Republika kartoflana
Afera związana z Warszawskim Szpitalem Południowym nie ustaje, a wręcz nabiera rozpędu. Ostatnio wychodzi na jaw, że z kontrolowaniem owej placówki przez władze miejskie było mocno nie halo, skoro ordynator SOR zarabiał zdecydowanie zbyt dużo kasy, bywał w kilku miejscach naraz i zorganizował poczekalnię VIP dla polityków Koalicji Obywatelskiej, a ujawnili to wszystko dziennikarze, nie zaś urzędnicy, którzy winni byli zająć się problemem. Padają, moim zdaniem słuszne, opinie, że zawiódł Rafał Trzaskowski. Prezydent miasta jest wszak organem kontrolnym wobec miejskich instytucji publicznych, w tym placówek opieki zdrowotnej. I jasne, że nie zajmuje się taką kontrolą osobiście, lecz ma od tego ludzi. Tu wszelako leży pies pogrzebany, ponieważ kontrolowaniem polityków KO (były już ordynator należał do tejże formacji) zajmowali się głównie mianowani przez pana Trzaskowskiego politycy KO. Innymi słowy, swoi kontrolowali swoich… o ile o jakimkolwiek kontrolowaniu w ogóle można mówić. Z cz...