Oddane terytorium
Zrozumiałe, słuszne i uzasadnione oburzenie wywołały słowa Alfonsa, że „ Jesteśmy narodem, który może utracić terytorium, ale nigdy nie stracimy duszy; możemy oddać terytorium, ale nigdy nie oddamy naszej Ojczyzny”. Pojawiły się pytania, jakież to terytorium i, co ważniejsze, KOMU (Putinowi, Trumpowi?) chce oddawać lokator Pałacu Prezydenckiego, sypnęło nawet oskarżeniami o zdradę stanu. Krytyka, jaka spadła na Alfonsa po wygłoszeniu i zamieszczeniu w mediach społecznościowych tej wypowiedzi, jest stuprocentowo trafna. Prezydent RP nigdy nie powinien takich bzdur wygadywać ani wypisywać . No, ale wiadomo, że co do legalności prezydentury Nawrockiego Karola są wątpliwości, bo co do zupełnego braku jej jakości nijakich wątpliwości już nie ma… W każdym razie, jakkolwiek słowa Alfonsa trzeba zdecydowanie potępić, t o przecież zupełnie one nie dziwią, biorąc pod uwagę obóz polityczny, do którego on przynależy. A jest nim wszak klerykalna prawica postsolidarnościowa, konkretnie – jej ...