Posty

Wyświetlam posty z etykietą ministrowie

Perła wśród łajna

W minioną sobotę swoją konwencję miała Lewica. Jej politycy chwalili się osiągnięciami tej partii jako członka koalicji rządowej i dzielili planami na przyszłość. Cóż, jest to jedyna formacja w obecnym rządzie, która rzeczywiście ma się czym chwalić. Mimo bowiem oporu materii, czyli prawicowych koalicjantów i co najmniej równie prawicowej „opozycji”, Lewicy udało się wprowadzić tak ważne programy, jak Aktywny Rodzic (dopłata do żłobków i przedszkoli), renta wdowia czy podniesienie (a raczej przywrócenie do wysokości sprzed obniżki przez poprzednie rządy PO-PSL) zasiłku pogrzebowego. Do tego dochodzi pilotaż skrócenia czasu pracy, wolna od pracy Wigilia, plany rozwinięcia budownictwa tanich mieszkań na wynajem, starania o wprowadzenie związków partnerskich czy liberalizację prawa antyaborcyjnego. Oraz wiele innych. Lewicowi ministrowie i posłowie (a także ludzie z Razem, które jednak wystąpiło z klubu Lewicy i do koalicji rządowej już nie należy) są też jedynymi obecnie politykami pa...

Misja na nowy rok

I nie tylko na nowy. Ale po kolei. W rok 2024 weszliśmy z nowym rządem. Na jego czele stoi, po raz trzeci w swojej karierze, Donald Tusk, tym razem wszelako koalicja rządowa składa się z wielu ugrupowań, zróżnicowanych ideologicznie, od prawa do lewa. Już samo to sprawia, że nie będzie łatwo. Ale zagrożenie leży gdzie indziej. O ile w nowej Radzie Ministrów część stanowisk obsadzona jest bardzo dobrze (wszystkie osoby ministerskie z Lewicy plus Adam Bodnar i Barbara Nowacka), a co do reszty, czas pokaże, o tyle najsłabszym jej punktem jest, czy raczej może się okazać, sam premier. Dlatego noworoczną misją obywatelską powinno być uważne patrzenie mu na ręce. Na razie, trzeba przyznać, idzie dobrze. Odblokowane zostały fundusze unijne (ale powiedzmy sobie szczerze – gdyby na tym polu pan Tusk zawiódł, nadawałby się nie tyle na emeryturę, ile na śmietnik historii), nowy minister szkolnictwa wyższego (z Lewicy, co mówi samo za siebie) rozwiązał konflikt w Poznaniu, gdzie studenci wal...

Jaka normalność wraca?

Wielu przeciwników Bezprawia i Niesprawiedliwości cieszy się, że po utracie przez ową mafię/sektę władzy, w Polsce wróci (a może nawet już wraca) normalność. Slogan ten podnoszą również liczni politycy nie-PiS-owscy. Cóż, nie będę tu analizował tego, że tak naprawdę nie wiadomo, czym jest normalność, i czy w ogóle coś takiego w przyrodzie występuje. Jeśli pod pojęciem tym rozumieć, że rządy PO i koalicjantów będą mniej patologiczne niż nie-rządy PiS-u, to pod względem ustrojowym faktycznie są na to szanse. Premierem jest lider największego ugrupowania tworzącego rządową większość, co pozostaje zgodne z przyjętą praktyką ustroju zwanego demokracją parlamentarną. Szymon Hołownia może usprawnić pracę Sejmu i wyeliminować sporo PiS-owskich degeneracji. Być może uda się choć trochę polepszyć funkcjonowanie sądownictwa i odpolitycznić je, wraz z prokuraturą oraz policją. W dziedzinie świeckiego państwa, praw człowieka – w tym kobiet i mniejszości (osób LGBT+ na przykład) – normalność zd...

Biedny jak minister

Niedawno pokaźny niesmak wywołała informacja o premiach ministrów z rządu Jarosława Kaczyńskiego – jeszcze tego poprzedniego, z Beatą Szydło na czele; sama pani premierka też sobie premię przyznała. Jak zwykle, zaprotestowała sejmowa niby-opozycja w postaci Platformy (anty)Obywatelskiej i Przestarzałej. Platformersi wypomnieli Bezprawiu i Niesprawiedliwości, że zarzucało im budowę „ojczyzny dojnej”, gdy tymczasem PiS-owcy po objęciu władzy sami doją, aż miło. Zarzuty te są słuszne, i to po obu stronach. Przecież, jak wielokrotnie podkreślałem, zarówno PiS, jak i PO to de facto jedna i ta sama postsolidarnościowa prawica, działacze której są zawodowymi politykami (choć określenie „politykierzy” znacznie lepiej pasuje do większości z nich), traktującymi Polskę, a ściślej rzecz ujmując, jej budżet, jako koryto. Trudno byłoby mi wśród tego „szacownego” grona wskazać ideowców kierujących się misją i mających autentyczną wizję państwa, społeczeństwa, gospodarki i ich rozwoju. Przeciwnie,...