Posty

Wyświetlam posty z etykietą tortury

Fałszywy argument

Media społecznościowe obiegła wieść (dotarła, w każdym razie, do zainteresowanych, świadomych internautów) ze Strefy Gazy. Tak, znów z jednego spośród najbardziej koszmarnych miejsc tego świata, za sprawą faszystowskiej okupacji i popełnianych przez nią zbrodni. Mianowicie, izraelscy faszystowscy żołdacy torturowali ROCZNE dziecko. Przypalali chłopczyka papierosami, przebijali gwoździami i robili mu inne mrożące krew w żyłach rzeczy, a wszystko celem wymuszenia zeznań na jego ojcu. Co przerażające, wynaturzenie owo nie jest żadnym wyjątkiem, lecz standardem w postępowaniu izraelskich okupantów wobec Palestyńczyków. Na tym lista zbrodni faszystowskiego Izraela oczywiście się nie wyczerpuje. Rzeź w Strefie Gazy trwa nieprzerwanie od października 2023 roku, jakkolwiek ostatnio z cokolwiek mniejszą intensywnością (za to ludzi tam wykańczają warunki atmosferyczne oraz blokowanie przez okupanta dostaw pomocy humanitarnej), nasila się terror osadniczy, policyjny i wojskowy na Zachodnim Brz...

Zbrodnia nieustająca

Tragedia Strefy Gazy i całej okupowanej przez izraelskich faszystów Palestyny trwa. Ostrzały i bombardowania Gazy – a raczej tego, co z niej zostało – powtarzają się ciągle. Średnio mordowane jest tam jedno dziecko dziennie, o wiele zaś więcej ich umiera z wyziębienia i chorób, że o głodzie nie wspomnę. Tak, dzieci w tamtym miejscu żywcem zamarzają; trwa zimna, która na Bliskim Wschodzie również daje się we znaki. Jak już nieraz piałem, Izrael zabija Palestyńczyków nie tylko kulami czy bombami, ale też głodem. Od wielu miesięcy odcina pomoc, w tym żywnościową, dla Strefy Gazy. To, co zrobiono z Sumud Flotilla, było jedynie najjaskrawszym przykładem zbrodniczych owych działań. Faszystowski okupant nader intensywnie walczy bowiem ze wszystkimi, którzy usiłują pomagać Palestyńczykom. Dosłownie wczoraj w okupowanej Jerozolimie zniszczono budynek UNRWA, czyli Agencji Narodów Zjednoczonych dla Pomocy Uchodźcom Palestyńskim na Bliskim Wschodzie. Organizacja ta była na izraelskim celownik...

Nie do zaakceptowania

Rada Bezpieczeństwa Organizacji Narodów Zjednoczonych przegłosowała kilka dni temu rezolucję w sprawie Palestyny, konkretnie Strefy Gazy. W istocie jest to tzw. plan Trumpa, zawiera bowiem wydzieliny ekwiwalentu mózgu obecnego prezydenta USA. Dokument ma na celu doprowadzenie do pokoju w Palestynie i ogólnie na Bliskim Wschodzie. Problem w tym, że jest do niczego. Rezolucja przewiduje między innymi przekazanie Strefy Gazy pod międzynarodową kontrolę. A także rozbrojenie Hamasu. W zamian Izrael niby to miałby zaprzestać ludobójstwa. Palestyńczycy oczywiście uznali, że czegoś takiego zaakceptować nie mogą. Międzynarodowa kontrola nad Strefą Gazy oznacza bowiem ni mniej, ni więcej, że Palestyna (a raczej to, co z niej zostało) ostatecznie ziemie te utraci. Jest to bowiem zakamuflowany sposób na przekazanie Strefy Gazy izraelskiemu okupantowi – może jeszcze swoje udziały zyskają tam Amerykanie – o co przecież od początku ludobójczej operacji chodzi. Złożenie broni przez Hamas też ni...

Zeznania uwolnionych jeńców

Palestyńscy jeńcy, długo przetrzymywani przez izraelskiego, faszystowskiego okupanta, wrócili do domów… czy raczej tego, co z nich zostało. I zaczęli zeznawać. To, co mówią, brzmi jak koszmar wymyślony przez szaleńca, ale jest w stu procentach prawdą. Obok ludobójstwa w Strefie Gazy i przemocy na Zachodnim Brzegu Jordanu, owe historie ukazują skalę zbrodni Izraela i tego, jak zdegenerowane jest to neohitlerowskie państwo, którego nie można uznać za żydowski organizm polityczny, Żydzi bowiem – ci prawdziwi, którzy chcą po prostu w spokoju praktykować swą religię i rozwijać kulturę – też są tam brutalnie represjonowani. Zacznijmy od tego, że na ziemiach okupowanych Palestyńczyk, bez względu na wiek czy płeć, może zostać aresztowany, skatowany lub zamordowany za sam jeno fakt bycia Palestyńczykiem. Tylko dlatego, że idzie ulicą. Tylko dlatego, że mówi po arabsku. Tylko za to, że ma nieco ciemniejszą skórę niż kolonizator-okupant. Albo po prostu z tej przyczyny, że żołdak z checkpointu ...

