Posty

Wyświetlam posty z etykietą kolonializm

Za garść kobaltu

Wiele jest miejsc na świecie, gdzie trwają krwawe konflikty, popełniane są ludobójstwa, szerzy się śmierć i zniszczenie. Palestyna okupowana przez izraelskich faszystów. Ukraina ogarnięta wojną z Rosją (której nie chcą zakończyć ani Zełenski, ani Putin). Sudan. Granica Etiopii i Erytrei. No i Demokratyczna Republika Konga. Tam też leje się krew, ludzie giną jest ogólnie źle. Na przełomie XIX i XX wieku Kongo zwane wówczas Belgijskim przez lat kilkadziesiąt stanowiło WŁASNOŚĆ JEDNEGO CZŁOWIEKA, króla Belgii, Leopolda II; trwało to w latach 1885-1908. To, co się tam działo, do dziś stanowi jeden z najtragiczniejszych przykładów zbrodni europejskiego kolonializmu i tego, jak niszczycielską istotą jest Homo sapiens rasy białej. Ludność była straszliwie eksploatowana, oczywiście w imię interesów belgijskich kapitalistów i samego Leopolda II. Na porządku dziennym były tortury, takie jak chłosta metalowym drutem, a także mordowanie za byle przewinienie. Zniewolenie pełne. Nie zmieniło się...

Stosunek do strasznej zbrodni

Zaledwie kilka dni temu, 25 marca 2026 roku Zgromadzenie Ogólne ONZ przyjęło bardzo ważną rezolucję, uznająca handel niewolnikami afrykańskimi za „najpoważniejszą zbrodnię przeciwko ludzkości” i wzywającą do sprawiedliwości reparacyjnej dla ofiar i ich potomków – czyli do wypłacania odszkodowań po prostu. Cóż, słusznie. Przez setki lat miliony ludzi przemocą wyrwano z domów i wywieziono do obu Ameryk, Europy, a także (w dalece mniejszym stopniu) europejskich kolonii w Azji. Łączna liczba ofiar śmiertelnych to dziesiątki milionów osób, dalsze setki milionów miały nieodwracalnie zniszczone życie. Do tego dochodziła niewolnicza praca w skrajnie niebezpiecznych warunkach wszędzie tam, gdzie biały człowiek dotarł i zakładał swe kolonie. Afrykańczycy harowali więc i umierali nie tylko na innych kontynentach, ale i niby u siebie; niby, bowiem Afryka podbita została przez białasów. Kolonializm i niewolnictwo teoretycznie dobiegły końca między drugą połową XIX wieku (wojna secesyjna), a drugą...

Pamięć o ofiarach

Już jutro święto zmarłych – to prawdziwe, czyli Dziady, natomiast u osób przynależących do kultur wywodzących się z celtyckiej – Halloween. Katolickie jest pojutrze (Zaduszki). Wszystkich Świętych ma na celu oddać cześć osobom kanonizowanym i beatyfikowanym przez Kościół, tak zbiorczo; z kultem bliskich, którzy odeszli, nie ma zbyt wiele wspólnego. A palenie zniczy to tradycja słowiańska, pogańska. Kończąc wszelako dygresję, z okazji święta zmarłych pamiętać warto nie tylko do krewnych, przyjaciołach czy znajomych, którzy odeszli. Pamięć należy się także ludziom, których nie znaliśmy osobiście, ale ich śmierć jest świadectwem wielkiej zbrodni i tragedii, zarazem obciąża system, w jakim żyjemy, poszczególne państwa, rządzących oraz, jak łatwo się domyślić, kapitalistycznych pasożytów. I tak, na granicy polsko-białoruskiej kolejny rok z rzędu giną ludzie, konkretnie oczywiście uchodźcy z Bliskiego Wschodu oraz Afryki. Niektórzy zamarzają na śmierć, inni zatruwają się grzybami, inni j...

