Posty

Na długi weekend

Już pojutrze Jare Gody/Wielkanoc/Pascha, a dla osób niewierzących tudzież religijnie obojętnych, po prostu długi weekend. Z tej okazji serdecznie Wam życzę, Drogie Czytelniczki i Drodzy Czytelnicy mojego bloga, aby ten nadchodzący czas wolny upłynął w spokoju, bezpieczeństwie i relaksie. Żebyście sobie odpoczęli, wrzucili na luz oraz podładowali akumulatory. Do tego przecież służą wszelkiego rodzaju święta, zarówno o charakterze religijnym, jak też świeckim. I pamiętajcie: najlepsze święta to takie, które obchodzi się po swojemu, w swoim stylu. Nie trzeba, a wręcz nie należy na siłę robić czegoś, czego się nie lubi, „bo tak wymaga tradycja”, bo ktoś tam się obrazi, czy „co ludzie powiedzą?”. Te nadchodzące dni są dla nas, po to, żebyśmy podreperowali własne samopoczucie. Toteż odpoczywajmy, zwłaszcza, że jesteśmy jednym z najbardziej przepracowanych społeczeństw na świecie.

Z okazji święta kapłanów

Dziś Wielki Czwartek, czyli katolickie święto kapłanów, zakonników, zakonnic – ogólnie kleru. Obchodzona jest Pamiątka Ostatniej Wieczerzy, czyli wydarzenia, podczas którego, wedle propagandowego przekazu, bo Ewangelie nie stwierdzają tego wprost, Chrystus miał ustanowić sakrament kapłaństwa. Cóż, święto to święto, pora więc na życzenia, jakkolwiek niekoniecznie klasyczne. Może więc byście, drodzy księża, zakonnicy, biskupi rozliczyli się wreszcie ze zbrodni pedofilskich oraz ich tuszowania? Ofiary czekają na odszkodowania, a często po prostu na zwyczajne przeprosiny, uznanie swojej winy. Może byście wreszcie przestali być pazerni? Gigantyczne bogactwa naprawdę nie są Kościołowi do niczego potrzebne, zwłaszcza w sytuacji, gdy miliardy ludzi cierpią skrajną nędzę. Może byście przestali wciskać ludziom załganą propagandę i wypaczać treści biblijne? Może byście przestali szerzyć nienawiść (wobec osób LGBT+, Żydów, muzułmanów, czarnoskórych, itd.) z ambon? Może wreszcie czas na r...

Eksterminacja zalegalizowana

Kneset, czyli parlament faszystowskiego Izraela, przegłosował jedną z najbardziej przerażających, a zarazem odrażających i haniebnych ustaw w dziejach ludzkości, jak najbardziej porównywalną z aktami prawnymi wydawanymi w III Rzeszy. Wprowadza ona karę śmierci za zabójstwo „o charakterze terrorystycznym” syjonistycznego kolonizatora (oficjalnie Żyda, w praktyce wszelako trudno uznać większość Izraelczyków za Żydów). Wprawdzie legalne mordowanie ludzi w izraelskim prawodawstwie istnieje od początku tego państwa w 1948 roku… ale od tamtej pory wydano bodaj dwa wyroki śmierci (inną sprawą jest przetrzymywanie Palestyńczyków w więzieniach przez lata, a nawet dekady, torturowanie ich i gwałcenie). Teraz jednak sprawa wyglądała będzie inaczej, wedle bowiem nowej ustawy inna – czytaj: surowsza – ścieżka orzekania zastosowana zostanie w przypadku, gdy „zabójstwa o charakterze terrorystycznym” dokona nie-Izraelczyk (goj). W praktyce przerażający ów akt prawny wymierzony jest (czego faszyst...

Czynniki zniechęcenia

Jeden z najwybitniejszych żyjących polskich pisarzy – o ile nie najwybitniejszy – czyli Andrzej Sapkowski, zdiagnozował problem niskiego czytelnictwa w (k)raju nad Wisłą. Bo rzeczywiście, ponad połowa mieszkańców Polski w ciągu roku nie czyta ani jednej książki, co w niewielkim jeno stopniu nadrabiają ci, którzy czytają bardzo dużo (sporo z nich to ludzie młodzi, bywa, że określani cokolwiek pogardliwym mianem nerdów). Nic więc dziwnego, że funkcjonalny analfabetyzm się szerzy – pod tym zresztą względem nie jesteśmy tacy znowu wyjątkowi wśród państw kapitalistycznych, co jest oczywiście na rękę zarówno wyzyskiwaczom, jak i politycznej prawicy – jakość polszczyzny w mowie i piśmie marnieje, a durnie rządzą krajem. Wracając do Andrzeja Sapkowskiego, jego zdaniem winę za ponury ów stan rzeczy ponoszą ceny książek. Wybity autor twierdzi, iż nie powinny one być wyższe niż cena butelki wódki, bowiem „jest to kwestia wyboru” (taką zresztą opinię wygłasza nie tylko w wywiadach, ale też zami...

