Szkoła i kapitaliści
Kończą się wakacje, jeszcze nieco ponad tydzień i osoby uczniowskie znów pójdą do szkół. Na powrót zacznie się dziesięciomiesięczne oduczanie samodzielnego, krytycznego myślenia, kucie pod testy i ich bezmyślne zdawanie, bo do tego (mimo niewielkich zmian, jakie w ostatnich latach wprowadzono) sprowadza się polski system wątpliwej edukacji. Jeszcze w lipcu, jak zauważyłem, poszczególne sieci handlowe zaczęły reklamować i sprzedawać wyprawki szkolne, od przyborów czy zeszytów po elektronikę, odzież i i obuwie. Zaraz na początku września rozpocznie się sezon na podręczniki, gdy tylko nauczyciele ogłoszą, z jakich na lekcjach będzie się korzystało. Acz już teraz niektóre przynajmniej księgarnie sieciowe oferują promocyjne ceny. Są nawet specjalne meble dla uczniów. Krótko mówiąc, kapitaliści z różnych branż zacierają ręce. Rok szkolny, a zwłaszcza jego początek, kiedy to rodzice robią największe zakupy, jest czasem pieniężnych żniw. Biznes związany ze szkołą jest wszakże o tyle spe...