Mord bezkarny
Damian Soból był pracownikiem organizacji humanitarnej. Pomagał wraz z kolegami głodującym ludziom w Strefie Gazy. Gdzie, razem z sześcioma innymi wolontariuszami, zamordowany został przez izraelskie lotnictwo 1 kwietnia 2024 roku. Zbrodnia ta wstrząsnęła światem, zwłaszcza, że był to mord celowy – konwój, mimo iż (a może właśnie z tego powodu) został odpowiednio oznaczony, ostrzeliwano kilkakrotnie. Minęło ponad dwa lata. Izraelskie organa zajęły się sprawą i orzekły, że… na dobrą sprawę żadnej sprawy nie ma. Nikt nie poniesie konsekwencji za zamordowanie wolontariuszy, w tym Polaka. Ot, incydent, ot, błąd (ewentualnie). Zdarza się. W sumie, zaskoczenia tu nie ma. Izrael bardzo chętnie popełnia zbrodnie i nie tylko nie karze, ale wręcz gloryfikuje ich sprawców. Jest to bowiem państwo faszystowskie (acz udające demokratyczne), a nawet nazistowskie, zbrodnicze ze swej natury, nadto wyrastające z krwawego kolonializmu. Cała jego historia to podbój i rozlew krwi arabskiej, oczywiście...