Krwawe dziedzictwo białasów

Szeroko pojęta prawica, zwłaszcza, jeśli nie kryje swego rasizmu, uwielbia mówić o „cywilizacji białego człowieka”. Ów biały człowiek – w domyśle mężczyzna (kobiety bowiem pełnić mają rolę służebną) i chrześcijanin (w polskim wydaniu, oczywiście katolik) – ma być jakoby „lepszy” niż cała reszta ludzkości, zwłaszcza zaś „lepszy” od osób czarnoskórych: wyżej rozwinięty, bardziej cywilizowany, itd. Rzecz jasna, są to jedynie rasistowskie brednie, stanowiące, w jakiejś przynajmniej mierze, dziedzictwo tego, że państwa białego człowieka, czyli europejskie, swego czasu miały kolonie jak świat długi i szeroki. Ale wcale nie świadczy to o cywilizacji, lecz wręcz przeciwnie – o straszliwym barbarzyństwie, którym był kolonializm. Wiązał się on przecież nierozerwanie z krwawymi podbojami, ludobójstwem (ofiarami którego padli rdzenni Amerykanie czy liczni mieszkańcy Afryki, nie wspominając o takich na przykład Indusach), niewolnictwem – przez długi czas formalnym – czy terrorem politycznym. Wła...

Na fundamencie krwi

Główne powody, dla których USA wspierają faszystowski Izrael, mają oczywiście charakter stricte biznesowy; chodzi przede wszystkim o zyski z handlu bronią oraz zakorzenienie wpływów korporacji zachodnich na Bliskim Wschodzie. Na to nakłada się polityczna chęć wbicia klina w świat islamski i podzielenia go… co się, niestety, udało. Ale owa wzajemna sympatia między amerykańskim imperium, a jego (bodaj jedynym prawdziwym) sojusznikiem wynikać też może z pewnych powiązań mentalnych, biorących się z tego, że oba państwa mają podobną historię. I jedno bowiem, i drugie powstało na fundamencie krwi ludów podbitych oraz zniewolonych przez Europejczyków. W przypadku Stanów Zjednoczonych chodzi oczywiście o rdzennych Amerykanów, przez stulecia mylnie nazywanych Indianami, niemal doszczętnie wybitych najpierw przez brytyjskich i, w mniejszym nieco stopniu, francuskich kolonizatorów, potem – w XIX wieku – przez niepodległe USA, które zdobywały zbrojnie kolejne terytoria na kontynencie północn...

Pełna skala rzezi

Faszystowskie wojska rozpoczęły lądową ofensywę na Gazę. Tak, na zrujnowane, zagłodzone miasto. Teraz wchodzą tam – w jeszcze większej niż wcześniej liczbie – żołnierze/terroryści IDF, niszcząc budynek po budynku (tzn. te, co jeszcze stały po trwających od blisko dwóch lat ostrzałach i bombardowaniach) oraz mordując napotkanych ludzi. Co gorsza, lotnictwo prowadzi naloty dywanowe; eksplozje mają taką siłę, że słychać je nawet w oddalonym o ponad siedemdziesiąt kilometrów Tel Awiwie. Oczywiście oficjalne cele tej rzezi – a ściślej rzecz ujmując – kolejnego jej etapu, to rozprawa z Hamasem. W praktyce jednak chodzi, jak łatwo się domyślić, o to, by całkowicie wyludnić Strefę Gazy (czyli, nie oszukujmy się, wymordować jej mieszkańców i zmusić do ucieczki tych, którzy jakimś cudem przeżyją), zniszczyć wszelkie zabudowania, zrównać cały teren z ziemią, na koniec zaś skolonizować. Plany „Riwiery Bliskiego Wchodu” są wszak nadal aktualne, w kolejce po ziemię czekają deweloperzy i inni kapi...

Okupant się nie broni

Trwa ludobójstwo w Strefie Gazy, rozpoczęte w październiku 2023 roku. Ludzie giną tam codziennie, mordowani przez Izrael przy użyciu rakiet, bomb, pojazdów bojowych, buldożerów karabinów, pistoletów, noży, ognia czy głodu. Jest to jedna z najokrutniejszych w dziejach, a na pewno najlepiej udokumentowana zbrodnia tego typu, o czym wielokrotnie pisałem. Oprócz tego wciąż dochodzi do izraelskich-faszystowskich ataków na kraje ościenne, zwłaszcza na Liban. Jednakże popełniają ją władze oraz wojsko Izraela, nazywającego siebie „państwem żydowskim”, mimo iż stworzony został przez europejskich (w znacznej mierze polskich i ukraińskich) kolonizatorów, Żydzi – ci prawdziwi – są tam zamykani w gettach, a kilkanaście lat temu podjęto próbę sterylizacji Żydówek przybyłych z Etiopii, ze względu na kolor ich skóry; tak, jako państwo faszystowskie (choć udaje demokratyczne), Izrael jest ogromnie rasistowski. W każdym razie, owa rzekoma żydowskość stanowi powód, dla którego krytykując izraelskie zbr...

