Ukraińca

Polskie Stronnictwo (niezbyt) Ludowe już dano przechyliło się bardzo mocno na prawo. Ze swoim chłopskim/rolniczym dziedzictwem partia ta nie ma nic wspólnego; Witos czy, tym bardziej, Mikołajczyk w grobach się przewracają. Obecny PSL to pas transmisyjny kapitalistów (ponawiane próby przepychania dopłat do kredytów hipotecznych, z czego nawet PO zrezygnowała), koncernów mięsno-spożywczych, myśliwych i oczywiście Kościoła katolickiego. Taki PiS-bis, zwłaszcza, że mafia/sekta Kaczyńskiego też przybiera jawnie prokapitalistyczną facjatę, wcześniej nieco skrytą za pseudo-socjalem. Mało tego, w PSL-u do głosu dochodzą, identycznie jak w PiS-ie, PO czy jawnie przecież neonazistowskiej Konfederacji, elementy nienawiści, jako żywo przypominającej treści… Ale o tym w dalszej części tekstu. Oto przed kilkoma miesiącami jeden z prominentów tejże partii nazwał uchodźców, wobec których na granicy polsko-białoruskiej popełniana jest ohydna zbrodnia, „bydłem”. A teraz przewodniczący PSL-u i minis...

Ksenofobiczny szlam kampanii

Kampania przed wyborami prezydenckimi dopiero się rozkręca, a już teraz widać, że najprawdopodobniej przybierze nader paskudną postać. A to dlatego, że jej głównym motywem może być ksenofobia, połączona oczywiście z rasizmem i innymi typami nienawiści oraz nietolerancji wobec „obcych”. To, że tego typu treści wypowiadają Mentzen, Braun i inni hitlerowcy, nie dziwi, aczkolwiek oczywiście zasługuje na potępienie. Podobnie rzecz ma się z Nawrockim, czyli „obywatelskim” kandydatem Bezprawia i Niesprawiedliwości; on też wszak jest klerofaszystą, mocno związanym ze środowiskami nacjonalistycznymi tudzież neonazistowskimi (do tego dochodzi sutenerstwo, ale to inna sprawa). Polityczni owi degeneraci – zarówno pod względem etyczno-moralnym, jak też intelektualnym – nie mają niczego innego do zaproponowania, poza nienawiścią, ciemnotą oraz zdziczeniem. Nie zdziwiłbym się też, gdyby mowa nienawiści wobec obcokrajowców, przedstawicieli innych niż katolicyzm religii czy osób o innym niż biały k...

Zawieszenie praw człowieka

Premier Donald Tusk zapowiedział, że chciałby wprowadzić „czasowe, terytorialne zawieszenie prawa do azylu”, oczywiście na wschodniej granicy Polski. A że z prawem unijnym dość mocno rozwiązanie takie by kolidowało, szef rządu (k)raju nad Wisłą zamierza przekonywać do niego Unię Europejską. Jak łatwo się domyślić, oficjalnie chodzi tutaj o powstrzymanie „zalewu uchodźców”. Niczego takiego nie ma, osoby uchodźcze – usiłujące, przypominam, ratować swoje życie – są jednak brutalnie traktowane i wypychane do Białorusi lub zamykane w obozach koncentracyjnych, a bywa, że giną w polskich lasach. Popełnianie owej zbrodni rozpoczął PiS-owski nie-rząd, obecny, jakoby demokratyczny, ją kontynuuje; nic dziwnego, wszak to jedna i ta sama prawica. O azyl w Polsce rocznie stara się zaś niecałe 10 tys. osób, z czego zdecydowaną większość stanowią ludzie z Ukrainy, Białorusi oraz Rosji. Może byłoby ich więcej, gdyby polskie procedury azylowe nie były aż tak skomplikowane i uciążliwe. Swoją drogą, wł...

Nóż na granicy

Polskie (czytaj: działające w Polsce, w zdecydowanej wszak większości obcy to kapitał) media znów popadły w amok. Oto na granicy polsko-białoruskiej ranny został mundurowy. Nożem. Dźgnięty przez migranta/uchodźcę (poszczególne ośrodki masowego przekazu najczęściej mylą te dwa pojęcia; pytanie, czy przez ignorancję, czy ze złej woli). Po raz któryś z rzędu więc biją nas po oczach tytuły w stylu: „Hordy migrantów szturmują Polskę!” i inne brednie, których nie powstydziliby się Kaczyński czy Hitler. Nie tylko media mają używanie, polityczna prawica, zarówno umiarkowana, jak i skrajna, również. Tymczasem przypomnieć trzeba, że migranci, owszem, do Polski przyjeżdżają, nie przedzierając się wszelako przez wschodnią naszą rubież, lecz w zupełności legalnie korzystając z przejść granicznych. Najczęściej szukają pracy (ilu Turków pracuje na budowach, zaś Indusów w transporcie?), a nasze społeczeństwo z ich przybywania powinno się cieszyć. Przez granicę z Białorusią natomiast usiłują się d...