Posty

Wyświetlam posty z etykietą kara śmierci

Eksterminacja zalegalizowana

Kneset, czyli parlament faszystowskiego Izraela, przegłosował jedną z najbardziej przerażających, a zarazem odrażających i haniebnych ustaw w dziejach ludzkości, jak najbardziej porównywalną z aktami prawnymi wydawanymi w III Rzeszy. Wprowadza ona karę śmierci za zabójstwo „o charakterze terrorystycznym” syjonistycznego kolonizatora (oficjalnie Żyda, w praktyce wszelako trudno uznać większość Izraelczyków za Żydów). Wprawdzie legalne mordowanie ludzi w izraelskim prawodawstwie istnieje od początku tego państwa w 1948 roku… ale od tamtej pory wydano bodaj dwa wyroki śmierci (inną sprawą jest przetrzymywanie Palestyńczyków w więzieniach przez lata, a nawet dekady, torturowanie ich i gwałcenie). Teraz jednak sprawa wyglądała będzie inaczej, wedle bowiem nowej ustawy inna – czytaj: surowsza – ścieżka orzekania zastosowana zostanie w przypadku, gdy „zabójstwa o charakterze terrorystycznym” dokona nie-Izraelczyk (goj). W praktyce przerażający ów akt prawny wymierzony jest (czego faszyst...

Lista hańby

Rząd Ugandy zamierza wprowadzić karę śmierci za… homoseksualizm. Zamiar ów potępił Parlament Europejski. Oczywiście, Unia Europejska nie ma prawa mieszać się w wewnętrzne sprawy nienależących do niej państw, niemniej jednak chyba każdy człowiek cywilizowany przyzna, że obowiązkiem organów unijnych jest potępianie zbrodniczego prawa (takiego właśnie jak to, które może zostać wprowadzone w Ugandzie, a które mocno kojarzy się z ustawodawstwem hitlerowskim), gdziekolwiek na świecie jest ono uchwalane. I tak, PE wystosował rezolucję sprzeciwiającą się ugandyjskim morderczym zamierzeniom, a jednocześnie wzywającą UE do wykorzystania m. in. dialogu politycznego oraz innych narzędzi dyplomatycznych, aby zapobiec penalizacji homoseksualizmu w tymże państwie. Za ową rezolucją głosowało 521 europarlamentarzystów, 4 było przeciwko, natomiast 110 wstrzymało się od głosu. W tej ostatniej grupie znaleźli się PiS-owscy europosłowie i europosłanki. Oznacza to, że niby nie popierają oni l...

Papież i kara śmierci

Dziś wyjdziemy z Polski i skierujemy się do Watykanu. Tam bowiem jeden z ostatnich żyjących chrześcijan starających się żyć zgodnie z Chrystusowym wzorcem, czyli papież Franciszek, nakazał wpisanie do nowego Katechizmu Kościoła Katolickiego (książki, czy raczej objętościowo broszurki, zawierającej nauczanie Kościoła katolickiego i zasady wiary, która to książka podlega modyfikacjom co jakiś czas) sprzeciw, i to jednoznaczny, wobec kary śmierci. Jest to – i bynajmniej nie kpię, nie szydzę ani nawet nie żartuję – naprawdę milowy krok, zbliżający katolicyzm do tego, czym chrześcijaństwo być powinno. Wcześniejsze, opracowane za pontyfikatu Jana Pawła II, wydanie Katechizmu karę śmierci też niby potępiało, ale dopuszczając ją w „ekstremalnych przypadkach”. Sam papież Polak zwolennikiem tego rozwiązania nie był, widział bowiem, choćby podczas okupacji hitlerowskiej, jak ono wygląda i w jakim celu (zbrodniczym i politycznym) jest stosowane. Papież Argentyńczyk, który z karą śmierci i to...