Odczłowieczeni po śmierci

Wprawdzie Izrael złamał zawieszenie broni z Hamasem i nadal atakuje to, co zostało ze Strefy Gazy – nasila się też wymierzona w Palestyńczyków przemoc na Zachodnim Brzegu Jordanu – niemniej obie strony wypuściły zakładników, choć w przypadku Izraela, dalece nie wszystkich. Trwa także wzajemne zwracanie ciał zamordowanych; w przypadku zakładników Hamasu, którzy zginęli, jest z tym problem, ponieważ zwłoki często trzeba wygrzebywać spod ruin, nadto wielu spośród tych ludzi zostało rozerwanych na strzępy przez pociski IDF (tak, Izrael zabijał swoich). Zachodzi tu kolejna odsłona koszmaru okupacji, albowiem faszyści dehumanizują Palestyńczyków nawet po śmierci. Zwłoki ludzi zamordowanych przez izraelski aparat represji wracają ponumerowane, bez nazwisk, jak gdyby były to zwykłe rzeczy. Co gorsza, wiele z nich nosi aż nazbyt wyraźne ślady przemocy, tortur i gwałtów. Czyli tego wszystkiego, o stosowanie czego Izrael posądzany był od dawna. Teraz są na to jeszcze bardziej niźli wprzódy jaw...

Porwanie

Na początek przepraszam za brak czwartkowej i piątkowej notki; wynikał on z tego, że miałem ważne sprawy do załatwienia. Podczas tej mojej nieobecności stało się to, czego należało się spodziewać (i większość świadomych obserwatorów sytuacji faktycznie się spodziewała) – siły izraelskich faszystów dokonały aktu piractwa morskiego, atakując na wodach międzynarodowych Sumud Flotillę i zajmując większość wchodzących w jej skład statków, a załogi uprowadzając. Wśród porwanych są też obywatele Polski; trafili do obozu koncentracyjnego (formalnie więzienia). Jak na to zareagował minister spraw zagranicznych, Sikorski Radosław? Ano, też zgodnie z tym, co sobą reprezentuje. Olał sprawę i jeszcze szydził, że nie ma zakładników na wymianę. Skutkiem tego w polskich miastach, Warszawę oczywiście wliczając, odbyły się masowe demonstracje, z żądaniem ostrej reakcji rządu na uprowadzenie Polaków oraz innych wolontariuszy wiozących pomoc humanitarną do Strefy Gazy, a także przeciwko nieustającemu lu...

Żywe tarcze i inne zbrodnie

Mijają miesiące, a ludobójstwo w Gazie, stanowiące rzekomo odpowiedź na zamach Hamasu z października ubiegłego roku, nie ustaje. Codziennie izraelska owa zbrodnia pochłania nowe ofiary. A przypomnę, że do masowego mordowania Palestyńczyków używane są nie tylko pociski, bomby i inne typy uzbrojenia (w tym zakazane prawem międzynarodowym!), dostarczane zresztą przez liczne państwa zachodnie, lecz także odcinanie ludności od leków, żywności i wody. Ta ostatnia w Gazie jest skażona w 97 proc. Konwoje z pomocą humanitarną są albo blokowane, albo bombardowane. Z biegiem czasu wychodzi coraz więcej informacji o zbrodniczych działaniach Izraela; przy czym szukać ich trzeba w internecie, ponieważ polskie telewizja oraz radio z reguły na ten temat milczą lub, co gorsza, przestawiają załganą propagandę okupanta. Otóż, coraz powszechniej dochodzi do wykorzystywania przez izraelską armię (IDF) palestyńskich cywilów jako żywych tarcz. Jeśli ludzie ci nie zginą w wyniku wymiany ognia, często „zn...

Uchodźcy i praca

Często można usłyszeć wypowiedzi w stylu: „Nie mam nic przeciwko uchodźcom, ale jestem przeciwny(a) ich przyjmowaniu, bo nie będą pracowali, tylko żyli na socjalu”. Cóż, jeśli mają zamiar „żyć na socjalu”, to w Polsce nie mają czego szukać, bo poza szczątkowymi, z reguły źle ukierunkowanymi i dalece niewystarczającymi świadczeniami, nijakiego „socjalu” u nas nie ma, chyba, że w wymysłach prawicowców. Co zaś do rzekomego lenistwa uchodźców, to ktoś, kto o nim mówi – pomijam tu złą wolę – nie jest świadom tego, przez co ci ludzie przeszli, i jakie skutki wywołało to w ich zdrowiu fizycznym oraz, zwłaszcza, psychicznym. Sam zmagam się z depresją, i chociaż mój stan jak na razie się polepsza, a nigdy też nie był tak zły, żeby uniemożliwić mi wstanie z łóżka czy przyrządzenie sobie posiłków, wiem, że choroba owa potrafi skutecznie pozbawić zdolności do normalnego, codziennego funkcjonowania, w tym i pracowania. Uchodźcy tymczasem zmagają się z jeszcze gorszymi dysfunkcjami, wywołanymi ...

