Posty

Wyświetlam posty z etykietą Urząd Skarbowy

Uczciwość i kompetencja

Wobec organów samorządu i państwa, z jakimi się stykam lub przynajmniej mogę zetknąć (urzędy, sądy, policja, gminne spółki, itd.) mam prawo żywić pewne oczekiwania – jak każda osoba obywatelska. Wynika to z tego, że posiadam polskie obywatelstwo i płacę w Polsce podatki. A czego oczekuję od tychże organów? W zasadzie dwóch jedynie rzeczy: uczciwości i kompetencji. Ta pierwsza polega głównie na przestrzeganiu prawa oraz procedur. I elementarnej zasady uczciwości. Innymi słowy, poszczególne instytucje, urzędy, spółki, itd. publiczne nie mogą ani mnie, ani nikogo innego oszukiwać, okradać, manipulować, orzynać czy traktować z buta. W żadnym razie nie wchodzi w grę upokarzanie. Korupcja we wszelkich swych formach (łapownictwo, kumoterstwo, nepotyzm) w ogóle odpada. Elementem tejże uczciwości jest i to, że jeśli w wyniku działań danej instytucji publicznej zostanę w taki czy inny sposób poszkodowany, otrzymam od niej rekompensatę. Niekoniecznie pieniężną; często wystarczyć może zwykł...

Prowokacja w państwie PiS

Polskie media żyją ostatnio – i nie ma się czemu dziwić! – sprawą pewnego warsztatu samochodowego. Razu jednego, gdy kończył on już pracę, a kasa fiskalna była zamknięta, podjechały pod niego dwie kobiety. Poprosiły o wymianę żarówki w aucie; same nie potrafiły sobie z tym poradzić, a wybierały się w dłuższą trasę. Właściciel warsztatu okazał się dobrym człowiekiem, toteż, mimo iż już zamykał swój zakład, poprosił zatrudnionego w nim mechanika, by pomógł paniom. Ten wymienił żarówkę, wkręcając własną (w magazynie podobno nie było odpowiednich), a zapytany o wysokość zapłaty, rzucił kwotę 10 zł. I tyle otrzymał. Wówczas zaczął się koszmar. Panie wylegitymowały się, przedstawiając jako urzędniczki z Urzędu Skarbowego, ich zaś wizyta w warsztacie okazała się wymierzoną przeciwko tej firmie prowokacją, mającą na celu sprawdzenie, czy przestrzega ona prawa podatkowego. Pomocny mechanik otrzymał mandat w wysokości 500 zł za niewydanie paragonu fiskalnego (kasa, jako się rzekło, zos...