Obawy purpury
Po portalach społecznościowych krążą memy i posty informujące, jakoby polscy biskupi obawiali się, że kiedy państwo nasze przestanie finansować Kościół katolicki (czyli chociażby zlikwiduje Fundusz Kościelny, co, swoją drogą, już dawno powinno było nastąpić), wierni nie będą go utrzymywali. Cóż, mają powody do obaw. I nie chodzi o to, że polscy katolicy są zbyt mało zamożni, aby łożyć na (jakoby) swój związek wyznaniowy – przykład podłej działalności Rydzyka jasno wskazuje, że nawet z najuboższej osoby pazerny kler jest w stanie zedrzeć ostatni grosz, a co gorsza, osoba ta jeszcze sama go odda, i to z chęcią. Problem (z kościelnego oczywiście punktu widzenia) leży w tym, że wierni nie będą chcieli płacić. To bardzo możliwe. Społeczeństwo polskie wszak się laicyzuje, zwłaszcza młode pokolenie. Ubywa osób uczniowskich na szkolnej katechezie – w niektórych szkołach całe klasy rezygnują z uczęszczania w tych zajęciach – mało tego, ogromnie spada liczba powołań, do seminariów zapisuje...