Posty

Wyświetlam posty z etykietą inwestycje

Inwestycje sensowne i bezsensowne

W mojej miejscowości władza, oczywiście w porozumieniu z właścicielami odpowiedniej firmy (czyli kapitalistami) chce zbudować przetwórnię odpadów. I umiejscowić ją w miejscu bliskim osiedlu domów jednorodzinnych, a jeszcze bliższym niedawno poddanemu renowacji terenowi rekreacyjnemu, czyli stawom. Innymi słowy, lokalizacja „inwestycji” byłaby nie tylko uciążliwa dla okolicznych mieszkańców, ale i szkodliwa ze społecznego punktu widzenia. Jak również potencjalnie bardzo niebezpieczna dla przyrody oraz ludzkiego zdrowia, ma bowiem znajdować się na terenie podmokłym, co przy negatywnym obrocie wypadków zagraża skażeniem. Mieszkańcom rzecz się zdecydowanie nie spodobała. Szybko pojawił się protest, pod którym ludzie masowo się podpisywali (ja też). Władzom gminy – realizującym, jak łatwo się domyślić, interes kapitalistów – protest się nie spodobał; zachowały się raczej brzydko, w odpowiedzi na niego zarzucając jego autorom kłamstwo, jakoby straszyli nas „spalarnią”, którą zakład ma nie...

Więcej o zieleni

Wybory samorządowe coraz bliżej, kampania się rozkręca… Podejrzewam, że w poszczególnych jednostkach samorządu terytorialnego wygląda ona trochę inaczej, gdyż inne kwestie liczą się dla mieszkańców, dajmy na to, Alwerni, a inne – Warszawy. U mnie osoby kandydujące chwalą cię, co zrobiły (jeśli to ich kolejne wybory) i/lub co zamierzają zrobić dla gminy, powiatu i województwa, w zależności od tego, na jakim szczeblu kandydują. Dużo jest zatem o remontach dróg, chodników, przejść dla pieszych, itd., o otwieraniu nowych obiektów czy oddawaniu do użytku tych, które poddano rewitalizacji, o inwestycjach różnego rodzaju… I dobrze. Są oczywiście sprawy nieco bardziej ogólne, o jakich poszczególne partie również i w tej kampanii mówią na szczeblu ogólnokrajowym, takie jak ochrona zdrowia, szkolnictwo, usługi publiczne czy mieszkalnictwo (acz o nim akurat jest trochę za mało), a Lewica poruszyła ostatnio zapomniany temat obrony cywilnej. I okej. Odczuwam wszelako pewien brak. Może coś prze...

Pakiet standardów

W miniony weekend Lewica miała swoją (kolejną) konwencję programową, tym razie pod Hasłem: Niska inflacja, sprawiedliwa gospodarka . Slogan, przyznać trzeba, dość chwytliwy, zwłaszcza pierwszy jego człon; wystarczy przecież wybrać się do sklepu, by poczuć, jak wzrastające niemal z dnia na dzień ceny pustoszą portfel i konto. Na odwrócenie owego trendu liczyć raczej nie można, co nie zmienia faktu, że z inflacją organa państwa powinny walczyć, usiłując ją przyhamować. Sprawiedliwa gospodarka z kolei to zapewne taka, która zaspokaja potrzeby wszystkich obywateli, bez względu na status majątkowy, a nie tylko garstki najbogatszych. Slogan sloganem, ale przyjrzyjmy się jego treści. Oto, co na swojej konwencji, poświęconej gospodarce, zaproponowała parlamentarna Lewica: 1) Odblokowanie 270 mld zł z funduszy unijnych. 2) 20 proc. podwyżki dla budżetówki. 3) 22 mld zł na wsparcie małych biznesów. 4) 100 tys. nowych miejsc w żłobkach. 5) 300 tys. nowoczesnych mieszkań na wynajem. 6) 5...

Sklonowany dinozaur

Kapitalista Elon Musk kojarzony jest, trafnie zresztą, z wyjątkowo tandetnymi, do tego wyposażonymi w powodujące zagrożenie na drodze systemy „bezpieczeństwa” samochodami elektrycznymi marki Tesla, czy też z prywatnymi lotami w kosmos (firma SpaceX, bazująca na technologii ze złomowiska NASA; niedawno rozbiły jej się dwie rakiety), ale to niejedyne dziedziny, w jakie ładuje pieniądze. Jest też założycielem przedsiębiorstwa Neuralink, opracowującego interfejs mózg-komputer; ostatnio zaprezentowało ono film przedstawiający małpę podłączoną do gry wideo i grającą z pomogą własnego mózgu (cóż, gdyby Musk podłączył do tejże gry samego siebie, eksperyment chyba by się nie powiódł, bo miliarder nie miałby czym grać). Owo przedsiębiorstwo znów zabłysnęło. Otóż, współzałożyciel Neuralink, a zarazem bliski współpracownik Muska, Max Hodak, ogłosił, że chciałby… sklonować dinozaury i stworzyć autentyczny Park Jurajski, taki jak ten opisany w powieści Michaela Crichtona i pokazany w filmie Steven...

