Rozbita Manifa
Wczoraj był 8 marca, czyli Międzynarodowy Dzień Kobiet. Z tej okazji pro-kobiece organizacje społeczne w największych polskich miastach organizowały Manify – demonstracje, podczas których ocenia się stan praw kobiet w Polsce i domaga pozytywnych zmian na tym polu; albowiem zmienić trzeba dużo. Manifa odbyła się wczoraj również we Wrocławiu. Atmosfera była gorąca (czemu oczywiście trudno się dziwić). Wygłoszono konkretne przemówienia na temat sytuacji płci żeńskiej w (k)raju nad Wisłą, wzniesiono hasła takie jak: TO NIE JEST KRAJ DO RODZENIA DZIECI! (no bo rzeczywiście nie jest); KIEDY PAŃSTWO NAS NIE CHRONI, SWOJEJ SIOSTRY BĘDĘ BRONIĆ!; KAŻDA WŁADZA KOBIETY ZDRADZA!; PIS, PO, DLA KOBIET JEDNO ZŁO!; i im podobne. Innymi słowy, osoby uczestniczące, czyli panie i ich sojusznicy, wyrażały niezadowolenie ze stanu praw kobiet w Polsce i tego, jak obecny rząd wywiązał się z obietnic w tym zakresie – to znaczy, prawie się NIE wywiązał. Bo też i do zadowolenia nie ma powodów. W sumie chyba...