Moda na Palestynę

Wśród polityków i celebrytów (liczni spośród których uważają się za elity intelektualne) zaczęła się w ostatnich dniach moda na dostrzeganie tego, co dzieje się w Palestynie, a zwłaszcza w Gazie. Oceny sytuacji są różne, do czego zaraz przejdziemy, niemniej na pierwszy rzut oka wydawałoby się, że nastąpiło jakieś przebudzenie. To wszelako jeno pozory. Do polityków Lewicy nie mam tu większych uwag; cieszę się, że w końcu nazwali ludobójstwo po imieniu, dobrze by też było, aby pani Żukowska przeprosiła za medialne wspieranie zbrodniarzy po 7 października 2023 roku, kiedy to faszyści rozpoczęli popełnienie trwającej do dziś masowej zbrodni. Magdalena Biejat od samego początku trafnie oceniała, co dzieje się w Palestynie, teraz też wprost podaje fakty. Podobnie rzecz się ma z politykami Razem. Gorzej wypada Platforma Obywatelska, a konkretnie pan premier Tusk. Potępił on wprawdzie na swoim profilu w jednym z mediów społecznościowych mordowanie dzieci, słusznie oczywiście, niemniej w t...

Defaszyzacja Izraela

Wiele jest czynników, które muszą zostać spełnione, aby na Bliskim Wschodzie – jednym z najbardziej zapalnych, ogarniętych straszliwymi tragediami regionie świata – zapanował pokój. Do podstawowych zalicza się defaszyzacja Izraela. Albowiem jest on od swego początku, czyli od 1948 roku państwem faszystowskim, przy czym faszyzm ów przez większość tego czasu pozostawał, częściowo przynajmniej, ukryty za demokratycznymi pozorami, takimi jak regularnie odbywające się wybory, czy przyzwolenie na istnienie systemu wielopartyjnego (przy czym obecny rząd Likudu z opozycją walczy bardzo brutalnie). Jednakże przez cały ten okres składające się z kolonizatorów (i nielicznych Żydów, jacy osiedlili się w Palestynie przed 1948 roku lub żyli tam od pokoleń, najczęściej w zgodzie z arabskimi sąsiadami) społeczeństwo poddawane było systematycznemu programowaniu ideologicznemu, polegającemu na wpajaniu jego członkom, że są „rasą panów”, „orężem cywilizacji”, która zajęła „puste ziemie” i której „wszy...

Rzezie dla deweloperów

Ludobójstwo w Gazie (za tydzień minie rok od jego rozpoczęcia), popełniane przez hitlerowskie władze Izraela (to się nazywa paradoks dziejowy… i to jakże tragiczny!), miało i nadal ma liczne cele polityczne, ekonomiczne oraz społeczne. Jednym z nich – o czym, jeśli dobrze pamiętam – parę ładnych razy wspomniałem – jest pozyskanie terenów pod deweloperskie inwestycje. Czyli wymordowanie Palestyńczyków, w sadystyczny najczęściej sposób, i zrównanie z ziemią wszystkiego, co posiadają, aby w to miejsce wejść mogli kapitaliści planujący budowę luksusowych apartamentowców dla przedstawicieli amerykańskiej burżuazji. Nie jest to pustosłowie; wkrótce po rozpoczęciu rzeczonego ludobójstwa jedna z moich facebookowych znajomych na swoim profilu otrzymała komentarz od faceta, który wprost stwierdził, że kupił działkę w Gazie, zapłacił za nią i oczekuje pozbycia jej się obecnych mieszkańców. Oczywiście terror izraelski do Gazy się nie ogranicza. Nasila się on również na Zachodnim Brzegu Jordanu,...

