Posty

Wyświetlam posty z etykietą komunizm

Czerwone państwo z zieloną energetyką

Stany Zjednoczone po ponownym wprowadzeniu się Donalda Trumpa do Białego Domu praktycznie zarzuciły programy zielonej transformacji energetycznej, czyli oczywiście odchodzenia od paliw kopalnych na rzecz odnawialnych źródeł energii. Nie podobały się one licznym kapitalistom, na co nałożyła się także ciemnota samego prezydenta. Unia Europejska, pod naciskiem lobbystów, też powoli odpuszcza tę dziedzinę. Tymczasem na lidera zielonej transformacji energetycznej wyrosły Chiny. Tak, państwo z „czerwoną” gospodarką, które jeszcze do niedawna było głównym trucicielem świata. Od lat jednak przerzuca się na odnawialne źródła energii – co wszakże nie przebiega równomiernie w poszczególnych prowincjach – prowadząc gigantyczne inwestycje w elektrownie słoneczne, wodne, wiatrowe… Konkretne programy mają imponujący rozmach. Przykładowo, całe hektary pól zalewane są wodą, na niej zaś rozkłada się baterie słoneczne; rolnicy przekwalifikowują się na ich obsługę, dzięki czemu zarabiają o wiele więcej...

Przejawy komunizmu

A dziś będzie o czymś pozytywnym. Na pierwszy rzut oka sytuacja światowa staje się coraz bardziej ponura, tragiczna wręcz. W większości państw globalnej Północy kapitalizm w ogólnym zarysie przybiera na dzikości i barbarzyństwie. Wyzysk narasta, a wraz z nim bieda. Miliony Amerykanów głodują, a w skali świata liczba głodujących sięga miliardów. Ludzi przestaje być stać na podstawowe dobra czy opłacenie rachunków. Polskiego społeczeństwa też to dotyka. Patologiczny ów system społeczno-ekonomiczny w miarę narastającego kryzysu przybiera także coraz bardziej szczere, czyli faszystowskie oblicze… no dobra, mordę. Katastrofa klimatyczna nie ustaje. Z drugiej wszak strony, zachodzą zjawiska pozytywne, które dostrzec można gołym okiem, i to nie w odległych Chinach, gdzie rozwija się alternatywny, znacznie lepszy niż nasz model gospodarki, lecz na naszym własnym podwórku. Oto kilka przykładów. Krótko przed Dziadami/Halloween i Wszystkimi Świętymi pisałem o tym, że co roku staram się używ...

Bez wizy tu i tam

Gdybym chciał wybrać się do Chin, nie potrzebowałbym wizy. Chińska Republika Ludowa zniosła bowiem niedawno obowiązek wizowy dla osób obywatelskich Polski, podczas gdy wcześniej musieli go przestrzegać nawet ludzie legitymujący się paszportem dyplomatycznym. Teraz wystarczyłby mi paszport, wypełnienie formularza na lotnisku, i uzyskałbym pozwolenie na pobyt przez określony czas w ojczyźnie najstarszej cywilizacji świata. Trochę się to kłóci z obrazem Chińskiej Republiki Ludowej, jaki nieustannie przekazuje nasza propaganda, na zlecenie imperialistów z USA zresztą. A mówi ona, że jest to państwo totalitarne, jeden wielki obóz pracy, gdzie ludzie zasuwają za darmochę (jakkolwiek często mają WYŻSZE zarobki niż w Polsce i innych państwach Unii Europejskiej; niestety, to my, Europejczycy, stajemy się tanią siłą roboczą dla Chińczyków), panuje straszliwy zamordyzm, a władze w Pekinie nie tylko chcą podbijać cały świat (mimo iż Chiny od zakończenia wojny koreańskiej tylko raz zaatakowały z...

Jadłodzielnie

Minęło nam oto Boże Narodzenie/Solstycja/Jule/Gody, przy czym te ostatnie, wedle niektórych źródeł mówiących o Słowianach i ich religii, trwały kilkanaście dni i kończyły się w okolicach 6 stycznia, uznajmy zatem, że niech sobie jeszcze trwają. W każdym razie, jak co roku wielu ludziom zostało to, czego w dwa świąteczne dni (trzy, licząc z Wigilią, która w tym roku wypadła w ustawowo wolną od pracy niedzielę) nie zjedli. I, niestety, większość z tego wyląduje na śmietniku. Innymi słowy, znów będziemy mieli do czynienia z marnowaniem żywności na ogromną skalę. Zjawisko owo patologiczne jest charakterystyczne nie tylko dla Polski, lecz dla chyba wszystkich państw kapitalistycznych, większość obywateli których sterowana jest przy użyciu przekazu reklamowego, nakazującego kupować więcej i więcej, i nie tylko w okresie świątecznym. Dlatego jeszcze przed świętami pojawiło się w mediach (społecznościowych tudzież innych) wiele apeli, aby niezjedzonej żywności – tej przynajmniej, jaka ma dł...

