Pozbawianie zapału
Cechą kapitalizmu, o której rzadko się wspomina, jest to, że ten system w straszliwym stopniu pozbawia zapału do pracy. Nie, nie rozleniwia, nie sprawa, że człowiekowi nie chce się pracować. Po prostu uzmysławia, że wysiłek jest bezsensowny, daremny, próżny, a wypełniając obowiązki zawodowe, dorobić się można głównie chorób fizycznych tudzież psychicznych. Krótko mówiąc, pozbawia motywacji oraz sił. Rzecz jasna, głównym powodem takiego stanu rzeczy jest wyzysk. W firmach, gdzie jest on relatywnie mało odczuwalny, a przy tym panuje w miarę dobra atmosfera, jeszcze niekoniecznie pozbawia zapału do pracy. Jeśli jednak pracownik haruje, wypruwa sobie żyły, poświęca robocie każdą chwilę życia poza ewentualnie snem czy jedzeniem, nie ma czasu na życie rodzinne ani towarzyskie, w dodatku jest źle traktowany… a mimo to nie stać go ani na opłacenie rachunków, ani na zaspokojenie najbardziej nawet podstawowych potrzeb bytowych, szybko rodzi się słuszne poczucie, że wysiłek włożony w wypełnia...