Posty

Wyświetlam posty z etykietą wykluczenie

Patronka uciśnionych i wykluczonych

Obecnie Meksyk znany jest z tego, że jego prezydentka przeciwstawia się Trumpowi, a także wprowadza zakrojoną na wielką skalę reformę systemu opieki zdrowotnej (w Polsce też by się przydała, ale to temat na inną analizę). Oprócz tego kraj ten kojarzy się z Matką Bożą z Guadalupe, mariachi, pikantną kuchnią, piłką nożną, kartelami narkotykowymi i paroma jeszcze rzeczami. A w ostatnich latach coraz większą popularność – choć w Europie i Polsce zjawisko to traktowane jest na razie głównie jako ciekawostka – zdobywa kult (tak konkretnie, to szkoła misteryjna) La Santa Muerte, Świętej Śmierci. Postać ta jest uosobieniem/symbolem ducha końca życia. Przedstawiana jest w postaci szkieletu w ciemnym stroju przypominającym kobiecy habit, często z kosą w ręku, niekiedy w otoczeniu chryzantem. Łączy w sobie elementy katolickiej świętej oraz bóstw azteckich (tu ważna uwaga – w kulturze i mitologii Azteków śmierć odgrywała ważną rolę, ale wiązała się nierozerwalnie z odrodzeniem i uznawana była z...

Kolczasty symbol

Przedwczoraj minęła nam czterdziesta piąta rocznica podpisania Porozumień Sierpniowych między NSZZ „Solidarność”, a PZPR-owską władzą. Był to kres ruchu robotniczego, zorganizowanego we wzmiankowanym związku zawodowym, i początek nacjonalistycznej, antypolskiej targowicy finansowanej przez CIA i Watykan. Z tej okazji postsolidarnościowy premier Donald Tusk wygłosił przemówienie. Nie byłoby w tym nic dziwnego, ani tym bardziej nagannego, gdyby nie fakt, że przemawiał na tle płotu z drutu kolczastego na naszej wschodniej granicy, wznoszenie którego rozpoczęło Bezprawie i Niesprawiedliwość, a jaki ma rzekomo powstrzymać uchodźców. Tychże premier Tusk, śladem swoich PiS-owskich przyjaciół, odczłowieczył, sprowadzając ich do pozycji „broni” w rzekomej „wojnie hybrydowej”, jakoby toczonej przez Białoruś i Rosję. Nic nie wspomniał o tym, że są to ludzie uciekający do Europy przed wojnami właśnie, terroryzmem, prześladowaniami, nędzą, głodem… Nie, pan Tusk przedstawił ich jako wielkie zagro...

Snobizm na czytanie

Koalicja Obywatelska i pokrewni jej ideologicznie (czyli konserwatywni, acz udający liberalnych) dziennikarze na czele z Hanną Lis (to ona zaczęła całą nagonkę, jeśli się nie mylę) mają nowego wroga. Jest nim Maja Staśko, dziennikarka i aktywistka, obrończyni praw kobiet, autorka książki Gwałt polski . Dlaczego konserwatyści udający liberałów wzięli ją na celownik? Otóż niedawno na antenie TVN24 udzielała ona (wraz z Zygmuntem Miłoszewskim, pisarzem) wywiadu na temat stanu czytelnictwa w Polsce (ten od lat jest fatalny, niejednokrotnie o tym pisałem), potępiając snobizm na czytanie, który zdaniem pani Staśko, wyklucza osoby nieczytające z powodów finansowych, braku edukacji czy zaburzeń psychicznych; ludzie ci uznawani są często za leniwym i roszczeniowych, podczas gdy – i tu pani Maja ma w stu procentach rację – zasługują na pomoc oraz lepszą edukację. No i się wylało, bo polski prawicowiec, zwłaszcza ten, co stroi się na liberała, nienawidzi, kiedy ktoś wytyka jego wady, na czele...

Sprzeciwiam się

Nie jestem Ślązakiem, lecz sprzeciwiam się nienawiści wobec mieszkańców Śląska; to nieprawda, że roznoszą oni epidemię COVID-19. Nie jestem Żydem, lecz sprzeciwiam się antysemityzmowi; to nieprawda, że Żydzi zabili Chrystusa, że spuszczają dziecięcą krew na macę, że chodzi im tylko o bogactwo, i że chcą przejąć polskie nieruchomości. Nie jestem muzułmaninem, lecz sprzeciwiam się islamofobii; to nieprawda, że wszyscy muzułmanie są terrorystami, chcą tylko zabijać chrześcijan i gwałcić kobiety. Nie jestem gejem, lecz sprzeciwiam się homofobii oraz wszelkim atakom, słownym i fizycznym, na przedstawicieli i przedstawicielki mniejszości seksualnych; to nieprawda, że są oni i one „zboczeńcami” i zamierzają przejąć dzieci z katolickich rodzin, by zrobić z nich gejów oraz lesbijki. Nie jestem lekarzem, lecz sprzeciwiam się nienawiści wobec lekarzy; to nieprawda, że zamiast leczyć, zabijają, wyłudziwszy od pacjenta pieniądze. Nie jestem Rosjaninem, lecz sprzeciwiam się rusof...

Bez dojazdu

Kampania przed wyborami samorządowymi rozkręca się. Media głównego nurtu skoncentrowane są na aferach i tym, który polityk którego załatwił, tymczasem ważne sprawy są przez dziennikarzy oraz publicystów, a zwłaszcza redaktorów naczelnych kompletnie ignorowane. Zwłaszcza takie, które w kampanii samorządowej powinny być wśród głównych tematów. Jak choćby transport publiczny. W kapitalistycznej Polsce jest z nim, delikatnie i łagodnie rzecz ujmując, niewesoło, przy czym sytuacja pogorszyła się mocno w ostatnich latach. Aż 13 mln Polaków żyje bez dostępu do jakiejkolwiek komunikacji publicznej lub przez ich miejscowość przejeżdża tylko jeden autobus dziennie. Ci z jednym autobusem i tak mają relatywnie nieźle, bo według danych Instytutu Spraw Obywatelskich, aż do 20 proc. wsi nie dociera ŻADEN transport; ich mieszkańcy, jeśli sami nie jeżdżą samochodami lub nie ma ich kto podwieźć, są częstokroć dosłownie odcięci do świata, co w największym stopniu dotyka oczywiście dzieci i osób sta...