Stosunek do strasznej zbrodni

Zaledwie kilka dni temu, 25 marca 2026 roku Zgromadzenie Ogólne ONZ przyjęło bardzo ważną rezolucję, uznająca handel niewolnikami afrykańskimi za „najpoważniejszą zbrodnię przeciwko ludzkości” i wzywającą do sprawiedliwości reparacyjnej dla ofiar i ich potomków – czyli do wypłacania odszkodowań po prostu. Cóż, słusznie. Przez setki lat miliony ludzi przemocą wyrwano z domów i wywieziono do obu Ameryk, Europy, a także (w dalece mniejszym stopniu) europejskich kolonii w Azji. Łączna liczba ofiar śmiertelnych to dziesiątki milionów osób, dalsze setki milionów miały nieodwracalnie zniszczone życie. Do tego dochodziła niewolnicza praca w skrajnie niebezpiecznych warunkach wszędzie tam, gdzie biały człowiek dotarł i zakładał swe kolonie. Afrykańczycy harowali więc i umierali nie tylko na innych kontynentach, ale i niby u siebie; niby, bowiem Afryka podbita została przez białasów. Kolonializm i niewolnictwo teoretycznie dobiegły końca między drugą połową XIX wieku (wojna secesyjna), a drugą...

Nienawiść ideologiczna

Nienawiść jest jedną z najsilniejszych emocji, jakie przeżywa człowiek. Z reguły kierowana jest przeciwko komuś lub czemuś, co nas krzywdzi, rani, wyniszcza czy zagraża naszemu istnieniu. To zupełnie naturalne, że nienawidzimy złodzieja, który nas okradł, kogoś, kto zamordował bliską nam osobę, choroby, na którą cierpmy, wojny pustoszącej nasz kraj (bądź wojny jako takiej), głodu, biedy, cierpienia… To wszelako, że nienawiść w pewnych sytuacjach jest naturalna, odruchowa, nie oznacza, iż jest ona dobra; przeciwnie, to emocja negatywna, nader destruktywna również wobec psychiki odczuwającej ją osoby, toteż zdecydowanie warto jest jej nie ulegać (co, rzecz jasna, nie jest łatwe). Istnieje jednak również nienawiść sztuczna, wykreowana i odgórnie narzucona, a raczej wpojona. Jest to nienawiść ideologiczna – narzędzie w rękach polityków (zwłaszcza niedemokratycznych i antydemokratycznych, czyli prawicowych i skrajnie prawicowych), guru różnych sekt, przywódców organizacji terrorystyczn...

Bitwa o Tadzia

A dziś będzie o książkach, konkretnie o jednej. Muszę się Wam do czegoś przyznać. Bardzo lubię klasykę literatury polskiej; i nie tylko, ale rodzima najmocniej do mnie trafia. Twórczość Adama Mickiewicza również zaliczam do swoich ulubionych, acz zdecydowanie nie zamierza włączać się w bój, kto był większym poetą: Mickiewicz czy Słowacki; obaj byli wielcy. Za najwybitniejszy utwór owego wieszcza uważam część trzecią Dziadów , niemniej Pana Tadeusza też uwielbiam. Nie bez kozery jest to nasz narodowy epos, zalicza się do najważniejszych utworów w historii literatury polskiej, a przy tym naprawdę fajnie się go czyta… pod warunkiem, że robi się to dla własnej przyjemności, nie zaś dlatego, że szkoła kazała. No i właśnie, szkoła. W ostatnich tygodniach polskim społeczeństwem – zwłaszcza, jak przypuszczam, tą jego częścią, która do książek niespecjalnie lubi zaglądać – wstrząsnęła wieść, że Pan Tadeusz ze szkół znika, iż dłużej lekturą już nie będzie. Wywołało to falę oburzenia i pro...