Posty

Wyświetlam posty z etykietą Wybory Czerwcowe

Rzeczpospolita zaszczuwająca

Dziś trzydziesta szósta rocznica Wyborów Czerwcowych, które umożliwiły dojście do władzy klerykalnej prawicy solidarnościowej – tej samej, z której wywodzą się dzisiejsze PiS i PO (post-solidarność, solidaruchy). Odpowiada ona za zniszczenie gospodarki (plan Balcerowicza, prywatyzacja zakładów pracy, likwidacja PGR-ów, itd.), znaczące osłabienie systemu publicznej opieki zdrowotnej, bezrobocie, pauperyzację, bezdomność, śmierć łącznie kilku milionów ludzi, ogromną migrację zarobkową oraz masę innych nieszczęść. Do tego dochodzi łamanie praw człowieka, zwłaszcza kobiet, osób LGBT+ czy uchodźców. Z roku na rok kolejne ekipy postsolidarnościowe – nieważne, czy pod logiem PiS-u, czy PO/KO – zmieniają Polskę w coraz paskudniejsze państwo. Państwo, które nie radzi sobie z narastającymi problemami społecznymi, za to jest wyjątkowo skuteczne w zaszczuwaniu ludzi, zwłaszcza oczywiście słabszych. Zaszczuta może zostać osoba z problemami zdrowotnymi. Przykładowo, seniora z demencją nader łat...

Bez zasług

Dziś trzydziesta piąta rocznica Wyborów Czerwcowych, które odbyły się oczywiście w 1989 roku i stanowiły efekt porozumienia zawartego między PZPR a NSZZ „Solidarność” przy Okrągłym Stole. Mimo iż były tylko częściowo (według obecnych standardów) demokratyczne, polityczne zwycięstwo odniosła w nich ówczesna opozycja, co doprowadziło do zmiany ustroju z technokracji biurokratycznej na demokrację parlamentarną. Według jednego z mitów, Wybory Czerwcowe umożliwiły też integrację Polski z Zachodem. Jest to o tyle nieprecyzyjne, iż do wstąpienia do Unii Europejskiej (a wcześniej NATO, które w obecnej formule jest przestarzałe i niebezpieczne) doprowadził post-PZPR-owski SLD, nie zaś ugrupowania postsolidarnościowej prawicy. Te wcale też nie przyczyniły się do demokratyzacji (k)raju nad Wisłą. Ich zasługi są wielce wątpliwe. Nim przejdę dalej, wyjaśnić muszę, iż notka ta dotyczyła będzie solidaruchów, czyli prawicowców postsolidarnościowych – polityków, biznesmenów i dziennikarzy, co za ame...

Dzień wyroku na kobiety

Kolejna już kobieta w zaawansowanej ciąży, pani Dorota, umarła z powodu chorego, skrajnie restrykcyjnego prawa antyaborcyjnego, będącego dziełem skrajnej prawicy (PiS, Kaja Godek, itd.) oraz Kościoła katolickiego. Tym razem, jak wynika z medialnych komunikatów, sporo złego wyrządzili też lekarze, którzy czekali na obumarcie płodu (no i obumarł, razem z matką), zamiast ratować ciężarną kobietę; teoretycznie prawo im tego nie nakazywało, ale być może bali się jego nadinterpretacji przez sąd (pod tymi zwyrodniałymi rządami mogliby przed nim stanąć), bądź też pozostawali fanatykami religijnymi, dla których aborcja w każdej postaci jest złem. To trzeba będzie określić. W każdym razie, nie od dziś wiadomo, że kapitalistyczna Polska, władana przez klerykalną prawicę postsolidarnościową, zabija ludzi, w tym kobiety. Te ostatnie najczęściej przy pomocy chorego prawa antyaborcyjnego, sukcesywnie zaostrzanego od 1993 roku, lub nazbyt ograniczonego dostępu do środków antykoncepcyjnych. Rzecz jas...