Ziemia i to, co pod nią

Kapitalizm zdefiniować można jako system (najczęściej skrycie) totalitarny, w którym wszystko podporządkowane jest czynnikowi ekonomicznemu, czyli pieniądzowi, zyskowi, maksymalizacji tegoż. Wszystko, zatem również wojny oraz inne zbrodnie. Przykładów mamy multum, a oto jeden z nich: Jak wiemy, Izrael od ponad miesiąca prowadzi ludobójstwo Palestyńczyków w Strefie Gazy, rzekomo stanowiące odpowiedź na zamachy Hamasu (o których, przypomnijmy, krążyło wiele fałszywych informacji). Życie straciło – w przerażający najczęściej sposób – już grubo ponad jedenaście tysięcy osób, w większości nieuzbrojonych cywilów. Codziennie ich przybywa. Bywa, że są oni zwabiani na rzeź. Przykładowo, władze izraelskie nakazały ludności cywilnej ewakuować się na południe Gazy, a kiedy to nastąpiło, wszystko tam, od budynków po karetki pogotowia, zostało ostrzelane i zbombardowane. Bomby spadają także na obozy dla uchodźców. Nie wszyscy zamordowani giną od pocisków oraz bomb, czy też powszechnie stosowanego,...

Skolonizowani

Policja w mieście Poznań przeprowadziła 19 kwietnia ćwiczenia antyterrorystyczne. I wszystko byłoby okej, gdyby nie to, że terrorystę wyobrażała kobieta w hidżabie, czyli muzułmanka. Wzburzyło to polskich muzułmanów, jak również osoby religii tej niewyznające, ale po prostu światłe i tolerancyjne. Mnie również, chociaż muzułmaninem nie jestem, a za ponadprzeciętnie światłego się nie uważam. Wzburzeni podkreślali, że owe ćwiczenia szerzyły islamofobię – czyli formę nietolerancji i nienawiści, którym należy się zdecydowanie przeciwstawiać. W tym wypadku szerzenie owo polegało na powtórzeniu wypranego z prawdy i nader szkodliwego stereotypu, jakoby terrorystami byli jedynie wyznawcy islamu, a terroryzm łączył się z tą religią i z niczym więcej (oczywista brednia; są terroryści buddyjscy, chrześcijańscy – np. antyaborcyjni w USA, ateistyczni… a i Polacy, walcząc w XIX i na początku XX wieku przeciwko zaborcom, głównie rosyjskiemu, przeprowadzali zamachy terrorystyczne – zajmował się tym ...

Atomówka w kolonii

Politykierzy Bezprawia i Niesprawiedliwości – a także inni prawicowy – nieźle się podniecili. Zaczynają się bowiem negocjacje w sprawie NATO-owskiego (czyli stanowiącego emanację zbrodniczego amerykańskiego imperializmu) programu rozmieszczania… arsenału nuklearnego w Europie. PiS-owcy aż się palą, by Polska wzięła w nim udział, deklarują zatem przyłączenie się do rozmów. Amerykanie z kolei bardzo chętnie wtrynią nam atomówkę. Szykują się wszak do konfliktu z Chinami, już nie tylko politycznego tudzież handlowego, jak dotychczas, ale militarnego. Znacznie więc dla nich lepiej, jeśli kontratak Chińczyków wymierzony będzie nie w terytorium USA, lecz w którąś z ich europejskich marionetek… eee… znaczy, państw sojuszniczych. Poza tym, stale toczy się wojna rosyjsko-ukraińska, będąca między innymi poligonem do testowania uzbrojenia produkowanego przez obie jej strony, czyli Rosję i NATO (którego broń testują Ukraińcy). Imperium zła, jak niedawno pisałem, rade by było rozciągnąć teren owe...

Inspiracja dla zbrodni

Straszne rzeczy dzieją się – od lat! – na granicy USA i Meksyku. Mury (odrażające „dzieło” Trumpa i jego administracji), oddziały uzbrojonych po zęby zbirów, łażące wzdłuż rubieży i strzelające do ludzi, zamykanie dzieci w klatkach (zaczęło się za Obamy i prawdopodobnie trwa nadal)… Wszystko po to, by powstrzymać imigrantów z Ameryki Łacińskiej – głównie z Meksyku, ale nie tylko – przed niezgodnym z jankeskim prawem przedostaniem się na terytorium Stanów Zjednoczonych. Wielu z nich szuka lepszego życia (choć tu rodzi się pytanie, czy w USA nie będą żyli w takiej samej nędzy, co u siebie), inni chcą się ratować przed śmiercią – jeszcze kilka lat temu meksykańska wojna z kartelami narkotykowymi była drugim, po Syrii, najkrwawszym konfliktem zbrojnym na świecie. Owszem, wśród takich migrantów/uchodźców trafiać się mogą również przestępcy; rzecz jednak w tym, iż wszyscy, nawet najmłodsi, są traktowani, jakby zrobili albo chcieli zrobić nie wiadomo co. Poza tym, od karania za czyny niezgodn...