Komunizm w serialu

Kilka tygodni temu amerykańsko-kanadyjski serial The Last of Us , wyprodukowany i transmitowany przez HBO, narobił szumu wśród polskiej (nie wiem, jak to było w innych krajach) prawicy, zwłaszcza tej betonowo-konserwatywnej oraz nacjonalistycznej/faszystowskiej/nazistowskiej. Prawacy mało nie defekowali z wściekłości, gdyż w jednym z odcinków pokazano parę gejów; tenże wątek miłosny poprowadzony był zresztą bardzo ładnie, z dużym wyczuciem, i niewiele, o ile cokolwiek, miał wspólnego z nudną hollywoodzką sztampą. A po ostatnim odcinku do owej prawicowej defekacji dołączyć mogą również nasze polskie libki, czyli konserwatyści uważający się za liberałów. Oto bowiem pokazał on system społeczno-gospodarczy, którego nadwiślańska serdecznie nienawidzi. Po kolei jednakowoż. The Last of Us jest adaptacją gry wideo (nie grałem w nią, toteż o wierności lub jej braku wypowiedzieć się nie mogę), inspirowaną m. in. wybitną powieścią Droga autorstwa Cormaca McCarthy’ego. Akcja serialu rozgrywa ...

Murem za KPP

Minister niesprawiedliwości, a jednocześnie Prokurator (inkwizytor) Generalny, niejaki Ziobro Zbigniew, wraz z podległymi sobie prokuratorami rozpoczął krucjatę przeciwko Komunistycznej Partii Polski. Chce ją mianowicie zdelegalizować, m. in. za rzekome nawoływanie do obalenia demokratycznego ustroju Polski (czym od 2015 roku zajmuje się rząd Zjednoczonej Prawicy, z zerowym ministrem niesprawiedliwości w składzie). W reakcji na to internauci o lewicowych – od umiarkowanych po radykalne – poglądach rozpoczęli akcje w obronie KPP. Jedni zamieszczają na swoich profilach posty tematyczne, inni dają na zdjęcia profilowe nakładki (ładne zresztą) MUREM ZA KPP. Po stronie zagrożonego delegalizacją ugrupowania opowiedzieli się działacze Federacji Młodych Socjaldemokratów, czyli SLD-owskiej młodzieżówki, działanie Ziobry potępiła też Anna Maria Żukowska, rzeczniczka SLD. Umiarkowani lewicowcy podkreślają, że KPP w żaden sposób nie łamie polskiego prawa, nie ma zatem podstaw do zakazania jej dz...

Hołd dla zapomnianej

Już za kilka dni świętowali będziemy Boże Narodzenie. Rodowód tego święta sięga IV wieku n. e., czyli okresu, w którym cesarz Konstantyn Wielki (kanalia i morderca; nadto jednym bóstwem, w jakie szczerze i z oddaniem wierzył, był on sam) zalegalizował chrześcijaństwo w Imperium Romanum, łącząc je przy okazji z inną popularną podówczas religią, czyli mitraizmem. Właśnie z tej drugiej religii pochodzi data Bożego Narodzenia; końcem grudnia wyznawcy mitraizmu świętowali zwycięstwo światła nad ciemnością, co pasowało również do chrześcijańskiej symboliki, i stąd data Bożego Narodzenia, niezgodna z faktami, bo Jezus narodził się najprawdopodobniej wiosną. Co ciekawe, w tym tych samych dniach pogańscy Słowianie też obchodzili Święto Światła, podczas którego odbywały się m. in. obrzędy ku czci zmarłych (wierzono, że mogą oni pojawić się wtedy pod postacią obcego wędrowca lub zwierzęcia, i stąd tradycja pozostawiania pustego miejsca przy stole). Choinka też częściowo wywodzi się z pogańskie...

Czerwony Mikołaj

Dziś 6 grudnia, czyli Mikołajki – w Kościele katolickim wspomnienie świętego Mikołaja z Miry (dzisiejsza Turcja), w Kościele Prawosławnym określanego mianem Cudotwórcy. Według legendy (jego istnienie nie jest potwierdzone, choć jego otoczone kultem kości spoczywać mają w jednym z włoskich sanktuariów; pytanie, do kogo naprawdę należały, pozostaje otwarte) był on biskupem – demokratycznie wybranym przez wiernych, jak to się działo w pierwszych stuleciach chrześcijaństwa – miasta greckiego polis Mira, który wsławił się licznymi cudami, a przede wszystkim, finansowaną ze swojego ogromnego majątku, pomocą dla ubogich, m. in. finansować miał posagi dla panien z biednych domów, które, gdyby nie wyszły za mąż, zostałyby sprzedane do zamtuzów, czy też wykupywać więźniów skazanych na śmierć. Czyli taki komunista, typowy dla wczesnego chrześcijaństwa. Chrześcijański komunizm, dodajmy, zamordowany został przez cesarza Konstantyna, niezbyt słusznie zwanego Wielkim, który dopuścił kościelnych hi...