Rocznica zwycięstwa zbrodniarzy

Pojutrze 4 czerwca, czyli rocznica (trzydziesta czwarta, dodajmy, jakkolwiek znaczenia nie ma to żadnego) Wyborów Czerwcowych, przez sporą część środowisk politycznych i społecznych w Polsce określana mianem „święta demokracji”. Mylnie, bo dzień ów z demokracją nie ma nic wspólnego, za to od czorta z totalitarnym Gileadem rodem z powieści Margaret Atwood. O tym wszelako pisałem przed rokiem, teraz nie będę się więc powtarzał. W każdym razie, na niedzielę w Warszawie zapowiadany jest wielki marsz, stanowiący formę protestu przeciwko antydemokratycznym działaniom Bezprawia i Niesprawiedliwości. Jego inicjatorem – nader zresztą obłudnym, gdyż pozostaje on nikim więcej, jak tylko ugrzecznioną i poprawnie się wysławiającą wersją Kaczyńskiego Jarosława – jest Donald Tusk, lider PO. Ale udział w manifestacji zapowiedziała zdecydowana większość nie-PiS-owskich ugrupowań politycznych (AgroUnię wliczając) oraz społecznych, toteż jest szansa, iż Donald Tusk po prostu rozmyje się w tej różnorodno...

Wrota Gileadu

Jutro 4 czerwca, co oznacza, że wypadnie trzydziesta trzecia rocznica Wyborów Czerwcowych, które odbyły się w 1989 roku i stanowiły ostatnie dotrzymane przez post-solidarność ustalenie Okrągłego Stołu. Były częściowo wolne, tzn. rządząca wówczas Polską PZPR podzieliła miejsca do obsadzenia w Sejmie między siebie a solidarnościową opozycję (Komitety Obywatelskie), zaś w przypadku odtworzonego specjalnie na potrzeby tej elekcji Senatu takiego podziału nie było. „Solidarność” zwyciężyła, zdobywając prawie cały Senat i bezproblemowo (w odróżnieniu od ugrupowania rządzącego) obsadzając wyznaczone dla siebie miejsca w ławach poselskich. Wybory Czerwcowe uznawane są za jeden z głównych etapów demokratycznej transformacji w Polsce. Albowiem doprowadziły do zmiany ustroju politycznego i prawnego: powstania trójpodziału władzy, niezawisłego sądownictwa, systemu wielopartyjnego, samorządu terytorialnego, zniesienia cenzury państwowej, itd. Od strony czysto formalnej sprawy wyglądały zatem napra...

Krwawy fundament

Kolejna kobieta w ciąży zmarła na szpitalnym łóżku, ponieważ zwyrodniałe prawo antyaborcyjne – jedno z najbardziej restrykcyjnych na świecie! – zaostrzone po absurdalnym pseudo-wyroku nielegalnie funkcjonującej grupy kolesiów (Trybunałem Konstytucyjnym nazwać się tego guana nie da) z 22 października 2020 roku, uniemożliwiło lekarzom udzielenie jej pomocy. To już druga taka tragedia w ciągu ostatnich kilku miesięcy… o której wiemy, bo sprawa dotarła do mediów. Podobnie jak we wcześniejszym przypadku, tak i w tym zmarła osierociła dzieci. Nieraz o tym pisałem, a osoby zainteresowane znają historię, toteż teraz tylko krótko streszczę przebieg wydarzeń, jakie doprowadziły do tych zgonów. Pierwszą próbę zaostrzenia prawa aborcyjnego – od 1956 roku bardzo w Polsce liberalnego, czyli cywilizowanego – podjęli prawicowi senatorowie z „Solidarności” już w 1989 roku; chcieli zlikwidować możliwość przerwania ciąży z przyczyn społecznych. Wtedy nie znaleźli poparcia dla tychże zbrodniczych planów...

Przedostatnie dotrzymane porozumienie

Nadszedł na oto 4 czerwca 2019 roku, czyli trzydziesta rocznica Wyborów Czerwcowych, które zapoczątkowały bezkrwawą transformację ustrojową (niestety, była też gospodarcza, bynajmniej nie bezkrwawa, gdyż z jej powodu corocznie kilka tysięcy osób popełnia samobójstwa, a wiele innych umiera z przepracowania i chorób zawodowych) Polski. Z tej okazji oddzielnie świętują dwa środowiska wywodzące się z dawnej „Solidarności” - jedno zgrupowane wokół Bezprawia i Niesprawiedliwości, drugie zaś wokół PO i spadkobierców Unii Wolności. Liberalne media nazywają dzień dzisiejszy „świętem wolności”, co pod autorytarnymi, niedemokratycznymi rządami Bezprawia i Niesprawiedliwości, nadto w ramach nieludzkiego, anty-wolnościowego i antydemokratycznego systemu kapitalistycznego, zakrawa albo na kpinę, albo na pobożne życzenie… Zostawmy jednak teraźniejszość, a uwagę skierujmy na historię, bo to o niej będzie dzisiaj mowa. Otóż, Wybory Czerwcowe stanowiły realizację jednego z postanowień Okr...