Kłótnia o klasykę
Już wkrótce na ekrany wejdą aż dwie – odrębne, co należy zaznaczyć – ekranizacje Lalki Bolesława Prusa. W tym tygodniu premierę będzie miał serial na platformie Netflix, z kolei 30 września do kin wejdzie film pełnometrażowy. O ile ten drugi zapowiada się na w miarę wierną (acz z pewnością będą duże skróty) adaptację literackiego oryginału, o tyle już wiadomo, że serial będzie raczej jego luźną artystyczną interpretacją, w dodatku mocno uwspółcześnioną. Co z tego wyjdzie, oczywiście dopiero się przekonamy. Ale już teraz słychać wielkie oburzenie – że jak to można tak traktować klasykę, to przecież profanacje. Nie brak również komentatorów, którzy z góry przekreślają film kinowy, ze względu na obsadę chociażby. Dla mnie takie podejście jest głupie. Nie da się sensownie ocenić dzieła, którego się nie poznało. Przykładowo, widziałem kiepskie zwiastuny wspaniałych filmów. A obie Lalki dopiero będą miały swoją premierę, jeszcze więc nie wiadomo, czy są to dzieła dobre, czy złe (dotyc...