Posty

Wyświetlam posty z etykietą pazerność

Z okazji święta kapłanów

Dziś Wielki Czwartek, czyli katolickie święto kapłanów, zakonników, zakonnic – ogólnie kleru. Obchodzona jest Pamiątka Ostatniej Wieczerzy, czyli wydarzenia, podczas którego, wedle propagandowego przekazu, bo Ewangelie nie stwierdzają tego wprost, Chrystus miał ustanowić sakrament kapłaństwa. Cóż, święto to święto, pora więc na życzenia, jakkolwiek niekoniecznie klasyczne. Może więc byście, drodzy księża, zakonnicy, biskupi rozliczyli się wreszcie ze zbrodni pedofilskich oraz ich tuszowania? Ofiary czekają na odszkodowania, a często po prostu na zwyczajne przeprosiny, uznanie swojej winy. Może byście wreszcie przestali być pazerni? Gigantyczne bogactwa naprawdę nie są Kościołowi do niczego potrzebne, zwłaszcza w sytuacji, gdy miliardy ludzi cierpią skrajną nędzę. Może byście przestali wciskać ludziom załganą propagandę i wypaczać treści biblijne? Może byście przestali szerzyć nienawiść (wobec osób LGBT+, Żydów, muzułmanów, czarnoskórych, itd.) z ambon? Może wreszcie czas na r...

Efekt pazerności

Polska prokuratura bardzo rzadko zajmuje się PRAWDZIWYMI przestępstwami (znacznie lepiej wychodzi jej zaszczuwanie śmiertelnie chorych obywateli na zlecenie złodziei), niemniej czasami się to zdarza. Ot, aktualnie zabrała się za wydawanie środków z Krajowego Planu Odbudowy (KPO), które miały zostać przeznaczone na odbudowę polskiego spodarki ze zniszczeń spowodowanych pandemią COVID-19. Tymczasem wygląda na to, że wielu kapitalistów przeznaczyło owe pieniądze nie na rozwój firm (czyt.: zwiększenie zatrudnienia, wyższe płace, itp.), lecz na zbytki typu jachty. Czy tak było w istocie, być może wyjaśni śledztwo. W każdym razie, PiS i jego wyznawcy o ową defraudację oskarżają PO (tymczasem plany wydatkowania tychże środków opracowane zostały przed objęciem władzy przez obecną koalicję rządową), z kolei wyznawcy PO przypominają, jak to PiS-owcy kradli. Jedni i drudzy zdają się nie rozumieć lub, co bardziej prawdopodobne, przemilczać, co tak naprawdę stanowi przyczynę całej tej afery. A...

Ludzie pazerni

Na początek, przepraszam za brak notki wczoraj; musiałem załatwić pewną sprawę, w związku z czym nie miałem kiedy jej napisać. No, a teraz przejdźmy do dzisiejszego tematu: Różne są na tym świecie wiary. Nie chodzi mi w tym konkretnym wypadku o religie, ale o przyjmowanie bez żadnych dowodów określonych tez czy twierdzeń. Przykładowo, wielu ludzi na całym globie wierzy, że w odmętach szkockiego jeziora Loch Ness żyje potwór (będący zresztą lokalną atrakcją turystyczną), i przekonania ich bynajmniej nie podkopuje fakt, iż wieloletnie poszukiwania – w tym badania naukowe, zakrojone nieraz na szeroką skalę – nie potwierdziły istnienia takiej istoty. Podobnie rzecz się ma z wiarą w Yeti, Wielką Stopę i tym podobne stworzenia. Są osoby święcie przekonane o realności zjawisk typu duchy, nawiedzone miejsca, spirytyzm, opętania, egzorcyzmy, itd. Ludzie ci z reguły nikomu nie robią krzywdy, bo wiara w zjawiska paranormalne nie jest niebezpieczna… chyba. Gorzej, jeśli ktoś bezmyślnie przyjmie i...

