Posty

Wyświetlam posty z etykietą wrogość

Minister psucia stosunków

Tegoroczny Campus Polska Przyszłości (czy jak się ta impreza nazywa) miał prawdziwego pecha do zaproszonych gości-polityków; w zasadzie chyba tylko Włodzimierz Czarzasty wypadł dobrze, w tym sensie, że nie narobił metaforycznej kupy. Tymczasem premier Donald Tusk i minister obrony Władysław Kosiniak-Kamysz pokazali swoje prawdziwe, czyli straszliwie zacofane i bliskie faszyzmowi oblicza (napisałbym, że to dobrze, ale nie liczę, iż ich wyznawcom otworzą się oczy), a inny zaproszony wywołał niezłą burzę. Otóż, na Campusie pojawił się pan Dmytro Kułeba, minister spraw zagranicznych Ukrainy. Jedna z uczestniczek wydarzenia zapytała go – uprzejmie, dodajmy, i merytorycznie – jak się ma kwestia ekshumacji ofiar Rzezi Wołyńskiej. Tu warto przypomnieć, że jest z tym problem, gdyż władze ukraińskie programowo lansują kult banderowców i kwestionują ich zbrodnie, a ta popełniona na Wołyniu była jedną z najgorszych i najbardziej przerażających. Pan minister odpowiedział cokolwiek wymijająco, że...

Alergia na demokrację

Oderwijmy się na chwilę od tematyki międzynarodowej i powróćmy na krajowe podwórko. Albowiem wiele czynników wewnętrznych zagraża Polsce. Już to Bezprawie i Niesprawiedliwość znów domaga się zmiany Konstytucji RP, nie wspominając o tym, że nie ustaje owa mafia/sekta w dążeniu do wywalenia (k)raju nad Wisłą z Unii Europejskiej (te jej działania zasługują wszelako na odrębną analizę), już to potężna inflacja oraz fiskalne skutki Polskiego Ładu (czy jak tam się to guano nazywa) walą w nas, obywateli, już to gospodarka się sypie, a służba zdrowia ledwo zipie… Nie-rząd popełnia zbrodnię na granicy polsko-białoruskiej, niszczy naszą przyrodę i wzdraga się przed (konieczną, co ukazuje chociażby wojna w Ukrainie) transformacją energetyczną. Masowe przybywanie uciekających przez wojenną pożogą obywatelek i obywateli Ukrainy wymagało będzie nad wyraz gruntownych reform rynku pracy, inaczej Polska stanie się jeszcze gorszym obozem koncentracyjnym niż ten, w jaką przekształcił ją Balcerowicz… a ...

To nie wrogowie

Prawica – nieważne, pod jakim szyldem partyjnym, i nieważne, w jakim miejscu pomiędzy liberalizmem a faszyzmem się sytuująca – od lat wmawia mi, prostemu obywatelowi (k)raju nad Wisłą, że mam licznych wrogów, którzy czyhają już to na moją religię, już to na moją ojczyznę, już to na moją rodzinę, już to na moją ziemię. Mam się ich bać, mam ich nienawidzić, mam być gotowy do walki z nimi. Od lat moimi wrogami mają oto być Rosjanie. Rządzącą Polską prawica postsolidarnościowa (PiS i PO są tu na jednym poziomie) cierpi na paranoiczną rusofobię, przy czym nie chodzi tu raczej o lęk przed kulturą rosyjską, językiem naszych wschodnich sąsiadów czy ich gospodarką; nawet obawa przed ich militaryzmem i działalnością wywiadowczą odgrywa tu prawdopodobnie rolę drugorzędną. Nie, rusofobia polskiej prawicy postsolidarnościowej związana jest z tępym, bezmyślnym kojarzeniem Rosji z komunizmem – co jest nielogiczne, ponieważ ideologia ta ma się u naszych wschodnich sąsiadów raczej marnie, Putin ...

Uchodźca i smartfon

Na początek małe sprostowanie. Pisząc wczorajszą notkę, zaniżyłem liczbę uchodźców (pewnie natknąłem się na jakieś błędne dane), których na świecie jest, wedle informacji podawanych przez ONZ, aż 68,5 mln; w większości są to oczywiście ludzie uciekający przed wojną. Jak pisałem wczoraj, dla wielu z nich nie ma pomocy. Niekiedy dlatego, że rządy krajów, dokąd oni uciekają, nie chcą albo nie mogą im pomóc. Szczerze przyznam, iż nie dziwię się (jakkolwiek takiego postępowania absolutnie nie pochwalam) rządom Włoch i Malty, że odmówiły przyjmowania kolejnych uchodźców; po prostu przerastałoby to możliwości tych państw; winę za to ponoszą ci członkowie Unii Europejskiej, które ludzi tych przyjmować nie zamierzają. Na słowa potępienia zasługują z kolei rządy krajów takich jak Polska (która, po objęciu władzy przez Bezprawie i Niesprawiedliwość, twardo sprzeciwia się przyjmowaniu tych ludzi i niesieniu im pomocy) czy Węgry (które wprawdzie po cichu przyjęły wyznaczoną przez UE liczbę u...