Bęcki dla prawicowca
Na początek, przepraszam za brak wczorajszej notki. Byłem w kancelarii notarialnej, spisywałem testament. A teraz przejdźmy do dzisiejszego tematu. Czyli do krytyki, jaka z lewicowej i ogólnie co bardziej postępowej strony spadła na pana premiera Donalda Tuska. Krytyki, rzecz jasna, w pełni uzasadnionej. Oto szef rządu wystąpił w miniony weekend w kolejnej edycji Campusu Polska Przyszłości (jeśli przekręciłem nazwę imprezy, przepraszam). Nie on jeden, bo swoje przemówienia wygłaszali też m.in. Rafał Trzaskowski czy Włodzimierz Czarzasty. Ale to pan Tusk wypadł zdecydowanie najgorzej, acz stwierdzić trzeba, iż zaskoczenia nie było w tym żadnego – i o tym właśnie dziś napiszę. Uroczyście zapewnił on Kościół katolicki, że do końca tej kadencji aborcja w Polsce zalegalizowana nie zostanie. Za wymówkę, jak łatwo się domyślić, posłużyli mu dewoci z Polski 2050 oraz PSL-u; zwłaszcza tego drugiego. Panu premierowi w sposób inteligentny, a zarazem kulturalny zareplikował pan Włodzimierz ...