Posty

Wyświetlam posty z etykietą siła robocza

Zapaść i zyski

Ojojoj! Kapitaliści są załamani, podobnie jak propagandyści nieludzkiego systemu społeczno-ekonomicznego, w jakim żyjemy. Przyrost demograficzny w Polsce jest bowiem niski (nic dziwnego przy zbyt wysokich kosztach utrzymania, marnych płacach i niemal zerowej polityce mieszkaniowej; tanie lokale na wynajem od Lewicy dopiero powstaną, ich budowa wymaga czasu), mowa wręcz o zapaści. A ta uderzy w zyski koncernów i korporacji. Dlaczego? Ano, z tej jakże prostej przyczyny, że mniej będzie zarówno klientów, jak i pracowników. Czyli ubędzie chętnych za zakup dóbr i usług. A to się przełoży na produkcję w mniejszych ilościach, czyli droższą. Wyższe zaś ceny doprowadzą do dalszego spadku popytu; pewnym wyjątkiem są dobra i usługi luksusowe, tak czy owak adresowane do zamożnych klientów. Jeszcze gorsze z kapitalistycznego punktu widzenia jest to, że zmniejszy się liczba proletariuszy. Co oznacza, że na jedno wolne miejsce pracy przypadało będzie mniej chętnych niż obecnie. Może wręcz dojść ...

Wyprodukowane w Unii Europejskiej

Chińskie samochody stają się coraz popularniejsze w państwach europejskich. Na drogach, również polskich, przybywa aut MG (marka niby brytyjska, wszelako po bankructwie przejęta przez Chińczyków, przez nich odbudowana i postawiona na nogi), do szturmu szykuje się koncern BAIC i jego samochody Beijnig (Pekin), Volvo chińskie jest już od dłuższego czasu… A to dopiero początek. Pojazdy z Państwa Środka kuszą rozsądniej niż w przypadku większości europejskiej, japońskiej czy koreańskiej konkurencji skalkulowanymi cenami – nie piszę: „niskimi”, takich bowiem na rynku samochodowym już nie ma – całkiem niebrzydką stylistyką, niezłym wyposażeniem, jak również rozwiązaniami technologicznymi i jakością, które wcale nie odstają na niekorzyść od innych aut. Jako się rzekło, kolejni chińscy producenci wchodzą do Unii Europejskiej. Przykładowo, na dniach na kilku pierwszych unijnych rynkach, w tym polskim (ofensywa jest szeroko zakrojona, skoro do końca bieżącego roku ma nad Wisłą powstać trzyd...

Tańcząca premierka

Do Sieci wyciekło nagranie z udziałem Sanny Marin, premierki Finlandii. Filmik przedstawia tę młodą, liczącą sobie lat trzydzieści sześć zaledwie polityczkę, jak uczestnicy w imprezie: tańczy, bawi, się, przytula do ludzi i – o zgrozo! – pije alkohol. Ktoś ewidentnie chciał skompromitować socjaldemokratyczną liderkę, ukazując ją jako osobę „niepoważną” (bo kto to widział – politycy oddający się zabawie!), „zbyt młodą do pełnienia swojej funkcji” (skoro się bawi, to zapewne nie myśli o rządzeniu i odpowiedzialności za państwo), a nawet „zdrożną” i „niemoralną” (pijąca kobieta, do tego premierka – toż to się w głowie nie mieści!). Komentatorzy w Finlandii oraz innych państwach (w Polsce oczywiście też) podzielili się w swoich opiniach. Jedni twierdzą, że przecież nic się nie stało; politycy też ludzie, więc, jak wszyscy inni, mają prawo od czasu do czasu się rozerwać, chociażby na imprezie, a i alkohol jest dla ludzi (gdyby nie chęć uzyskania stałego dostępu do niego, nasz gatunek najpr...

Nikt

Kapitalizm jest systemem nieludzkim z wielu powodów. Ot, chociażby dlatego, że wyrósł ze zbrodniczego kolonializmu i neokolonializmu, a interesy klas posiadających chronili (w wielu państwach nadal chronią) faszyści i naziści. Dlatego, że naturalną konsekwencją życia w tym systemie jest depresja wywołana już to biedą, już to długotrwałym bezrobociem, już to złą pracą i przemęczeniem, już to brakiem nadziei na lepsze jutro… depresja często prowadząca do samobójczej śmierci, dodajmy. Dlatego, że system ten po prosu zabija ludzi poprzez: głód (któremu łatwo można byłoby zaradzić, dystrybuując miliardy zgromadzone na kontach w rajach podatkowych przez kapitalistycznych złodziei), eksploatację siły roboczej, wojny toczone w imieniu imperialistycznych interesów wielkich korporacji, wspomnianą depresję, zniszczenie środowiska naturalnego spowodowane przez generującą zanieczyszczenia produkcję zbędnych dóbr oraz rabunkową eksploatację surowców… Przykłady można mnożyć. Generalnie jednak, kapi...

Kto daje pracę

Obecnie wielu słów z języka polskiego używanych jest (również w mediach!) niezgodnie z ich znaczeniem. I tak na przykład, słowo „niesamowite” oznacza „budzące strach, grozę, zdumienie”, a nie „wspaniałe” czy „świetne”. „Ekskluzywny” znaczy „trudno dostępny”, a nie „luksusowy” (utrudnienia dostępu nie muszą wszak wiązać się z luksusem). „Onegdaj” oznacza TYLKO I WYŁĄCZNIE „przedwczoraj”. I tak dalej. Są to po prostu błędy językowe, wynikające z niskiego poziomu oczytania społeczeństwa, w tym dziennikarzy i publicystów, a pewnie też z kiepskiej edukacji szkolnej w zakresie języka ojczystego. Jest wszelako pewne słowo, które używane jest nie tyle błędnie z czysto językowego punktu widzenia, ile niezgodnie z faktami. Określa się nim nie tę grupę ludzi, którą potrzeba. Słowem tym jest „pracodawca”. Mianem tym obdarza się przedsiębiorców (tzn. konkretnie tych, którzy nie tylko sami pracują, prowadząc własną działalność gospodarczą, ale też zatrudniają innych ludzi) oraz kapitalist...