Filmy na długi weekend

Jutro Boże Ciało, jedno z ważniejszych katolickich świąt, co w (k)raju nad Wisłą oznacza dzień wolny od pracy (przynajmniej dla większości obywateli, bo osoby zatrudnione w zakładach działających w systemie pracy ciągłej, lekarze, pielęgniarki i inni medycy, funkcjonariusze różnych służb, itd. będą pracowali jak co dzień). Wielu (choć liczba osób mogących to zrobić systematycznie się zmniejsza, ze względu na patologię w postaci umów śmieciowych chociażby) weźmie sobie wolne w piątek, i tak oto powstanie długi weekend. Czas odpoczynku i relaksu, a przynajmniej życzę Wam serdecznie, Drogie Czytelniczki i Drodzy Czytelnicy, by się takim okazał. Odpoczywać i się relaksować można oczywiście na różne sposoby, na przykład oglądając filmy, najlepiej rozrywkowe, acz z ciekawym, dającym do myślenia przesłaniem. Polecam zatem kilka produkcji science-fiction o charakterze antykapitalistycznym, antyimerpialistycznym, antykolonizacyjnym, itd.: 1) Elizjum , reż. Neil Blomkamp. Ziemia za sto kilka...

Kolonialna geneza

W 1904 roku w będącej wówczas niemiecką kolonią Namibii wybuchło powstanie ludu Hererów. Nie uśmiechało im się niewolniczo zasuwać dla białych panów, znosząc poniewieranie i odzieranie z godności, a także tortury i głód. Rezurekcja oczywiście wkurzyła cesarza i jego administrację, padł zatem rozkaz ostatecznego rozwiązania (wszelkie skojarzenia z Holocaustem jak najbardziej uzasadnione). Niemiecka armia kolonialna bez litości mordowała Hererów, zarówno w bitwach, jak i w rzeziach, ofiarami których padały kobiety i dzieci. Tych, co nie zginęli od kul, bagnetów tudzież szabel, wygnano na pustynię, gdzie w niewysłowionych mękach umierali z głodu i pragnienia. Schwytanych umieszczano w, ni mniej, ni więcej, obozach zagłady – tak, właśnie w Afryce Niemcy stworzyli system masowej eksterminacji, udoskonalony w III Rzeszy i podczas II wojny światowej. Ogółem, niemieccy kolonialiści wymordowali około 80. proc. Hererów; do dziś Berlin nie przeprosił za tę zbrodnię. Jeśli chodzi o kolonializm z ...

Najbardziej zbrodniczy system

Kapitalistyczna propaganda wspomina często o zbrodniach „komunistycznych” (pod które podciąga się zbrodnie stalinowskie – tymczasem stalinizm komunizmem NIE BYŁ! – oraz skrajnie prawicowe, np. Czerwonych Khmerów z Kambodży, jacy pod komunistów się podszywali, choć nigdy z komunizmem nie mieli nic wspólnego, albo też północnokoreańskie, choć w państwie tym komunizm jako ideologia jest zakazany), a od święta także o faszystowskich i nazistowskich. I rzeczywiście, faszyści, a zwłaszcza naziści wymordowali dziesiątki milionów ludzi. Ale gdyby tak policzyć wszystkie ofiary śmiertelne, to najbardziej zbrodniczym nie tyle ustrojem politycznym, ile systemem ekonomiczno-społecznym, prawdopodobnie okaże się kapitalizm, na przestrzeni całych swoich dziejów. Powstawać on zaczął na przełomie XVII i XVIII wieku, początkowo w Holandii, później w Anglii/Wielkiej Brytanii, skąd, w drodze procesów niekiedy ewolucyjnych, niekiedy rewolucyjnych rozprzestrzenił się na resztę Europy i świata, sto...