Posty

Wyświetlam posty z etykietą Ukrainki

Ukrainki w piekle kobiet

W mediach, od prasy po internet, pojawiają się liczne informacje, wedle których Ukrainki przybywające do Polski – uważanej przez wiele z nich za państwo i społeczeństwo postępowe – dziwi się naszemu prawu antyaborcyjnemu, jednemu z najbardziej restrykcyjnych, a zatem najokrutniejszych na świecie. (K)raj nad Wisłą nie bez przyczyny określany jest mało szacownym mianem piekła kobiet. I nie chodzi tylko o zdziwienie, lecz o nader realne problemy, często w wymiarze jak najbardziej tragicznym. Wiele Ukrainek – z różnych przyczyn, które są ich sprawą i nikt nie ma prawa w nie wnikać, ani tym bardziej ich osądzać – planowało przeprowadzenie zabiegu przerwania ciąży jeszcze przed wojną, i uciekając przed bombardowaniami oraz wrogimi żołdakami, oczekiwały, iż zrobią to w państwie, gdzie się schroniły. A tu na starcie spotkały hitlerówkę Kaję z jej chorymi ulotkami oraz szajbniętych kościelnych hierarchów i otrzymały informację, jakoby aborcja była „gorszą zbrodnią niż wojna”, a także zetknęły...