Posty

Wyświetlam posty z etykietą Wojciech Smarzowski

Sumienie kleru i nie tylko

Na początek dwie krótkie dygresje. Pierwsza, weselsza: z okazji rozpoczęcia roku akademickiego wszystkim studentkom i studentom życzę przyjemnego spędzenia najbliższych dziewięciu miesięcy, zawarcia nowych znajomości oraz, rzecz jasna, rozwoju intelektualnego. Druga, znacznie bardziej ponura: mija dziś pierwsza rocznica wejścia w życie chorej, uchwalonej na nielegalnym posiedzeniu Sejmu na Sali Kolumnowej, ustawy represyjnej, zwanej „dezubekizacyjną” (chociaż z ubekami jako żywo ma ona niewiele wspólnego), obcinającej emerytury i renty byłym funkcjonariuszom (i nie tylko!) służb mundurowych. Poskutkowała ona jak dotąd ponad pięćdziesięcioma ofiarami śmiertelnymi – ich krew spada oczywiście na politykierów wiadomo, jakiej partii. A teraz do meritum, czyli do obiecanej recenzji bijącego zasłużone rekordy frekwencji filmu Kler w reżyserii Wojciecha Smarzowskiego, według scenariusza reżysera oraz Wojciecha Rzehaka. Dla porządku dodam, że film obejrzałem w miniony piątek w kinie ...