Skończyć z niewolnictwem i pasożytnictwem
W tym tygodniu pod obrady Sejmu trafia projekt bardzo ważnej ustawy. Jeśli wejdzie ona w życie – a przy tym mam nadzieję, że nie zostanie okrojona, ani okaleczona przez prawicę z koalicji rządowej oraz niby-opozycji – może przynieść zbawienne skutki dla polskiego rynku pracy, lecząc go z jednej z najgorszych patologii, jakie go trapią. Będzie doskonałym rozwiązaniem zwłaszcza dla młodych ludzi: studentów i absolwentów. Projekt, dodajmy, przygotowała młodzieżówka Lewicy, a dopracowała ministra pracy, Agnieszka Dziemianowicz-Bąk, również oczywiście z tejże formacji (pozostałe elementy koalicji rządowej są zbyt prokapitalistyczne, by zająć się tematem). O co chodzi? Ano, o zakaz bezpłatnych staży. Czyli, jak zresztą wielokrotnie na tych łamach pisałem, ogromnej patologii polskiego (i nie tylko, bo w innych krajach europejskich też występuje, a i w stali świata raczej wyjątku nie stanowi) rynku pracy, zarazem współczesnej formy niewolnictwa/pańszczyzny i kapitalistycznego pasożytnictwa ...