Deficyt człowieczeństwa

Zbrodnia na granicy polsko-białoruskiej trwa nieustannie. Wciąż bowiem PiS-owskie służby wywożą uchodźców na drugą stronę owej rubieży albo w bliżej nieokreślonym kierunku, biją ich i szykanują, wciąż ludzie ci zamarzają w lesie, wciąż represjonowani są niosący im pomoc aktywiści… Jedynie większość mediów głównego nurtu przestała interesować się tematem. Czasami wszakże jakiś polityk się wypowie. A wówczas bywa, że robi się niedobrze, zwłaszcza, gdy „mądrościami” swymi dzieli się przedstawiciel PO-wskiej „opozycji” lub człowiek z nią związany. Tak na przykład, niedawno w jednym z programów telewizyjnych wystąpił Bronisław Komorowski, były prezydent (ostatni polityk, jakiego można za prezydenta uznać, ponieważ, jakkolwiek funkcję ową pełnił nad wyraz marnie, to jednak Konstytucji RP nie łamał, w odróżnieniu od Dudy Andrzeja, który prezydentem w moich oczach nie jest). I nie byłoby w tym jego wystąpieniu nic złego, gdyby nie palnął, że „nie widzi tortur na granicy”. Bo jego zdaniem, nik...

Przyjaciele pana Rafała

Gdzieś uszła energia społeczna, jaką pan Trzaskowski Rafał, polityk i samorządowiec PO, prezydent Warszawy oraz kandydat w zeszłorocznych wyborach prezydenckich, rzekomo wzbudził. Owszem, pod jego auspicjami powstał związek zawodowy, do którego należeć mogą – i to jest wielka jego zaleta – także osoby na samozatrudnieniu, lecz nie docierają do mnie żadne informacje, jak on działa (mam nadzieję, że jak najskuteczniej). No i założył też pan Trzaskowski swój Ruch Wspólną Polskę, ale tu działanie wydaje się jakieś takie niemrawe. No, ale na koniec sierpnia bieżącego roku ów Ruch Wspólna Polska zapowiada wydarzenie o nazwie Campus Polska Przyszłości. Ma się ono odbyć w Olsztynie, a prezydent Warszawy zaprasza na nie młodych ludzi, którzy chcą działać, ale niekoniecznie zapisywać się do partii. I wszystko byłoby w porządku, inicjatywę należałoby pewnie uznać za całkiem fajną, gdyby nie… I tu dochodzimy do strefy mroku. Otóż, wśród oficjalnych partnerów tegoż Campusu znajduje się Międzynar...

Zagrożenie

Lamenty (jak najbardziej uzasadnione i słuszne, acz chyba spóźnione) nad tym, że nowym ministrem wątpliwej edukacji, za to niewątpliwej ciemnoty zostanie fanatyczny homofob, a zarazem osobnik traktujący kobiety jako żywe inkubatory oraz kwestionujący prawa człowieka – wszystkim tym ideologicznie wpisuje się w modelowy neonazizm – nie tylko nie ustają, ale wręcz się rozkręcają. Przeciwko temuż potworowi mają być organizowane nawet demonstracje. Co zrozumiałe, największy sprzeciw wyrażają organizacje broniące praw osób LGBT oraz praw człowieka w ogóle, jak też Lewica i wielu polityków Koalicji Obywatelskiej. Niestety, nie popisał się lider PO, pan Borys Budka, który, owszem, jest przeciwny powołaniu naziola na wiadome stanowisko, niemniej jednak w swoim wpisie internetowym podniósł, iż są ważniejsze sprawy, np. przyrost zachorowań na koronawirusa. Ogólnie rzecz biorąc, pana Budkę szanuję, co nie zmienia faktu, że w tym konkretnym wypadku naprawdę mocno wtopił (już nie wspominam o tym...

Tęczowe represje niedouczonego ministra

Pod nieświatłymi i niemiłościwymi rządami Bezprawia i Niesprawiedliwości (które coraz trudniej nazwać partią, a coraz łatwiej – mafią i sektą) Polska nie tylko podąża w patologicznym kierunku ku dyktaturze i państwu policyjnemu, lecz także staje się krajem coraz bardziej chorym i nienormalnym – to najbardziej cenzuralne określenia, jakie przychodzą mi na myśl. Oto Brudziński Joachim, ksywa Jojo , minister spraw wewnętrznych – ten, co wydzierał się na ulicy o „komunistach i złodziejach”, i któremu belgijska parada wojskowa z okazji święta państwowego pomyliła się z… patrolem strzegącym Belgów przed uchodźcami ( sic !) – przy pomocy podległego sobie (a za swoim pośrednictwem, oczywiście dyktatorkowi Kaczyńskiemu Jarosławowi, znanemu jako Knypeć ) aparatu represji i nadzoru dobrał się do skóry pani Elżbiecie Podleśnej, aktywistce. Została ona aresztowana przez policję, która przeszukała jej dom, zabierając sprzęt elektroniczny; następnie obywatelkę męczono, trzymając ją godzina...