Posty

Wyświetlam posty z etykietą Orzeł Biały

Sprofanowane symbole

Majówka trwa, dziś obchodzimy Dzień Flagi Państwowej, święto wprowadzone w 2004 roku. Zapewne głównie po to, aby wypełnić lukę pomiędzy 1 a 3 Maja, co nie zmienia faktu, iż warto poświęcić mu nieco uwagi. Choć przyczyna ku temu smutna… Biało-Czerwona, jak również Orzeł Biały są bowiem regularnie, ze znaczną częstotliwością profanowane przez prawicę, która rości sobie do tych symboli wyłączne prawo. Nic nowego, dzieje się tak, odkąd polityczne ugrupowania prawicowe się w (k)raju nad Wisłą ukształtowały; pierwszym była konfederacja targowicka pod koniec XVIII, która doprowadziła do upadku państwa. O ile jeszcze taka Platforma Obywatelska profanacji flagi czy godła w zasadzie się nie dopuszcza, a jeśli już, to promuje je w durny, infantylny tudzież żałosny sposób, czego przykładem czekoladowy orzeł prezydenta (ostatniego jak dotąd, gdyż Dudzie Andrzejowi miano to nie przysługuje) Bronisława Komorowskiego, o tyle PiS i partie czy organizacje jeszcze bardziej skrajne (nacjonalistyczne,...

Tęcza, Orzeł Biały, minister i głupota

Pan Brudziński, Joachim swoją drogą, minister spraw wewnętrznych w rządzie Jarosława Kaczyńskiego (dla niepoznaki z Morawieckim, Mateuszem swoją drogą, na czele), poczuł się zdegustowany i dlatego szykuje się do zawiadomienia prokuratury, na czele której stoi jego koalicyjny kolega, ten jakiś taki zerowy. O co poszło? O Orła Białego. Został on bowiem wykorzystany w Paradzie Równości – choć formalne nazwano ją Marszem – która przeszła przez ulice Częstochowy (pisałem o niej wczoraj). Ptak z polskiego godła ukazany został na tle tęczowej flagi. I to właśnie pan minister uznał za profanację naszego godła, a teraz chce, by sprawą zajęła się prokuratura. Cóż, osobiście uważam, iż symboli państwowych nie można wykorzystywać ot, tak sobie, gdzie popadnie. Przykładowo na przeciwdeszczowym płaszczu, w którym chodził w zeszłym roku po górach pan Kaczyński Jarosław wraz z kilkoma akolitami, a pan Brudziński (co prawda, bez tego płaszcza) z nimi się sfotografował. Warto zauważyć, że Wódz Ja...