Kościół i kryzys

Dziś wypada Wielki Czwartek, w katolicyzmie pamiątka Ostatniej Wieczerzy, jaką przed aresztowaniem i ukrzyżowaniem spożyć miał, w towarzystwie swoich uczniów (i uczennic, w tym Marii Magdaleny, o czym Ewangelie nie wspominają) Jezus Chrystus. Jest to zarazem święto kapłanów katolickich, określanymi mianem księży. W tym roku będzie ono w Polsce raczej ponure, bynajmniej nie tylko ze względu na restrykcje, rzekomo służące walce z szalejącą pandemią COVID-19 (w istocie lockdown i związane z nim obostrzenia jedynie przyczyniają się do rozwoju tejże zarazy we wszystkich państwach, gdzie je wdrożono), bo i tak w wielu parafiach nie są one przestrzegane. Polscy hierarchowie kościelni i duchowni mają inne powody, dla których dzisiejsze ich święto wesołe być nie powinno. Nie da się przecież ukryć, że instytucjonalny Kościół katolicki przechodzi w Polsce coraz poważniejszy kryzys. Ot, chociażby szybko maleje liczba wiernych, co przekłada się na niższe dochody, bo mniej ludzi wrzuca pieniążki...

Drogowskaz etyczny

Sejm i Senat przyjęły patronat Stefana Wyszyńskiego, zwanego Prymasem Tysiąclecia, nad rokiem 2021. Mija bowiem sto dwadzieścia lat od jego narodzin i czterdzieści od śmierci. A przede wszystkim klerykalna prawica, która zdominowała parlament (bynajmniej nie tylko PiS-owska!), wielbi Stefana Wyszyńskiego za jego „zasługi w walce z komunizmem”. Fakt, ów hierarcha kościelny by ł nad wyraz radykalnym, nieprzejednanym antykomunistą, co łączył (częste zjawisko na prawicy) z antysemityzmem. W 1938 roku pisał na przykład: Trudno nie przyznać słuszności twierdzeniom Hitlera, że Żyd pozostał obcym ciałem w organizmie narodów europejskich. Głosząc idee wywrotowe, stojąc na czele ruchu komunistycznego, szerząc w literaturze hasła niemoralne (…..) Żyd zwalcza obcą jego psychice kulturę, wyrosłą na podłożu chrześcijaństwa. Z sympatią spoglądał też na rasizm, a hitlerowskie metody „wychowywania” dzieci i młodzieży budziły w nim wręcz zachwyt . Nienawiść do Żydów to jedna z czarnych kart w hist...

Drapieżnik w sutannie

Pewien ksiądz (media, z tego, co się orientuję, nie informują, jaki i z jakiej parafii; może to i dobrze…) zażądał… znaczy, poprosił dzieci komunijne, aby przyniosły na majówkę, w charakterze „dobrowolnych” ofiar, część pieniędzy, które otrzymały z okazji Pierwszej Komunii. Utarł się bowiem zwyczaj, że dzieciaczkom tym, oprócz prezentów rzeczowych, daje się też większe bądź mniejsze kwoty. Co obdarowani z nimi zrobią, to już oczywiście ich sprawa. Niedawno internet obiegła informacja o dziewczynkach, które pieniędzy nie zatrzymały dla siebie, lecz przekazały je na schronisko dla zwierząt. Przykład godny naśladowania; coś mi się wydaje, że mają z nich szansę wyrosnąć PRAWDZIWE chrześcijanki. Oczywiście nie ma nic złego we wręczaniu prezentów komunijnych ani dokładaniu do nich pieniędzy. O ile, rzecz jasna, robi si to z głową. Kupowanie dziewięcioletniemu dziecku quada uważam, przykładowo, za idiotyzm, z tego względu, że pojazd ten, niewłaściwie użytkowany, może być niebezpieczny....

PiS w wyrąbanym lesie

Trybunał Sprawiedliwości UE wydał jedynie słuszny wyrok, uznając wycinkę Puszczy Białowieskiej, przeprowadzoną na polecenie byłego już (na szczęście!) ministra Szyszki Jana za nielegalną. W związku z czym Polska może zabulić kary finansowe. Dobrze by było – choć nie czaruję się i wiem, że jest to marzenie ściętej głowy – aby musiał je pokryć osobiście pan Szyszko, do spółki ze swoimi ówczesnymi ministerialnymi współpracownikami i mocodawcami. Do tej drugiej kategorii zaliczam oczywiście Jarosława Kaczyńskiego i Tadeusza Rydzyka. Cóż, nie da się zaprzeczyć, że wycinka Puszczy Białowieskiej była zbrodnią na polskiej przyrodzie. A jej oficjalna przyczyna – inwazja kornika – miała tyle samo wspólnego z prawdą, co broń masowego rażenia w rękach Saddama Husseina. Mnie, jako obywatela Polski, a zarazem człowieka lubiącego przyrodę, ze szczególnym uwzględnieniem lasów, postępowanie byłego ministra po prostu brzydziło. Z wyroku Trybunału mogę się zatem tylko cieszyć. Ale problem jest sze...