Wykolejony park narodowy

Ojcowskiego Parku Narodowego nie odwiedzałem (w każdym razie, w celach turystycznych) od dawna, niemniej jednak w dzieciństwie bardzo lubiłem robić sobie tam wycieczki. Można tam skorzystać nie tylko z tras spacerowych/rowerowych wiodących przez zaiste piękne tereny, ale też zwiedzać jaskinie czy zabytki. Generalnie, polecam wizytę w tamtych stronach. Zwłaszcza, że niedługo walory turystyczne, przyrodnicze i wszelkie inne Ojcowskiego Parku Narodowego mogą ulec znaczącej degradacji. Nasze bowiem „kochane” władze zamierzają poprowadzić dosłownie przez środek owego parku… kolej szybkich prędkości, wiodącą do Centralnego Portu Komunikacyjnego. Nie zamierzam tutaj rozstrzygać, czy sama inwestycja związana z tymże Portem jest w ogóle racjonalna (głosy w tym temacie są różne), a przeciwko budowie kolei szybkich prędkości, jak też ogólnie rozbudowie i modernizacji polskich linii kolejowych w zasadzie nic nie mam. No, chyba, że w takich sytuacjach jak ta; wówczas mam bardzo dużo ...

Miś arcybiskupa

Niejaki Jędraszewski Marek, z totalnie niezrozumiałych przyczyn (do dziś się zastanawiam, co zamroczyło papieża Franciszka, że akurat TEGO faceta mianował na owo stanowisko; na szczęście, wykazał się pomyślunkiem i nie awansował go na kardynała) arcybiskup, metropolita krakowski, chciał przejąć od miasta Krakowa działkę. Na nieruchomości owej funkcjonowało przedsiębiorstwo, lecz – co jest zjawiskiem jak najbardziej typowym dla kapitalizmu, acz oczywiście ponurym – upadło. Wokół tegoż terenu rozrosło się jednak osiedle. Jego mieszkańcy, podobnie zresztą jak władze miejskie, chcą, żeby na wzmiankowanej działce powstał park; rozwiązanie nader sensowne dla jednego z najbardziej zanieczyszczonych miast Europy oraz dla ludzi chcących mieć miejsce do zdrowej rekreacji. Jędraszewski Marek wszakże uparł się, że tam ma stanąć kościół, właśnie z tej przyczyny, iż w okolicy powstały nowe bloki mieszkalne. Krakowscy włodarze argumentacji mało dostojnego, nadto znanego z szerzenia nienawiści ...

Mknąc PiS-owską autostradą

Polskie autostrady oceniać można… no cóż, różnie. Jest ich stosunkowo mało, w większości są to dwupasmowe (w związku z czym szybko się blokują, a nawet korkują) wyroby autostradopodobne, nawierzchnia bywa schodkowa, zaś opłaty na bramkach – horrendalne (na szczęście, za przejazd odcinkiem A4, którym kilka razy do roku się przemieszczam, nie trzeba płacić… JESZCZE). Nie zmienia to jednak faktu, że licząc od 1989 roku (świetlane czasy PRL-owskich inwestycji to inna bajka), kolejne polskie rządy jakoś starały się autostradową infrastrukturę rozwijać. Jedne szybciej, inne wolniej, jedne mądrzej, inne głupiej (idiotycznym, przykładowo, pomysłem była prywatyzacja niektórych odcinków autostrad, będąca jedną z głównych przyczyn, dla których za przejazd nimi bulić trzeba tak dużo, a remonty na tych odcinkach są ślamazarne), niemniej coś się w tej materii działo. Najwięcej inwestycji ruszyło, jak łatwo się domyślić, kiedy Unia Europejska przeznaczyła na nie środki. I dlatego taka chociażb...

Głupstwa przedwyborcze

Wybory samorządowe zbliżają się wielkimi krokami. A że ich stawka w tym roku jest bodaj najwyższa w historii III RP i bynajmniej nie ogranicza się do tego, czy wybierzemy kandydata obiecującego nowe drogi, czy tego, co chce budować basen, politycy i politykierzy robią, co mogą, by pozyskać nasze głosy. I tak, stojący na czele rządu Jarosława Kaczyńskiego bankster jeździ po całej Polsce (zupełnie, jakby kampania samorządowa pomyliła się mu z parlamentarną, w którą premier, owszem, powinien się zaangażować), podczas ustawionych „wizyt gospodarczych” obiecując gruszki na wierzbie za ciężkie miliardy; skąd te pieniądze zamierza wziąć, tego oczywiście nie precyzuje. Sam Wódz Jarosław też się zresztą uaktywnił i ruszył w podróże po (k)raju nad Wisłą (kolanko już nie boli?), z tym, że on nie tylko składa obietnice bez pokrycia, ale też obraża nas wszystkich. Kampania prowadzona przez Bezprawie i Niesprawiedliwość jest brudna i nieuczciwa, mało też jest w niej tematów stricte samor...