Posty

Wyświetlam posty z etykietą Włochy

Odrastający łeb hydry

Na początek przepraszam za kilkudniową nieobecność. Wynikała ona z problemu sprzętowego. Teraz już wszystko w porządku, więc wracam. Dziś – a dla osób patrzących na historię z radzieckiego punktu widzenia, jutro – Dzień Zwycięstwa, czyli rocznica, już osiemdziesiąta pierwsza, pokonania III Rzeszy, a wraz z nią nazizmu – niemieckiej odmiany faszyzmu, wyjątkowo antysemickiego, antykomunistycznego, antydemokratycznego i podbarwionego (za sprawą Himmlera) elementami neopogańskimi tudzież okultystycznymi. Razem z niemieckim nazizmem upadł oryginalny włoski faszyzm; niestety, dłużej system ten przetrwał we frankistowskiej Hiszpanii oraz (nieco złagodzony) w Portugalii. Faszystowski charakter miały też junty południowoamerykańskie (Argentyna, Brazylia, Chile, itd.) w drugiej połowie XX wieku. Czyli jednak faszyzm nie upadł wraz z zakończeniem II wojny światowej? Ano, niestety nie. Odradzał się poza Włochami i Niemcami, w innej nieco postaci, zawsze jednak zakładającej zniesienie demokrac...

Kontrowersyjne igrzyska

Kilka dni temu, 4 lutego 2026 roku, rozpoczęły się zimowe igrzyska olimpijskie. Odbywają się one we Włoszech, gospodarzami są Mediolan oraz Cortina d'Ampezzo; potrwają do 22 lutego. Udział w nich biorą również polscy sportowcy, którym życzę oczywiście jak najwięcej medali. Podobnie jak wszystkie tego typu wydarzenia, także i te igrzyska cieszą polityków (mogą się lansować w blasku najbardziej utalentowanych gwiazd sportów), a zwłaszcza kapitalistów. Ci oczywiście zyskują doskonałą okazję do sprzedaży, po zbójeckich najczęściej cenach, swoich produktów, a także do reklam i promocji. Radują się też kibice poszczególnych dyscyplin. Jako, że sportem nie interesuję się bardziej niż zeszłorocznym śniegiem, na owe igrzyska raczej nie zwróciłbym większej uwagi. Jednakże związane są z nimi ważne sprawy, nie wszystkie pozytywne. Otóż, są tacy, którym impreza owa się nie podoba. To naprawdę spora grupa Włochów, którzy urządzają anty-olimpijskie protesty, liczne, głośne, aktywne… i brut...

Swastyka i kapitał

Dziś wypada nam 1 września, czyli nie tylko (w Polsce przynajmniej) rozpoczęcie nowego roku szkolnego, ale też rocznica wybuchu II wojny światowej. Z tej okazji zapodam krótką refleksję. Jak wiemy, za tragicznym owym konfliktem, który pochłonął życie ponad 60 mln ludzi, łączył się nie tylko z walkami zbrojnymi, bombardowaniami, itd., ale też z licznymi ludobójstwami na czele z Holocaustem, no i zrujnował pół świata ze szczególnym uwzględnieniem polskiego terytorium, stała skrajnie prawicowa ideologia faszyzmu, głównie jego wyjątkowo radykalna odmiana, czyli nazizm, jaki zapanował w Niemczech po 1933 roku. Włoscy i niemieccy faszyści spiknęli się z japońskimi militarystami (jacy kilka lat wcześniej zaczęli pustoszyć wschodnią i południową Azję, popełniając stawiające włosy na głowie zbrodnie chociażby w Chinach tudzież Korei)… a potem już poszło. Historię znamy, nie będę jej tu streszczał. Dziś skupimy się na faszyzmie/nazizmie. Otóż, propaganda obecnej prawicy – nawet umiarkowanej!...