Posty

Wyświetlam posty z etykietą ekspansja

Dwaj idioci i Unia Europejska

Elon Musk, kapitalistyczny pasożyt, jeden z najbogatszych ludzi na świecie, wkurzył się na Unię Europejską. Ta bowiem nałożyła na należącą do niego platformę X (dawny Twitter) 120 mln euro kary za naruszenie przepisów Ustawy o usługach cyfrowych (DLA). Jej funkcją jest dążenie do przejrzystości działań gigantów cyfrowych i zapobieganie rozprzestrzenianiu w internecie nielegalnych treści. Konkretnie, poszło o to, że X wprowadza w błąd, stosując „niebieski znaczek” do weryfikacji użytkowników, nie ma przejrzystego repozytorium reklam, a także nie udostępnia danych do badań w sposób zgodny z unijnymi regulacjami. Szkoda, że nie wzięto się za największych grzech tego portalu społecznościowego, czyli bycie skrajnie prawicowym ściekiem, gdzie treści jawnie neonazistowskie sąsiadują z carską propagandą. Tak czy owak, Musk nazwał tę karę „cenzurą”; w ślad za nim poszła administracja Trumpa. Zidiociały (przykładowo, chciał w najbliższym czasie kolonizować Marsa, mimo iż ludzkość nie ma jeszc...

Chiński szturm motoryzacyjny

Targi Motoryzacyjne w Poznaniu to bodaj największe wydarzenie tego typu w Polsce i, z tego, co się orientuję, jedno z najważniejszych w Europie. Można na nich podziwiać modele samochodów, jakie wchodzą na polski rynek. W tym roku targi zdominowane zostały przez producentów… Tak, słusznie się domyślacie – z Chin. Kolejne chińskie koncerny motoryzacyjne szturmują Europę, Polskę wliczając. W Poznaniu zaprezentowało się kilka marek, jakie zamierzają w naszym kraju sprzedawać swoje samochody, rozbudowując sieć salonów i serwisów; w tym zakresie plany mają naprawdę ambitne, chcą bowiem swoje punkty otwierać nie tylko w metropoliach, ale nawet w miastach poniżej 60 tys. mieszkańców – i bardzo dobrze! Unia Europejska chciała – w niezbyt uczciwy, dodajmy, sposób – zastopować napływ chińskich samochodów na swój rynek, stosując w założeniu zaporowe cła… ale jakoś to nie idzie, skoro producenci z Państwa Środka rozkręcają ekspansję, a dla niektórych spośród nich Polska jest bardzo ważnym rynk...

Chaotyczny imperializm

Dziś zaprzysiężenie zboczonego miliardera-faszysty, czyli oczywiście Donalda Trumpa, na prezydenta imperium zła (USA). Do Białego Domu wprowadzi się on już po raz drugi, po czteroletniej przerwie, kiedy zamieszkiwał tam Joe Biden. Jeszcze jako prezydent-elekt, Donald Trump zaczął uprawiać swoją ulubioną „politykę” na portalach społecznościowych. Pochwalił się zatem w swych wpisach, że zamierza odkupić (lub przejąć siłą w razie potrzeby) Grenlandię od Danii, co Duńczykom, jak łatwo się domyślić, do gustu nie przypadło. Pragnie również przyłączyć Kanadę do USA, co także nie spotkało się z przychylną reakcją. Do tego dochodzi, także ogłoszona w mediach społecznościowych, chęć przejęcia pełnej kontroli nad Kanałem Panamskim; prezydent Panamy, co zrozumiałe, zareplikował dość ostro. Z jednej strony można się zastanawiać, czy wpisy idioty można traktować poważnie (autorzy memów zareagowali z humorem, tworząc np. mapki USA rozebranych przez Kanadę i Meksyk, a nawet państwa Europejskie, w...

Bez wizy tu i tam

Gdybym chciał wybrać się do Chin, nie potrzebowałbym wizy. Chińska Republika Ludowa zniosła bowiem niedawno obowiązek wizowy dla osób obywatelskich Polski, podczas gdy wcześniej musieli go przestrzegać nawet ludzie legitymujący się paszportem dyplomatycznym. Teraz wystarczyłby mi paszport, wypełnienie formularza na lotnisku, i uzyskałbym pozwolenie na pobyt przez określony czas w ojczyźnie najstarszej cywilizacji świata. Trochę się to kłóci z obrazem Chińskiej Republiki Ludowej, jaki nieustannie przekazuje nasza propaganda, na zlecenie imperialistów z USA zresztą. A mówi ona, że jest to państwo totalitarne, jeden wielki obóz pracy, gdzie ludzie zasuwają za darmochę (jakkolwiek często mają WYŻSZE zarobki niż w Polsce i innych państwach Unii Europejskiej; niestety, to my, Europejczycy, stajemy się tanią siłą roboczą dla Chińczyków), panuje straszliwy zamordyzm, a władze w Pekinie nie tylko chcą podbijać cały świat (mimo iż Chiny od zakończenia wojny koreańskiej tylko raz zaatakowały z...

Droga Chińczyka

Kiedy kupujemy jakiś sprzęt elektroniczny (telewizor, odtwarzacz płyt takich czy innych, smartfon tudzież cokolwiek innego), jest on często chińskiej marki, a nawet jeśli europejskiej, amerykańskiej, japońskiej bądź południowokoreańskiej, to i tak najprawdopodobniej wyprodukowano go w Chińskiej Republice Ludowej. Tamtejszy kapitał wykupuje europejskie (Volvo) oraz amerykańskie (IBM, Legendary Pictures) przedsiębiorstwa lub staje się ważnym ich udziałowcem. Zachodnie firmy rozbudowują swoją ofertę na rynek chiński, a na innych rynkach… liczą się z opinią Chińczyków. Pojazdy podwodne z Państwa Środka spływają na dno oceaniczne, sondy zaś eksplorują kosmos. W Unii Europejskiej zaczyna się dyskusja, czy nie kupić chińskiej szczepionki na koronawirusa; Węgry już to zrobiły, a Polska chyba ustawia się w kolejce. Przykłady tamtejszych sukcesów politycznych, społecznych i gospodarczych można mnożyć. A mówimy tu o kraju, który jeszcze w latach 40. ubiegłego wieku był państwem upadłym, zrujnow...