Posty

Wyświetlam posty z etykietą bruk

Upał i beton

Nadmiernie wysokie temperatury, stanowiące skutek wywołanej przez kapitalistów i kapitalizm katastrofy klimatycznej, są niebezpieczne nie tylko dla gospodarki i energetyki (o czym pisałem wczoraj), ale PRZEDE WSZYSTKIM dla zdrowia i życia ludzi oraz zwierząt. Bardzo łatwo można dostać udaru słonecznego, zemdleć, aktywność fizyczna grozi przegraniem ciała (podczas wysiłku generowane jest ciepło), osoby z problemami układu krążenia są w szczególnie trudnej sytuacji… Dlatego zdecydowanie warto słuchać rad specjalistów, zamieszczanych chociażby w mediach. To, że upały są tak mocno odczuwalne i niebezpieczne, stanowi winę nie tylko kapitalistów, jacy doprowadzili do katastrofy klimatycznej, lecz także polityków, głównie tych ze szczebla lokalnego, czyli samorządowców. Oni to bowiem odpowiadają za powszechną betonozę. Nie tylko przecież w dużych miastach, ale nawet w małych miejscowościach terenów zielonych jest coraz mniej, wszelkie za to rynki, place (nie tylko te przed sklepami czy cent...

Usmażeni na betonie

Lato się rozwija, fala upałów – takich, że trudno było wytrzymać – za nami, od kilku dni trwa ochłodzenie, acz należy się spodziewać, że będzie ono jedynie chwilowe, a później wróci gorąco, zapewne jeszcze bardziej dokuczliwe niż w czerwcu. Generalnie, mamy katastrofę klimatyczną, temperatura więc wzrasta, a zarazem przybywa ekstremów pogodowych. Tak czy owak, jest to pora roku, kiedy bodaj najmocniej uprzykrza nam życie wszechobecna betonoza. Zalewanie betonem, brukowanie, asfaltowanie wszystkich powierzchni, jakie się tylko da, w szczególności rynków, placów oraz skwerów, jest powszechne zarówno w małych miasteczkach (a nawet w wioskach!), w miastach średniej wielkości, jak również w wielkich aglomeracjach. Innymi słowy, trudno znaleźć w Polsce miejscowość, jaka byłaby od tej patologii wolna. Patologii, gdyż betonoza najczęściej łączy się z likwidacją zieleni miejskiej, a zarazem przyczynia się do poważnych szkód. Jak napisałem, jedną z cech katastrofy klimatycznej są narastające...

Bo zabetonowane

Na początek mała, acz nader pozytywna dygresja. Składam oto serdecznie wyrazy szacunku dla wszystkich organizatorów, uczestniczek oraz uczestników marszów, demonstracji, parad i innych wydarzeń mających na celu promowanie miłości i sprzeciw wobec przemocy tudzież agresji, jakie odbywały się w ostatnich dniach w licznych polskich miastach. Szczerze przyznam, że tego typu akcje napawają mnie nadzieją, świadczą bowiem, iż nie wszyscy młodzi Polacy przesiąknęli pełnymi nienawiści, prawackimi ideologiami. A teraz do meritum. Lato mamy w pełni, nadeszła też kolejna fala upałów (i niestety suszy), wraz z którymi przypełzły nad Polskę fronty burzowe. Nic w tym dziwnego; zawsze tak jest o tej porze roku, niemniej zachodzące w zbyt szybkim, na skutek działalności człowieka, tempie zmiany klimatyczne zwiększają intensywność tychże zjawisk atmosferycznych. A burza jak to burza – szkód może narobić, zaś niedoborów (wysychających!) wód, w tym gruntowych, na dłuższą metę nie uzupełni. No w...