Posty

Wyświetlam posty z etykietą psychologia

Oswajanie śmierci

Obchodzimy dziś Dziady (jesienne, bo są, a raczej były też wiosenne) i/lub Halloween. Te pierwsze to oczywiście słowiańskie święto zmarłych, podczas którego oddaje się cześć bliskim, którzy odeszli. Nasi przodkowie urządzali dla nich uczty, wpuszczali duchy, w które wierzyli, do domów i palili ognie, aby wskazać im drogę do Nawii oraz dostarczyć ciepła; ten ostatni zwyczaj przekształcił się w świecenie zniczy. Z kolei Halloween wywodzi się z tradycji celtyckiej. To również dzień oddawania czci zmarłym i duchom. Z Irlandii (gdzie święto to przefiltrowane zostało przez katolicyzm) oraz Anglii (gdzie po katolicyzmie nastąpił protestantyzm) przedostało się do brytyjskich kolonii. W USA z biegiem czasu uległo komercjalizacji i przyjęło bardziej rozrywkową formę, jaką znamy dziś, i która wraz z amerykańską popkulturą rozprzestrzeniła się po całym świecie zachodnim. W ramach obchodów Halloween dzieci, młodzież, a czasem też dorośli przebierają się za postaci typu czarownice, wampiry i inne s...

O zawodzie psychoterapeuty

Nie będę dziś pisał o nazistowskich ściekach, jakie w miniony weekend płynęły ulicami polskich miast, ani o skrajnie prawicowych kłamstwach na temat uchodźców i migrantów; jeśli czytacie tego bloga, wiecie, jak bardzo negatywne zdanie mam na temat ideologii skrajnej prawicy (nacjonalizmu, faszyzmu oraz nazizmu w różnych odłamach) i głoszonych przez nie, pełnych ciemnoty i nienawiści treści. Napiszę tylko, że w tym całym straszeniu „nielegalnymi imigrantami” chodzi oczywiście o manipulowanie nami, Polakami, abyśmy byli zastraszeni, podzieleni między sobą, przesiąknięci nienawiścią… a przez to stali się pokornymi, bezmyślnymi niewolnikami wielkiego kapitału. Skupię się więc dziś na czymś innym, co wszelako jest bardzo ważne z punktu widzenia naszego zdrowia. Otóż, w parlamencie trwają prace nad ustawą o zawodzie psychoterapeuty. Sama w sobie jest ona nader potrzebna; ze stanem zdrowia psychicznego w naszym społeczeństwie (wskutek, między innymi, licznych patologii kapitalizmu) jest ...

Groźba na rok szkolny

Już za kilka dni koniec wakacji, rozpocznie się nowy rok szkolny. Szkoła polska miejscem przyjaznym i bezpiecznym nie była chyba nigdy (acz oczywiście różniło się to w zależności od placówek; podejrzewam, iż jakoś tam, gdzieś tam udało się stworzyć takie, co były zarówno przyjazne, jak i bezpieczne), ale pod PiS-owskim wszelako nie-rządem zmieniła się w istny koszmar, nie tylko za sprawą patologicznych, faszystowskich zmian w programach nauczania, ale też deform, które poskutkowały chaosem, przeciążeniem osób uczniowskich i niszczeniem ich zdrowia, zarówno fizycznego, jak też psychicznego. A wygląda na to, że od września na młode pokolenia w placówkach wątpliwej edukacji czyhała będzie nowa groźba. Oto Ogólnopolski Związek Zawodowy Psychologów, a w ślad za nim inicjatywa NIE Dla Chaosu w Szkole, informuje, iż od września na stanowiskach psychologów szkolnych będą pracowały osoby z takim wykształceniem, jak: magister zarządzania, technik rolniczy czy teolog. Przechodzą one, już po p...

Dziecko nie chce żyć

W minionym roku padł zarazem wyjątkowo ponury i przerażający rekord. W Polsce zanotowano łącznie 2031 (ta, DWA TYSIĄCE TRZYDZIEŚCI JEDEN!!!) prób samobójczych dzieci i młodzieży, z czego aż 150 (tak, STO PIĘĆDZIESIĄT!!!) zakończyło się zgonem. Ile było niezarejestrowanych, tzn. niezgłoszonych na policję ani inne służby tudzież instytucje, nie wiadomo, acz obstawiam, że sporo. Warto zauważyć, że liczba dziecięcych i młodzieżowych zamachów na własne życie rośnie w (k)raju nad Wisłą z roku na rok, niemniej liczba prób śmiertelnych przez lata oscylowała wokół setki rocznie. Zaszła zatem zmiana na gorsze… a obawiam się, iż ponura i tragiczna owa tendencja będzie się utrzymywała. Powodów jest zapewne wiele, aby je dokładnie określić, należałoby przeprowadzić badania. Niemniej, wśród przyczyn niemal na pewno występują między innymi takie: kondycja bytowa rodziny – w tym i dzieci (pogarszająca się w ostatnich latach na skutek nieudolnych rządów PiS-u, że nie wspomnę o naturalnych patologia...

Wstyd niepotrzebny

W zeszłym roku w Polsce ponad cztery miliony osób cierpiało na depresję. A jest ona tylko jedną z wielu chorób tudzież dysfunkcji psychicznych, nękających każde społeczeństwo. Wymieć można jeszcze zaburzenia depresyjne, chorobę afektywną dwubiegunową, zespół stresu pourazowego (częsty u weteranów czy ofiar wypadków, gwałtów i innych traumatycznych przejść, coraz też powszechniej dotykający… młodzieży szkolnej), schizofrenię, zespół wypalenia zawodowego… Przyczyny oczywiście są różne; nieraz takie, że ani by się człowiek nie domyślił, że u niego samego lub kogoś innego mogą one rozwalić zdrowie psychiczne. Niektóre są systemowe – wynikają z egzystencji w nieludzkich warunkach kapitalizmu bądź takiej czy innej dyktatury, niszczenia życia przez złe prawo, itd. Inne – pozasystemowe, czyli osobiste. Psychika może się posypać też z powodu utraty zdrowia fizycznego. Nie będziemy tu tego wszystkiego analizowali, zwłaszcza, że nie jestem psychiatrą ani psychologiem… Ano, i tak oto doszliśmy d...