Nowi panowie
Liczenie głosów wciąż trwa, ale już wiadomo, że po wyborach uzupełniających Demokraci zyskali przewagę w amerykańskim Kongresie: zarówno w Senacie, jak też w Izbie Reprezentantów. Kontrolę nad parlamentem stracą więc Republikanie, a wraz z nimi Trump i jego ruch Make America Great Again (MAGA). Oznacza to, że polityka USA, w tym zwłaszcza zagraniczna, ma szansę stać się nieco bardziej stabilna. Ma szansę, co nie oznacza, iż taką się stanie. No i nie oszukujmy się – główne kierunki imperializmu amerykańskiego pozostaną niezmienne. USA, mimo szybko słabnącej gospodarki, nadal dążyły będą do podporządkowania sobie (tzn. konkretnie swojemu kapitałowi) całego świata w wymiarze politycznym, militarnym, a nade wszystko ekonomicznym. Wciąż zmierzały będą do zniszczenia i skolonizowania Kuby, do odzyskania pełnej kontroli nad Ameryką Łacińską z pomocą lokalnych faszystowskich dyktatorów (Brazylijczycy znów powiedzieli temu: NIE!), do sprowadzenia Europy do roli Wasala; pozostaną na kursie ko...