Rewia mody
Szczerze przyznam, że raczej nie będę szerzej pisał o tym, co wychodzi w procesie sądowym na temat Alfonsa (informacje sprowadzają się do tego, że faktycznie był alfonsem właśnie); zwyczajnie potwierdza się to, co liczne ośrodki informacyjne podawały podczas kampanii prezydenckiej. Szacunek dla Pani Nataszy, która zeznaje przed sądem, dostarczając dowodów. No, ale cóż… Mamy do czynienia z typowym solidaruchem i jeszcze do tego klerofaszystą; Alfons po prostu pokazuje, jaki jest „poziom” tego środowiska politycznego. I w zasadzie tyle w temacie, na razie przynajmniej. A dziś zajmiemy się czymś innym. Oto zbliża się okres, kiedy okazujemy pamięć naszym bliskim zmarłym, odwiedzamy cmentarze, palimy znicze (zwyczaj, dodajmy, stanowiący piękną pozostałość po religii słowiańskiej; nasi przodkowie wierzyli, że ognie wskazują drogę duszom i ogrzewają je), stawiamy na nagrobkach chryzantemy i wiązanki… Na drogach tworzą się korki, bo Wszystkich Świętych to bodaj najbardziej wyjazdowe święt...